Szogun: pogromca pańskich kotów
SZOGUN: POGROMCA PAŃSKICH KOTÓW
O tym, że w Prawie i Sprawiedliwości w szczególny sposób postrzegane są koty, wiedzą chyba wszyscy. Przypodobać się Prezesowi Kaczyńskiemu postanowił najwyraźniej radny Rady Gminy Niegowa. Kapitan – nazywany przez znajomych – Szogunem żądał znalezienia w budżecie samorządu środków na kastracje kotów. Na wieść o pomyśle, te pochowały się w stodołach, a psy odetchnęły z ulgą.
Niech mieszkańcy Niegowy nie będą zdziwieni, jeśli w centrum miejscowości przejdzie stado pikietujących o pozbawienie kotów klejnotów. Na czele szedł będzie radny Prawa i Sprawiedliwości, bliski-daleki posła Trepki – Mateusz Nocuń, informując o konieczności wcielenia w życie wymyślonego przez siebie szóstego punktu piątki dla zwierząt Kaczyńskiego. Postulat ma wybrzmieć: nakazuje się kastracji kotów we wsi.
Wydaje się, że radny Nocuń o możliwościach rozrodczych czworonogów pozwoli decydować właścicielom. Najwyraźniej bezpańskie zwierzęta ocalą atrybuty płci, bo radny dopytywał podczas sesji głównie o koty pańskie. Zadziwieni tak usilnym forsowaniem pomysłu przez Nocunia byli pozostali radni. Niektórzy pogubili się w rachubie, ile razy z jego ust padł ten zestaw. Niewzruszony Szogun jak mantrę powtarzał: kot i kastracja. I tłumaczył, że pyta na prośby mieszkańców.
Radny Stanisław Mizgała na sesji widać wczuł się w klimat i zamiast mówić do mikrofonu, mruczał coś pod wąsem.
Zapytaliśmy kilku osób mieszkających w gminie Niegowa, co sądzą o tym pomyśle. Wszystkie brzmiały w jednym tonie.
- Czy on zgłupiał? Sobie niech klejnoty utnie, może więcej pożytku z tego będzie – komentowali.
- Od razu widać, że z PiS-u, bo o psach nie pomyślał – śmiali się pod nosem.
- Muszę powiedzieć żonie, by przestała mówić do mnie kotku, bo jeszcze Nocuń usłyszy – żartował starszy mężczyzna.
- Jaja na sesji – tak chyba trzeba to podsumować – mówi pewien polityk po obejrzeniu nagrania z ostatnich obrad rajców.
Wyjaśniamy jednak, że samorządy decydują się na wprowadzenie programów kastracji/sterylizacji kotów, ale głównie bezdomnych. Większość samorządowców wychodzi z założenia, że jeśli ktoś zdecydował się na psa czy kota, to powinien we własnym zakresie dokonać takiego zabiegu, a publiczne pieniądze można wykorzystać inaczej.
- Czemu wszyscy mamy płacić za to, że ktoś chce obciąć kotu to i owo? To tak, jakbyśmy mieli na koszt podatnika remontować komuś dom, bo radny tak wymyśli. Niech on się zajmie poważnymi problemami – dodał ktoś inny.
Mateusz Nocuń oprócz zasiadania w Radzie Gminy Niegowa pełni funkcję Zastępcy Komendanta Powiatowego Państwowej Straży Pożarnej w Myszkowie. Radni za utracony stosunek pracy otrzymują ekwiwalent, tak zwaną dietę. Słuchając jego wypowiedzi, można wywnioskować, że może dobrze, że bywa nieobecny w pracy. Strach pomyśleć co czeka koty, wymagające strażackiego ratunku. Bo przecież i na takie wezwania PSP reaguje. Na dźwięk syreny strażackiej będą wolały spaść z drzewa.
Z uwagi na to, że strażacy po naszych artykułach muszą wykonywać dużo ćwiczeń, nie publikujemy imion i nazwisk osób wypowiadających się w tym tekście. Nigdy nie wiadomo jak zemści się na nich radny Nocuń, w końcu to sami mężczyźni.
P.S. Przypominamy, że wywodzący się z polskiej wsi wujek Nocunia – poseł Mariusz Trepka głosował za piątką dla zwierząt Kaczyńskiego.
Opublikowano: sierpień 2021