Rehabilitacja do zamknięcia, ale podwyżka dla dyrektora konieczna
REHABILITACJA DO ZAMKNIĘCIA, ALE PODWYŻKA DLA DYREKTORA KONIECZNA
Problemy szpitala nie mają końca. Dyrektor Adam Miśkiewicz modyfikuje program naprawczy dla zadłużonej lecznicy i proponuje w nim znalezienie oszczędności - zamknięcie Oddziału Rehabilitacji Osińska Góra. „W naszej ocenie, na tą chwilę wydaje się nieopłacalne prowadzenie działalności medycznej w tym zakresie” – pisze dyrektor Miśkiewicz wraz z narratorem, którym jest – jak można przypuszczać – Naczelny Lekarz Szpitala i Przewodniczący Rady Powiatu Wojciech Picheta.
W nagrodę za świetną pracę Tomasz Ośmiałowski proponuje podwyżkę dla dyrektora do kwoty 17 tys. zł.
O problemie zaalarmowali nas czytelnicy, którzy nie wyobrażają sobie likwidacji oddziału rehabilitacji. Sprawdziliśmy – faktycznie, podczas ostatniej sesji Rady Powiatu w Myszkowie poddano pod głosowanie uchwałę w sprawie zatwierdzenia zmiany Programu Naprawczego Samodzielnego Publicznego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Myszkowie. Decydenci szukają możliwości zmniejszenia kosztów i zwiększenia przychodów.
W dokumencie podniesiono nierentowność rehabilitacji: „Mając na uwadze jednak to, iż Oddział Rehabilitacji Osińska Góra jest Oddziałem który wymaga szczególnej uwagi, przedstawiamy dwa warianty zmian w tej placówce.
Opcja zamknięcia Oddziału jest brana najmniej pod uwagę, ale musieliśmy ją przedstawić wariantowo.
- wariant 1 – zamknięcie Rehabilitacji - W bieżącym roku zanotowano stratę na poziomie 763 468 56 zł za 7 miesięcy, czyli średnio miesięcznie 109 066 937 zł, co daje stratę w wysokości ok. 1 308 803 zł rocznie”.
O utrzymanie oddziału walczy jego kierownik Jerzy Smaczny, proponując inne rozwiązanie: „wariant 2 – program naprawczy zaproponowany przez Kierownika Oddziału – zwiększenie ilości łóżek z 24 do 42 oraz otwarcie rehabilitacji dziennej. Spodziewany efekt końcowy to zmniejszenie bieżącej straty o ok. 65%, do poziomu - 30 000 zł miesięcznie, czyli łącznie ok. 360 000 zł rocznie.
Wydaje się, iż zmiana wyceny świadczeń z początkiem 2022 r. oraz otwarcie rehabilitacji dziennej powinno spowodować zniwelowanie ww. straty miesięcznej i Oddział powinien bilansować się z lekkim plusem.
W ostatnich miesiącach notujemy zdecydowaną poprawę wyniku finansowego Oddziału Rehabilitacji, w związku z tym wydaje się, iż wariant ten jest najbardziej racjonalny i nie ogranicza dostępności świadczeń dla pacjentów Powiatu Myszkowskiego. W wariancie drugim istnieje niestety konieczność poniesienia sporych nakładów finansowych na realizację tego zadania oraz odległość w czasie jego realizacji”.
- Po raz kolejny dyrektor i zarząd nie wsłuchują się w dyskusję i propozycje radnych. Dostaliśmy projekt zawierający tylko szanse. Polityka rządu w sprawie służby zdrowia sprawia, że nasz szpital stoi przed wieloma zagrożeniami - mowa o galopujących kosztach gazu, energii, wszystkiego. O tym nie chcecie dyskutować, jakby problemu nie było. W tym aneksie nie ma analizy zagrożeń, słabych stron – powiedział radny Rafał Kępski.
Do pomysłu zamknięcia rehabilitacji odniosła się radna Dorota Kaim-Hagar: - Apeluję do państwa radnych. To jakoś tak cichaczem przechodzi, nikt się nad tym nie pochyla, nikt nic o tym nie mówi. To się odbędzie kosztem pacjentów.
Radna zauważyła również, że decydenci chcą jak najwięcej oszczędności znaleźć w kieszeniach pacjentów i ich rodzin: - Kolejna kwestia to koszt parkingu. Czy 240 tys. zł rocznie jest warte tego, by narażać pacjentów, którzy przyjeżdżają czasem w ciężkim stanie, rodziny przywożą pacjentów swoim środkiem transportu i będą zmuszeni płacić za parking? Wiele kosztów zrzucamy na pacjenta i obywatela.
Nam jako radnym wybranych po to, by reprezentować obywateli, na pewno o to nie chodzi.
Suchej nitki nie zostawiła też na samym aneksie przedłożonym radnym do głosowania: - Trudno mówić by to był dokument. To jakiś zlepek informacji. Albo się nikt nie pochylał nad tym dokumentem, albo nikt tego nie czytał. Mylicie przychód z dochodem. Zawieracie wyliczenia niemożliwe do określenia. Nie mogę zagłosować za taką uchwałą, jestem przeciw i apeluję do Państwa o rozwagę.
Dorota Kaim-Hagar podniosła także, że w dokumencie ujęte zostało pokrycie straty przez organ założycielski, czyli Powiat Myszkowski, a skarbnik miała powiedzieć, że na ten rok taki wydatek nie został zaplanowany, a nawet jest niemożliwy do zrealizowania.
Radni uchwałą zmiany przyjęli – niejednogłośnie. PiS coraz częściej ma problem z utrzymaniem większości. Przeciw aneksowi głosowali: Dorota Kaim-Hagar, Mariusz Karkocha, Rafał Kępski, Dariusz Lasecki i Sebastian Ruciński. Wstrzymali się: Andrzej Jastrzębski, Maciej Piłka, Zdzisława Polak, Anna Socha-Korendo i Marlena Wiśniewska.
Za przyjęciem uchwały rękę podnieśli: Piotr Kołodziejczyk, Jolanta Koral, Jarosław Kumor, Mariusz Morawiec, Mateusz Kolasa, Wojciech Picheta, Janusz Romaniuk, Jadwiga Skalec i Tomasz Ośmiałowski.
Ten ostatni podczas wcześniejszego posiedzenia zarządu powiatu – wiedząc, że szpital szuka pieniędzy nawet w kieszeniach pacjentów – zawnioskował o podwyżkę dla dyrektora. O bagatela 4 tys. zł, czyli do 17 tys. zł. Jedynie wicestarosta Mariusz Morawiec sprzeciwił się zwiększeniu pensji Miśkiewiczowi.
- Jeśli efekt będzie widoczny w rozliczeniu na koniec roku, to tak. Śledząc dokumenty, które docierają do nas z SP ZOZ-u, są to dane mówiące o różnej sytuacji w SP ZOZ-ie i co 2 miesiące inne. Jeszcze 2-3 miesiące temu pokazywano niemal na każdym oddziale stratę. Dzisiaj pokazuje się wyniki dodatnie – powiedział wicestarosta.
Nieco inne podejście do zmian w szpitalu przedstawiła Członek Zarządu Jolanta Koral, która poinformowała, że przychyla się do wniosku Tomasza Ośmiałowskiego i dodała, że rzadko się o tym mówi, ale program przedstawiony przez dyrektora uwzględnia przede wszystkim potrzeby człowieka. Referująca zwróciła uwagę na kardiologię i OIOM, które są istotne z perspektywy pacjenta, który powinien czuć się bezpiecznie i być zadowolony. Wizowana, np. kardiologia, która ruszyła.
Trudno zrozumieć, co przekonało radnych do przyjęcia dokumentu, a członków zarządu do przyznania podwyżki. Może bełkotliwa sentencja, którą na końcu dokumentu zamieścił dla nich Miśkiewicz: „Nigdy nie ma końca koniecznych zmian. Nie istnieje punkt końcowy rozwoju szczególnie w obliczu stale zmieniającego się otoczenia. Oby ten czas najbliższych lat założeń strategicznych pokazał, że większość z nich udało się zrealizować”.
Teksty z aneksu (w cudzysłowie) publikujemy w oryginalnym zapisie, bez poprawiania błędów. O losach Oddziału Rehabilitacji będziemy Państwa informować.
Zdesperowani mieszkańcy Myszkowa i pracownicy oddziału zorganizowali się na Facebooku. Ich grupa o nazwie: Pracownicy i Sympatycy Oddziału Rehabilitacji w Osińskiej Górze - tuż przed wydaniem gazety liczyła kilkaset osób. Rozpoczęli zbiórkę podpisów pod petycją przeciw zamykaniu oddziału. Dzięki uprzejmości administratorów publikujemy powyższe zdjęcie. (kk)
Opublikowano: listopad 2021