Polscy skoczkowie w TVN
P O L S C Y S K O C Z K O W I E W T V N
Tegorocznego cyklu Pucharu Świata w Skokach Narciarskich nie zobaczymy już na antenach telewizji publicznej. Po wielu latach Telewizja Polska nie będzie transmitowała większości zimowych zawodów sportowych.
Grupa Discovery, która jest jednym z największych nadawców telewizyjnych, poinformowała w oficjalnym komunikacie o uzyskaniu wyłączności praw do transmitowania nie tylko Pucharu Świata w skokach narciarskich, ale również Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Pekinie. Wszystkie te zawody będzie można śledzić w popularnym Eurosporcie oraz TVN. Wyjątkiem mają być jedynie konkursy w Zakopanem i Wiśle, które pokaże zarówno Eurosport, jak i TVP.
Utratę przez TVP praw do transmisji popularnych w naszym kraju skoków narciarskich Prezes Jacek Kurski może bez wątpienia wpisać po stronie swoich porażek. Chyba nikt nie przypuszczał, że na antenach Telewizji Polskiej nie zobaczymy zmagań m.in. Kamila Stocha.
Publiczna telewizja szybko zreflektowała się i postanowiła wystąpić do grupy Discovery o udzielenie sublicencji do praw na transmisję skoków – ten sport jak mało który łączy Polaków, lecz grupa Discovery podjęła decyzję, że kibice będą śledzić poczynania najlepszych skoczków w TVN-ie i na platformie Player. Co ważne, jak poinformował nowy nadawca, transmisje z zawodów na platformie Player będzie można oglądać za darmo od 19 listopada 2021 r.
Fotografia na stronie: Jacek Kurski oklaskujący, z podpisem „TVP BEZ SKOKÓW”, a pod zdjęciem cytat w ramce: „ZROBIMY KONKURENCYJNE ZAWODY W SMAŻENIU PLACKÓW”.
Zrzut ekranu z profilu Twitter Bartosza Wiśniakowskiego (@BWisniakowski): „Wiecie ile kosztuje nas propaganda TVP od początku rządów #PiS? Przeznaczyli już na to ~7,5 miliarda złotych!! tj.: w 2016 ~ 0,423 mld zł, w 2017 ~ 1,216 mld zł, w 2018 ~ 0,386 mld zł, w 2019 ~ 1,497 mld zł, w 2020 ~ 2,043 mld zł, w 2021* ~ 1,950 mld zł [*plan wg. ustawy budżetowej]”.
Obok wykres słupkowo-liniowy „Skumulowane środki na propagandę PiS w TVP [mld zł]” pokazujący wzrost od 0 w 2015 r. do 7,515 mld zł w 2021 r.
Po tej bez wątpienia ogromnej porażce pewnie za jakiś czas Prezes Kurski będzie chciał wmówić Polakom, że te skoki to nie taka fajna sprawa i nie warto oglądać. Chociaż o jakość tematu zastępczego należy drżeć. Jakiś czas temu TVP stworzyło własny odpowiednik emitowanego na antenie TTV popularnego programu rozrywkowego Googlebox.
Dla tych, którzy nigdy nie oglądali, jest to program, w którym uczestnicy spontanicznie komentują w sposób humorystyczny oglądane przez siebie produkcje. O ile w Googlebox uczestnicy biorą na tapetę różnego rodzaju popularne programy, to w produkcji TVP pod nazwą Motel Polska mamy przesyt polityki i często niestrawnego jedynie właściwego ukierunkowania. Miało być śmiesznie, a nie jest.
W zamyśle miano stworzyć konkurencję dla TVN-owskiego hitu, a wyszedł bubel - taki made in china, podczas oglądania którego można poczuć zażenowanie. O ile oglądając Googleboxa, można się uśmiać i poczuć dystans uczestników programów, o tyle w produkcji Telewizji Polskiej możemy zobaczyć, jak „aktorzy” przyklaskują Jarosławowi Kaczyńskiemu i krytykują opozycję, a w rozrywce przecież chodzi o coś innego.
Śledząc opinie internautów, to gdyby oni podejmowali decyzję, to już dawno „Motel Kurskiego” musiałby ogłosić upadłość.
To, że opinia widzów na temat tego, co oglądamy w telewizji, jest mało ważna, przekonują nas różne wydarzenia. Wiele razy politycy znajdowali wytłumaczenia dla niezadowolenia kibiców czy też publiki. Nie tak dawno na festiwalu w Opolu Jacek Kurski został wygwizdany przez publiczność. Na co odpowiedział, że wygwizdali go cudzoziemcy: „W wielu krajach aplauz wyraża się poprzez gwizdy, dlatego witam również cudzoziemców w Opolu”.
Czy to jest wyparcie rzeczywistości przez Prezesa TVP – nie wiemy, ale daje to dużo do myślenia. W tym przypadku sprawdza się stare powiedzenie „plują ci w twarz, ty udaj, że pada deszcz”.
Kolejnym przykładem niezadowolenia publiczności może być wygwizdanie Beaty Szydło wręczającej medale piłkarzom ręcznym podczas Mistrzostw Świata. Jak słusznie zauważył Newsweek – Jacek Karnowski redaktor wPolityce.pl stwierdził, że były to niemieckie gwizdy i odkrył, że „ich gwizd ma inny akcent”, a gdy wygwizdano Andrzeja Dudę podczas finału Pucharu Polski w piłce nożnej, to prawicowa prasa pisała, że to nie byli prawdziwi kibice.
Obecna władza wyznaje zasadę „moja racja jest mojsza niż twojsza” i nic z tym nie zrobisz.
Na swoim profilu twitterowym jeden z polityków Koalicji Obywatelskiej Bartosz Wiśniakowski przygotował ciekawe zestawienie, z którego wynika, że od 2016 r. na Telewizję Publiczną została przekazana kwota 7,5 miliarda złotych. Z roku na rok na TVP przekazywano coraz większe środki - począwszy od 0,423 miliarda zł w 2016 r., do 1,950 miliarda zł w 2021 r.
Z anteny TVP znika coraz więcej kojarzonych z tą stacją programów, prezenterów, aktorów, artystów, co też odbija się na jakości serwowanej przez telewizję. Gwiazdy stacji zmieniają się, programy telewizyjne również i każdy to zauważa. Jednak utraty praw do transmisji skoków narciarskich nikt się nie spodziewał.
Zapewne znajdą się tacy kibice, którzy na TVN-ie nie będą oglądać zmagań skoczków, ale wtedy zostaje im śledzić oficjalne konta polityków PiS na facebooku, gdzie na pewno znajdą wyniki poszczególnych zawodów o ile na podium znajdą się prawdziwi Polacy. (KL)
Opublikowano: październik 2021