„JEDŹMY RAZEM” BEZ MYSZKOWA
„JEDŹMY RAZEM” BEZ MYSZKOWA
Z inicjatywy Starosty Myszkowskiego Piotra Kołodziejczyka powiat i cztery gminy utworzyły Związek Powiatowo-Gminny „Jedźmy razem!”. To coś miarę dawnego PKS-u. Ma skomunikować ze sobą Koziegłowy, Żarki, Niegowę i Poraj. Myszkowa na liście nie ma, Włodzimierz Żak zastanawia się, czy dopłata do wozokilometra mu się opłaca.
- Związek docelowo będzie wypełniał rolę organizatora publicznego transportu zbiorowego na liniach tworzących sieć komunikacyjną w powiatowo-gminnych przewozach pasażerskich na terenie działalności.
Starosta Myszkowski oraz Wójtowie i Burmistrzowie gmin: Koziegłowy, Niegowa, Poraj i Żarki podejmują wspólną realizację zadań w zakresie organizacji publicznego transportu zbiorowego na terenie działalności - w formie związku powiatowo-gminnego – napisali pracownicy Starostwa Powiatowego w Myszkowie.
Powstanie związku poprzedzone było konsultacjami, podczas których – jak zapewniają organizatorzy – wypracowano optymalną formułę. Po rejestracji oraz z dniem ogłoszenia Statutu, związek posiadał będzie osobowość prawną i będzie wykonywał zadania publiczne we własnym imieniu i na własną odpowiedzialność.
Rejestracja związku poprzedzona musi być szeregiem prac proceduralnych, m.in. przyjęciem przez Rady zainteresowanych Gmin i Powiatu uchwał o utworzeniu związku oraz przyjęcia statutu związku.
Trzeba podkreślić, Powiat Myszkowski pozyskał dofinansowanie na zakup zeroemisyjnych autobusów. Pojazdy mają mieć częściowo lub całkowicie obniżoną podłogę, dodatkowe miejsce dla osób niepełnosprawnych, min. 39 miejsc siedzących, klimatyzację dla pasażerów. Inwestycja poprawi jakość świadczonych usług i ograniczy negatywny wpływ transportu środowisko. Docelowo Powiat chce kupić 8 autobusów.
Zapytaliśmy burmistrza Myszkowa Włodzimierza Żaka, dlaczego miasto nie przystąpiło do związku?
- Nim przystąpi się do jakiegokolwiek przedsięwzięcia, to pierwszym krokiem winno być pytanie „Na ile jest to dla nas opłacalne i jakie koszty z tego tytułu poniesiemy?”. Gmina Myszków od lat posiada własny transport miejski, który stanowi znaczny wydatek w budżecie miasta. Poprzez linię kolejową mamy również połączenie z Porajem i Żarkami Letnisko. Żarki, Koziegłowy, Niegowę obsługują prywatni przewoźnicy.
Nie jest niczym dziwnym, że w odpowiedzialności za finanse publiczne, Burmistrz Włodzimierz Żak poprosił inicjatorów przedsięwzięcia o kalkulację kosztów i rolę Myszkowa w tym przedsięwzięciu.
Ważne zatem będą odpowiedzi na pytania: ile linii miejskich uda się objąć transportem powiatowym?, czy linie powiatowe zachowają częstotliwość zatrzymywania się na każdym przystanku miejskim?, jaki dodatkowy koszt z tytułu funkcjonowania komunikacji powiatowej poniesie miasto?, iloma autobusami będzie dysponował związek?, czy w przyszłości związek będzie otrzymywał dofinansowanie, czy też koszty utrzymania transportu spadną na gminy?.
Dopiero analiza tych danych pokaże, czy udział Myszkowa w związku, zaspokoi oczekiwania mieszkańców, a łączny prognozowany koszt obu komunikacji, da odpowiedź dotyczącą przystąpienia Myszkowa do Związku Powiatowego-Gminnego „Jedźmy razem”. Analizując odpowiedzi na powyższe pytania, najważniejszym pozostanie dobro i komfort jazdy po mieście mieszkańca Myszkowa oraz finanse miasta – odpowiedziała w imieniu W.
Żaka Małgorzata Kitala-Miroszewska, rzeczniczka myszkowskiego magistratu.
Jedyne pytanie, które nasuwa się po przeczytaniu wypowiedzi włodarza to, czy dopłata ok. 3 zł do wozokilometra naprawdę się samorządowi nie opłaca? (kk)
Opublikowano: grudzień 2021