GDZIE PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ?
GDZIE PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ?
Prawo w naszym kraju działa tak samo źle, jak sprawiedliwość. Taki wniosek wyciągnąć można, obserwując lokalną scenę polityczną. Od maja, kiedy to Janusz Romaniuk po raz kolejny zatrzymany został za jazdę pod wypływem alkoholu, poza zabraniem mu prawa jazdy, nie stało się nic. Żarna sprawiedliwości mielą sprawę bardzo wolno. Zupełnie inaczej rzecz miała się w przypadku Kamila Durczoka, gdzie wszystko zadziałało niemal błyskawicznie. Dziennikarz stracił wszystko, a końcu życie.
Nie był przedstawicielem wiodącej w kraju partii.
Jeszcze w październiku opisawszy zdarzenie z udziałem Wiceprzewodniczącego Rady Powiatu w Myszkowie, poprosiliśmy Kamila Durczoka o komentarz. Dziennikarz skazany został za jazdę pod wpływem alkoholu. 26 lipca 2019 r., będąc w stanie nietrzeźwości, prowadził pojazd na autostradzie A1 oraz spowodował zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu poprzez najechanie na słupki rozdzielające pasy ruchu na remontowanym odcinku drogi krajowej nr 1 w okolicach Piotrkowa Trybunalskiego.
O swoim „wybryku” miał odwagę mówić w mediach. Także tych lokalnych. Potwierdził, że zdarza mu się komentować wydarzenia także dla małych lokalnych gazet. Niestety nie zdążył odnieść się do opisanej sytuacji. Zmarł.
Poddanie badaniom na zawartość alkoholu wykazało u Janusza Romaniuka 0,77 mg/l, w konsekwencji czego wydano postanowienie o zatrzymaniu jego prawa jazdy. Stało się to dopiero cztery dni po zdarzeniu.
Zadziwiająco niesprawiedliwe jest, że za ten sam czyn – na obie osoby publiczne nałożono zupełnie inne sankcje. Durczok stoczył się na dno – jak sam mawiał o tym w wywiadach. Błyskawicznie zniknął z medialnej sceny.
Janusz Romaniuk jest cenionym za swą wiedzę samorządowcem. Inni politycy raczej wypowiadają się o nim z uznaniem. W wyborach samorządowych w 2018 roku zdobył najwyższy w historii Rady Powiatu w Myszkowie wynik. Dzięki tym głosom Prawo i Sprawiedliwość, bo z ich listy startował, zyskało więcej radnych i może w powiecie rządzić. Romaniuk wybrany został wiceprzewodniczącym, zasiada za stołem prezydialnym. Ponadto jest opiekunem Młodzieżowej Rady Powiatu.
Doradza Wojewodzie Śląskiemu. Była mowa o tym, że w kolejnych wyborach samorządowych walczyć ma o funkcję burmistrza Myszkowa. Nie powalczy. To drugi raz, gdy Janusz Romaniuk złapany został za jazdę po pijanemu. Mężczyzna ma ewidentny problem z alkoholem, na który nikt w porę nie zareagował.
Na naszej scenie wygląda to zgoła inaczej. Janusz Romaniuk przemieszcza się pieszo lub rowerem, bo po zdarzeniu zatrzymano mu prawo jazdy. Co się w ogóle stało, zapytaliśmy Prokuratora Rejonowego w Myszkowie, bo to ta instytucja prowadzi sprawę samorządowca.
Januszowi Romaniukowi zarzuca się, że 17 maja 2021 r. około godziny 14.30 w Koziegłowach, w ruchu lądowym, kierował samochodem marki Toyota Auris, znajdując się w stanie nietrzeźwości. Miał 0,77 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu, czyli ok. 1,62 promila alkoholu. Tego feralnego dnia Janusz Romaniuk siedział w swojej Toyocie zatrzymanej na środku drogi prowadzącej z Koziegłów do Koziegłówek, uniemożliwiając w ten sposób przejazd innym pojazdom.
- Gdy dojechał w to miejsce kierujący Fiatem Ducato, poprosił go o zjechanie z drogi. Według jego relacji pojazd miał wyłączony silnik i J. Romaniuk usiłował go uruchomić. Wówczas zorientował się, że znajdujący się w samochodzie mężczyzna jest pod wpływem alkoholu i usiłował dodzwonić się na nr 112 z informacją o zdarzeniu. Uczynił to dopiero kolejny kierowca, który dojechał w to miejsce, a następnie zawiadomił policję o przypuszczalnie nietrzeźwym kierowcy Toyoty.
W tym czasie J. Romaniuk uruchomił silnik pojazdu i „odblokował” drogę, zjeżdżając 1-1,5 metra w bok. Przesłuchany w charakterze świadka kierowca Fiata Ducato zachowanie Janusza Romaniuka ocenił jako co najmniej dziwne, ponieważ wysiadł on z samochodu i biegnąc, oddalił się w pobliskie pola, po czym po około 15-20 minutach wrócił na miejsce – wyjaśnia Dariusz Bereza Prokurator Prokuratury Okręgowej w Częstochowie, pełniący funkcję Prokuratora Rejonowego w Myszkowie.
- W toku postępowania zostały sprawdzone zapisy monitoringów na ewentualnej trasie przejazdu samochodu Toyota Auris dla ustalenia, czy Janusz Romaniuk faktycznie kierował samochodem, które jednak z uwagi na jakość zapisu nie pozwoliły na ustalenie tej okoliczności.
Aktualnie postępowanie znajduje się w fazie końcowej, a do wykonania pozostaje jedynie przeprowadzenie badań sądowo-psychiatrycznych podejrzanego i po załączeniu opinii biegłych, zostanie sporządzona decyzja końcowa w sprawie – dodaje D. Bereza.
Teraz przy stole prezydialnym Rady Powiatu w Myszkowie tylko Zdzisława Polak nie ma żadnych zarzutów i tylko wobec niej nie toczy się żadne postępowanie karne. To jak to jest z tym prawem i sprawiedliwością?
Opublikowano: grudzień 2021