Przewodniczący straci mandat?
Łączenie funkcji Naczelnego Lekarza Szpitala i sprawowanie mandatu radnego w Radzie Powiatu w Myszkowie, która jest organem założycielskim dla lecznicy, zarzuca Wojciechowi Pichecie (na zdjęciu z prawej) troje kolegów z opozycji: Rafał Kępski, Dorota Kaim-Hagar i Anna Socha-Korendo. Jeśli argumenty radnych będą słuszne, Przewodniczący będzie musiał pożegnać się z samorządem jeszcze przed zakończeniem swoich spraw karnych.
Do tej pory tę funkcję radni łączyli i choć przeciwnicy polityczni wrzeli, to nie dochodziło do łamania ustawy o samorządzie powiatowym. Z przepisów wynika, że radny nie może pełnić funkcji kierownika powiatowej jednostki organizacyjnej oraz jego zastępcy. Okazuje się, że Wojciech Picheta musiał stracić czujność i podpisując umowę o pracę, przyjął warunki określone w regulaminie organizacyjnym zmienionym po raz ostatni w marcu 2020 r.
Z dokumentu wynika, że „do obowiązków Naczelnego Lekarza Szpitala należy w szczególności: [...] Kierowanie Zespołem oraz reprezentowanie go we wszystkich czynnościach faktycznych i prawnych związanych z działalnością Zespołu w okresie nieobecności Dyrektora Zarządu”. I takich zapisów się powiatowi decydenci nie spodziewali.
Na dowód swoich racji radni przedstawiają podpisane przez Przewodniczącego/Naczelnego rozstrzygnięcie konkursu ofert na świadczenia medyczne (protokół z posiedzenia komisji konkursowej z dnia 17.03.2021 r.). - Naczelny Lekarz Szpitala Wojciech Picheta podczas nieobecności Dyrektora, który przebywał na L4, zastępował go w jego obowiązkach, podpisując, a tym samym zatwierdzając prace komisji konkursowej.
W kręgach kadry szpitala powszechnie znana jest opinia o pełnieniu roli kierownika jednostki przez Przewodniczącego Rady Powiatu Wojciecha Pichetę. [...] Ustawodawca słusznie uniemożliwił łączenie funkcji radnego powiatowego z funkcją dyrektora jednostki powiatowej. Takie łączenie stanowisk jest niedopuszczalne, gdyż dochodzi do konfliktu interesu i negatywnie wpływa na realizację podstawowych zadań powiatu. W tym wypadku na funkcjonowanie Szpitala Powiatowego w Myszkowie.
Informujemy również o przekazaniu naszego stanowiska do organu prawnego Wojewody Śląskiego, który to pełni funkcję nadzorczą nad prawidłową realizacją ustawy o samorządzie powiatowym - wyjaśnia troje radnych.
W odpowiedzi radca prawny świadczący usługi dla Starostwa Powiatowego w Myszkowie Anna Zachariasz napisała, że szpital nie jest powiatową jednostką organizacyjną, a poza tym, zdaniem radczyni, Naczelny tylko incydentalnie zastępuje dyrektora, a jego stanowisko nie przyjmuje funkcji zastępcy. Jakie to są argumenty, każdy potrafi ocenić.
My dodatkowo zauważyliśmy, że szpitalni decydenci próbowali znaleźć rozwiązanie problemu - zatrudniono asystenta dyrektora - Sławomirę Kuźmicką. Za objęciem przez kobietę stanowiska dyrektora optował Jarosław Kumor. Obietnica wyborcza widać została w jakimś stopniu spełniona. Poprosiliśmy o udostępnienie umowy o pracę - szpital nieustannie odmawia nam udostępniania informacji. Nie wiemy zatem ile kosztuje nieudolna próba uratowania mandatu i zabezpieczenia na przyszłość.
Dyrektor napisał nam, że w przypadku jego nagłej i niespodziewanej obecności zastępują go: Sławomira Kuźmicka, a w zakresie nadzoru medycznego Naczelny Lekarz Szpitala - Wojciech Picheta. Wymienione wyżej osoby nie miały i nie mają ustalonego wynagrodzenia za czas nieobecności dyrektora, nie przewiduje tego także regulamin. (kk)
Opublikowano: kwiecień 2021