— GAZETA —

DEMOKRATYCZNA

POWIAT MYSZKOWSKI · ZAWIERCIAŃSKI · BĘDZIŃSKI · CZĘSTOCHOWSKI

Sport

W MYSZKOWIE NIE CHCĄ „ŻABOLI”

www. DEMOKRATYCZNA.com.pl facebook.com/demokratyczna 2022 luty 9 Myszkowianie na co dzień kibicują lokal- nemu zespołowi MKS-owi Myszków, wystę- pującemu w IV lidze. Od zawsze w Mysz- kowie była silna grupa sympatyków Ruchu Chorzów, którzy aktywnie wspierają druży- nę z „Cichej”. Myszków jest często nazywa- ny niebieskim miastem, w którym nie ma miejsca dla Górnika.

Na początku lutego na Facebookowej stronie UKS-u Myszków ukazała się informacja o podpisaniu przez klub partnerskiej umowy z klubem z Za- brza: „W dniu dzisiejszym UKS Myszków podpisał umowę partnerską z klubem Gór- nik Zabrze -Akademia Piłkarska Górnik Za- brze w obecności dyrektora Akademii Pana Łukasza Milika oraz przedstawicieli UKS Myszków Panów Andrzeja Pawłowskiego oraz Grzegorza Korpysia i mojej skromnej osoby pracujemy i rozwijamy się dalej jak uczyć się to od najlepszych”.

Tą „tajemni- czą skromną osobą” jest Bartosz Hadrych - prezes klubu. Do podpisania umowy doszło 10 lute- go 2022 r., a informacja o tej współpracy w bardzo szybkim tempie rozniosła się nie tylko po Myszkowie, ale również całym Śląsku. Świat kibicowski przecierał oczy ze zdumienia. Na reakcję i odpowiedź mysz- kowskich kibiców nie trzeba było długo czekać. Następnego dnia pojawili się na treningu młodych zawodników i wyrazili swoją niechęć do zawartej umowy.

Cała sytuacja została opisana na Facebooku myszkowskich kibiców: - W dniu wczo- rajszym pojawiamy się spontanicznie na treningu UKS Myszków, dając jasny prze- kaz odnośnie do naszego stanowiska do- tyczącego podpisania umowy partnerskiej z akademią górnika. Nie będzie naszej zgo- dy na takie działania zarządzających tym stowarzyszeniem. Nie będzie naszej zgody na przeciąganie małolatów na gównianą stronę.

Od środy aż do rozpadu tego tworu będziemy z całych sił utrudniać jego funk- cjonowanie. Najbardziej poszkodowane będą w tym dzieci, ponieważ postaramy się także uniemożliwiać rozgrywanie meczów temu zespołowi. Rodzice mogą podzięko- wać prezesowi żabolowi, który jest w pełni świadomy, jaka wiara jest w Myszkowie, w naszym odczuciu poczynił ten krok spe- cjalnie, mogąc spodziewać się takiej naszej reakcji.

Ponadto pragniemy wyjaśnić oso- bom, które tego nie rozumieją, że UKS jest organizacją całkowicie niezależną od MKS i z zarządem MKS, jako kibice mamy zdro- we relacje, a ostatnie działania podejmo- wane w klubie cieszą się naszą aprobatą! Po stronie kibiców opowiedzieli się rów- nież mieszkańcy Myszkowa oraz rodzice dzieci trenujących w UKS-ie.

Daniel Zwo- liński - jeden z rodziców, którego synowie trenują w klubie napisał: - Moje dzieci trenują w UKS, szanuję ich trenera, znam prezesa, ale w tym momencie nawet przed waszą akcją postaram się, żeby dzieci już tam nie trenowały. Szkoda mi, bo synkowie trenują tam już 3 lata, ale jak wyżej, nigdy nie będą trenować pod skrzydłami żabo- li. SZKODA DZIECI, ale cała wina leży po stronie zarządu UKS.

Mam nadzieję, że się ogarną i wymiksuja z tego pomysłu, zanim nie będzie za późno. INO RUCH. Inni komentujący twierdzą, że pre- zes Hadrych tym zagraniem leczy swoje kompleksy sportowe i zwyczajnie chciał zdenerwować kibiców, wiedząc, z jaką to działanie spotka się reakcją. Środowisko ki- bicowskie jest hermetyczne, w którym obo- wiązują pewne zasady. Jedną z kluczowych reguł jest wierność barwom klubowym. Dla kibiców drużyna to coś więcej niż pasja - to styl życia.

Większość swojego wolnego cza- su poświęcają ulubionej drużynie. Niestety część osób tego nie rozumie, a zwłaszcza samorządowcy. Często to właśnie klub piłkarski jest wizytówką miasta, najlepszą promocją. Poza granicami naszego kraju lu- dzie rozpoznają takie marki jak Wisła Kra- ków, Legia Warszawa, Lech Poznań i chyba nikt sobie nie wyobraża, aby tych klubów i kibiców zabrakło w swoich miastach. Pił- ka nożna odgrywa ważną rolę społeczną.

To kluby sportowe i ich trybuny są miejscem, gdzie kształtuje się w młodych ludziach charakter. Bardzo mylne jest stwierdzenie, że na polskich trybunach jest sama „ban- dyterka”. Ta opinia jest bardzo krzywdząca i szerzona przez osoby, które nigdy nie były na meczu, lub widziały artykuły lub repor- taże, które są przygotowane w ten sposób, aby się sprzedały. W zmanipulowanym przekazie - przemoc jest zawsze w cenie, pomoc innym zarezerwowana jest tylko dla polityków.

Stadion to miejsce, w którym gromadzą się różne osoby. Obok siebie stoją ludzie z różnych światów, o różnych poglądach życiowych, ale łączy ich jedno - drużyna. Wracając do myszkowskiego proble- mu, a bez wątpienia jest takim podpisa- nie umowy partnerskiej z klubem z ulicy Roosevelta, należy wziąć pod uwagę, że sytuacja ta będzie miała konsekwencje społeczne. Działania Bartosza Hadrycha były bezmyślne.

W takich sytuacja nale- ży w pierwszej kolejności przeprowadzić „konsultacje społeczne”, jeżeli komuś zależy na dobru dzieci. Nie należy na siłę narzucać komukolwiek swoich poglądów. W tej wojnie na linii Zarząd UKS-u-mysz- kowscy kibice tracą tylko dzieci. Jeżeli ktoś pomyślał, że takie zagranie przejdzie, to nie zna środowiska kibiców. I nie mowa tu tylko o sympatykach „Niebieskich”, ale o wszystkich kibicach.

Ciężko znaleźć fa- nów w całej Polsce, którzy zareagowaliby w inny sposób. Dla myszkowian sympatyzujących z Ru- chem to już kolejna kłoda pod nogi. Nie tak dawno została utworzona w Poraju bursa Rakowa Częstochowa, który nie jest lubiany przez myszkowian. Niektóre decyzje mogą dziwić kibiców, chociaż to pokazuje, jak samorządy dbają o interesy społeczne w swoich miastach i wsiach.

W ostatnim czasie można było usłyszeć od polityków, aby kibice spod znaku eRki dali sobie spokój i cieszyli się z tego, że mło- dzi będą szkoleni pod skrzydłami Górnika. Kibice powinni odpowiedzieć politykom tym samym, aby nie patrzyli na przyna- leżność partyjną, a wspólnie dbali o swoje społeczności.

Może kiedyś zobaczymy Ja- rosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska, jak wspólnie spędzają weekend przy kiełbasce z grilla lub myszkowskich polityków startu- jących z jednej wspólnej listy. Kibice jednoznacznie opowiedzieli się, że taka umowa im nie odpowiada i nie ma racji bytu w Myszkowie. Większość z nich uważa, że Bartosz Hadrych zna myszkow- skie środowisko, a podpisanie umowy partnerskiej z Górnikiem Zabrze miało być przysłowiowym pstryczkiem w nos dla kibiców Ruchu Chorzów.

Z kolei kibice MKS-u zarzucają prezesowi, że jest wier- nym fanem zabrzan, ale był miernym ich zawodnikiem i przez takie zagrania leczy swoje kompleksy sportowe wywołane nie- spełnioną karierą piłkarską. Bez wątpienia kibice nie odpuszczą, a Hadrych osiągnął już chyba to, co chciał, czyli zdjęcie w sie- dzibie Górnika. Do momentu podpisania umowy dzieci mogły w spokoju rozwijać się i trenować.

Nikt nie narzucał im pod jakim szyldem będą trenowały, a w przy- szłości wraz z rodzicami mogły wybrać drogę kariery, jaka im odpowiadała. Obec- na sytuacja jest nie do przyjęcia i należy ją szybko rozwiązać. Kibice uważają, że Bartoszowi Hadry- chowi zależy tylko na tym, aby stać się pupilem zabrzan i otrzymać lepszą fuchę w ekstraklasowym klubie. Akademia ma być tylko pretekstem, który ułatwi mu jego plany, a z UKS-u będzie korzystać wyłącz- nie obecny klub Podolskiego.

Myszkowia- nie mają prawo tak uważać po wypowiedzi Hadrycha dla strony Górnika: - Nawiąza- liśmy współpracę z Akademią Górnika Zabrze, a w zasadzie z całym Klubem, bo jest to umowa trójstronna. Jesteśmy z tego faktu bardzo zadowoleni. Jestem przeko- nany, że współpraca będzie się opierała na pełnej lojalności, wymianie myśli szkole- niowej. Liczymy na uczestnictwo w stażach szkoleniowych.

Mamy nadzieję, że dzięki temu nasz skromny klub – UKS Myszków – pójdzie organizacyjnie, sportowo i logi- stycznie w górę. Już od dawna Hadrych miał w planach włączenie myszkowskiego klubu w struk- tury Górnika. Ciekawe jest czy o swoich planach informował myszkowian oraz rodziców, którzy zapisywali swoje dzieci do klubu: - Grałem w zespołach młodzie- żowych Górnika w połowie lat dziewięć- dziesiątych. Wówczas jeszcze akademii nie było.

Z tego okresu pozostał u mnie sentyment do Klubu. Kiedy w 2019 roku przejąłem stery w klubie analizowałem możliwości związania się UKS-u umową z silnym partnerem. Najbliżej było mi do Zabrza. Obserwowałem i dalej obserwuję stronę Akademii Górnika i pomyśleliśmy o nawiązaniu współpracy, która dziś wcho- dzi w życie -mówi były piłkarz Górnika.

To, że prezes myszkowskiego UKS-u po- winien skonsultować z myszkowianami de- cyzję czy chcą być częścią zabrzańskiej ro- dziny - nie podlega dyskusji - sam przecież przyznaje, że korzysta z miejskich obiek- tów, a poza tym trudno by było uwierzyć, że nie są mu znane tradycje i przywiązanie do barw klubowych. - Powstaliśmy w 2008 roku. Na chwilę obecną mamy 78 zawodników w praktycz- nie wszystkich kategoriach wiekowych.

Mam nadzieję, że współpraca z Górnikiem a szczególnie z Łukaszem Milikiem i Woj- ciechem Wyrwą pomoże nam w zawiązaniu roczników skrzatów. Trenujemy kilka razy w tygodniu korzystając z obiektów miej- skich, a ta baza dzięki władzom Myszkowa stale się poprawia. Wierzę, że współpraca przyniesie korzyści zarówno UKS-owi, jak i Górnikowi i jego szkółce - kontynuuje sternik UKS-u.

Co do tych korzyści mu- siał się chyba rozmyślić, bo z Facebooka UKS-u zniknęły wpisy o nowej współpra- cy… Kuba Lamch

Wszystkie tematy

EdukacjaGospodarkaKulturaPrawoSamorządSportSpołecznośćSprawy miastaZdrowie