— GAZETA —

DEMOKRATYCZNA

POWIAT MYSZKOWSKI · ZAWIERCIAŃSKI · BĘDZIŃSKI · CZĘSTOCHOWSKI

Gospodarka

Pojazdy elektryczne - ekonomiczne i ekologiczne

Pierwszym pojazdem, który przekroczył barierę prędkości 100 kilometrów na godzinę, był samochód elektryczny. To one zapoczątkowały motoryzację. Dziś prym wiodą auta z silnikami spalinowymi, jednak producenci wracają do korzeni. Pojazdy elektryczne są ekonomiczne i ekologiczne, wręcz idealne dla niezbyt wprawnych kierowców – nie mają sprzęgła, skrzyni biegów, niektóre potrafią same jeździć i parkować, a na jednym ładowaniu przejeżdża się od stu do kilkaset kilometrów.

Po polskich drogach jeździ kilka tysięcy pojazdów elektrycznych. Ta liczba ma się zmienić za sprawą rządowego programu dopłat do zakupu tego typu pojazdów.

W czerwcu br. planowany jest start naboru wniosków o dofinansowanie zakupu pojazdów elektrycznych. Rząd przygotowuje zmiany, które mają zachęcić do korzystania z elektryków.

Prace w Ministerstwie Klimatu są już finalizowane – niewykluczone, że nabór wniosków rozpocznie się już w czerwcu i będzie prowadzony przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Rozporządzenie w sprawie szczegółowych warunków udzielania wsparcia w zakresie zakupu nowych pojazdów ze środków Funduszu Niskoemisyjnego Transportu osobom fizycznym niewykonującym działalności gospodarczej i warunków rozliczania tego wsparcia zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw w listopadzie 2019 r. Zgodnie z jego zapisami na zakup pojazdu elektrycznego lub napędzanego wodorem będzie można uzyskać dofinansowanie w wysokości 30% ceny zakupu.

Wprowadzono jednak ograniczenia – kwota dofinansowania dla pojazdu elektrycznego nie może być wyższa niż 37,5 tys. zł, a dla tego napędzanego wodorem – 90 tys. zł. I co ważne wsparciem będzie mógł być objęty zakup pojazdu, którego cena nie przekracza 125 tys. zł, a w przypadku pojazdu wodorowego 300 tys. zł. W dodatku samochód musi być kupiony za gotówkę lub na kredyt. Dofinansowaniem nie jest objęty leasing ani wynajem długoterminowy.

Pojazd musi być nowy (niezarejestrowany przed zakupem).

Po zakupie samochodu trzeba będzie wysłać wniosek do NFOŚiGW, formularz ma niebawem pojawić się na stronie. Ten ma zawierać podstawowe dane osobowe, kontaktowe, numer rachunku oraz dane pojazdu. Wymagane będzie złożenie stosownych oświadczeń, m.in. to, że beneficjent nie sprzeda pojazdu przez 2 lata i zobowiązuje się do ubezpieczenia go od kradzieży, uszkodzeń czy zniszczeń przez ten okres.

T jak tanio

Przejechanie pojazdem elektrycznym 100 kilometrów nie przekroczy 11 zł. Tyle kosztować nas będzie podróż samochodem ze wszystkimi jego dogodnościami – wygodą, klimatyzowanym wnętrzem, muzyką. Za 11 zł zatankowalibyśmy ok. 2,5 litra benzyny lub oleju napędowego. Takiego spalania nie zagwarantuje nam żaden pojazd ze spalinowym silnikiem, nawet skuter.

B jak banalne w obsłudze

Choć to może wydać się szokujące, w pojazdach elektrycznych nie ma skrzyni biegów, sprzęgła, nie trzeba wymieniać oleju. System napędowy jest wręcz banalny. Po prostu wsiada się, włącza tryb jazdy i jedzie. W dodatku auta te są niesamowicie ciche i mają niezwykle efektywną pracę już od początkowej prędkości – porównywalny do diesli (praca od samego początku). Trzeba też zwrócić uwagę na sprawność – jednostki elektryczne są zdecydowanie bardziej sprawne niż spalinowe.

D jak dodatki

Pojazdy elektroniczne posiadają wiele ciekawych funkcji. Te z wyższej półki cenowej same pobierają z internetu aktualizacje, same parkują, czy wjeżdżają do garażu. Częstymi dodatkami w pojazdach klasy średniej są: podgrzewana kierownica, podgrzewane fotele czy możliwość wyłączenia klimatyzacji po stronie pasażera.

Ł jak ładowanie

Pojazd elektryczny przejeżdża średnio na jednym ładowaniu 100-150 kilometrów. Na długość przejazdu wpływ może mieć m.in. pogoda czy oczywiście wielkość pojazdu. Najlepsze wyniki notuje najsłynniejsza marka pojazdów elektrycznych, nosząca nazwę po słynnym naukowcu. Tesla może przejechać ponad 500 km na jednym ładowaniu. Pojazdy marek bardziej popularnych na europejskim rynku motoryzacyjnym osiągają zasięg ponad 300 km.

U jak uprzywilejowani

Posiadacze samochodów elektrycznych mogą parkować bez opłat w strefach płatnego parkowania. To spora zaleta, która pozwoli zaoszczędzić nawet kilkadziesiąt złotych dziennie. Ponadto kierowcy pojazdów elektrycznych mogą poruszać się buspasami, a w Warszawie jeździć – po wyłączonym z ruchu – Trakcie Królewskim.

Niektóre samorządy w Polsce (w dużych europejskich miastach to już standard) noszą się z zamiarem wyznaczenia specjalnych stref, do których wjechać można tylko pojazdem elektrycznym, napędzanym wodorem lub gazem ziemnym. W 2019 roku tylko Kraków wyznaczył taką strefę (dzielnica Kazimierz).

K jak koszty

Koszty są uzależnione od miejsca, w którym ładujemy nasz pojazd. Możemy oczywiście korzystać z bezpłatnych punktów ładowania, ale musimy liczyć się z tym, że miejsce będzie zajęte. Jeśli będziemy ładować pojazd w domu, najlepiej zrobić to w godzinach: 22.00-6.00, wówczas energia elektryczna jest najtańsza. Średnia cena 1 kWh wynosi 0,55 zł, oznacza to mniej więcej tyle, że koszt przejechania 100 km przy zużyciu 20 kWh na 100 kilometrów wyniesie 11 złotych.

Koszt ten obniżyć może zainstalowanie w domu paneli fotowoltaicznych. Ładowanie naszego elektryka będzie wówczas niemal darmowe.

Przy kosztach wspomnieć należy o naprawach. Pojazdy elektroniczne to skomplikowana elektronika i akumulator, które wymagają starannej diagnostyki. Często najdroższą częścią tych samochodów jest bateria, która może kosztować nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych.

W jak wodorowe

Są napędzane powietrzem, a z rury wydechowej zamiast spalin, cieknie im woda. Próby stworzenia pojazdu napędzanego wodorem sięgają XIX wieku. Od tej daty upłynęło sporo czasu do uzyskania jednostki zdalnej do produkcji, którą na razie trudno nazwać masową. Samochody zasilane wodorowymi ogniwami paliwowymi nie emitują żadnych szkodliwych substancji, są znacznie cichsze. Niestety w Polsce na razie trudno o ich zakup i tankowanie.

Otwarcie pierwszych stacji wodorowych zaplanowane jest dopiero na 2021 r. (Gdańsk i Warszawa). Spalanie w tychże pojazdach wynosi mniej więcej 1 kg wodoru na 100 km (cena 1 kg w Niemczech to ok. 10 euro), co da nam kwotę ok. 46 zł. W dodatku zbiorniki w pojazdach nie pomieszczą więcej niż 5 kg paliwa.

KOMUNIKATY

Wszystkie tematy

EdukacjaGospodarkaKulturaPrawoSamorządSportSpołecznośćSprawy miastaZdrowie