ZA NASZĄ WSCHODNIĄ GRANICĄ WYBUCHŁA WOJNA, UKRAINA WALCZY
ZA NASZĄ WSCHODNIĄ GRANICĄ WYBUCHŁA WOJNA, UKRAINA WALCZY
24 lutego Federacja Rosyjska zaatakowała Ukrainę. Pierwsze dni inwazji nie dały Putinowi spektakularnego sukcesu. Ukraińcy stanęli do walki. Mówi się, że jeśli oblężona Ukraina przetrwa 10 dni, wojny nie przegra. Ten atak zbrojny zapowiadano już w 2019 roku.
Nieoczywistym powodem miały być problemy Rosji związane ze spadkiem sprzedaży węglowodorów, które stanowią podstawę gospodarki tego kraju, niekorzystne negocjacje cen przesyłu i uniezależnienie państw od putinowskiego gazu.
Oficjalnym powodem wkroczenia Rosjan na terytorium Ukrainy było uznanie niepodległości tamtejszych „republik”, które na dzień przed inwazją zwróciły się o pomoc w odparciu „agresji” władz Kijowa. Wołodia stwierdził, że Ukrainą rządzą neonaziści i tuż po jego wystąpieniu, o 4:00 naszego czasu rozpoczęła się wojna. Rakiety skierowano w różne, strategiczne ukraińskie punkty – w tym w Kijowie i Charkowie. Ostrzelano kilkanaście lotnisk, siedziby dowództw, stacje radarowe.
Prezydent Ukrainy niezwłocznie ogłosił wprowadzenie stanu wojennego w całym kraju.
Dlaczego Putin zdecydował się na atak?
O ataku zbrojnym na Ukrainę pisał już w 2019 roku prawnik Krzysztof Wojczal. W jego interpretacji powodem wywołania wojny miała być sytuacja gospodarcza Rosji, spadek sprzedaży węglowodorów, niekorzystne ceny itp.
„Nadchodzą chude lata dla Rosji? Z punktu widzenia Moskwy, istnieje spore zagrożenie, iż od 2022 roku europejski, gazowy rynek zbytu może nie być już tak chłonny jak dotychczas. Jeśli Niemcy ograniczą import rosyjskiego gazu (dzięki m.in. terminalowi LNG), a Wielka Brytania, Ukraina i Polska zrezygnują z odbioru tegoż surowca, to straty budżetowe w Rosji mogą okazać się bardzo bolesne.
Zwłaszcza, gdy za pośrednictwem Polski, norweski i amerykański gaz będzie płynąć do innych państw Europy środkowo-wschodniej. W tym do Ukrainy (w tym celu planowana jest rozbudowa infrastruktury). Strat tych Rosjanie nie zrekompensują sprzedażą do Chin, z uwagi na fakt, iż te będą importować surowiec z zupełnie innego złoża. Ponadto pełna przepustowość Siły Syberii zostanie osiągnięta dopiero 3 lata po 2022 roku i pozwoli na tranzyt 38 mld m³ gazu rocznie.
Tymczasem cały europejski rynek chłonie z Rosji około 200 mld m³ gazu rocznie. Sama Polska w 2018 roku importowała z Rosji ponad 9 mld m³ gazu. Wielka Brytania zakupiła w tym czasie od Moskwy ponad 16,3 mld m³ tegoż surowca, a Niemcy aż 58,5 mld m³. I należy w tym miejscu przypomnieć, że w zeszłym roku Brytyjczycy zapowiedzieli rezygnację z rosyjskiego surowca i pozyskanie gazu z innych źródeł.
Tak więc lata 2022-2025 mogą okazać się dla Kremla bardzo trudnym okresem. W skrajnie niekorzystnym scenariuszu, ich eksport gazu do Europy mógłby spaść nawet o ok. 15%-20% w stosunku do aktualnego poziomu. Jednocześnie transfer gazu na zachód mógłby być podatny na naciski polityczne, gdyby Rosjanom nie udało się podpisać długoterminowej umowy przesyłowej z Ukrainą (Polska będzie już podlegać normom unijnym, więc nie ma na to szans)” – informował publicysta.
„Istnieje jednak możliwość, iż sytuacja na Bliskim Wschodzie nie doprowadzi do, wystarczających dla rosyjskiej gospodarki, podwyżek cen. W takiej sytuacji, władze z Kremla mogą zagrać bardzo agresywnie w Europie Wschodniej. Przygotowania w tym kierunku (swoistego planu „B”) są już zresztą widoczne. […] Wówczas Federacja Rosyjska będzie prawdopodobnie wykorzystywać swoją siłę tam, gdzie ma największą przewagę. Czyli w naszym regionie.
Naciski Kremla dotyczące integracji z Białorusią nie są powodowane potrzebami politycznymi czy gospodarczymi. Terytorium Białorusi jest natomiast kluczowe, jeśli chodzi o projekcję siły na całym Międzymorzu. Gdyby Rosjanie rozmieścili na Białorusi swoje wojska, wówczas mogliby zagrozić użyciem siły we wszystkich newralgicznych dla wschodniej flanki NATO kierunkach. Zagrożone byłyby państwa bałtyckie.
Zagrożona byłaby Polska (z dwóch kierunków, Obwodu Kaliningradzkiego i od strony Brześcia). Wreszcie, w fatalnej sytuacji znaleźliby się okrążeni niemal Ukraińcy” – zapowiadał trzy lata temu Wojczal.
I dopełniło się, nieudane negocjacje Rosji i USA zmusiły Putina do realizacji czarnego scenariusza. I gdy my jedliśmy w tłusty czwartek pączki, Ukraińcy drżeli w obawie o swoje życie i wolność.
Równolegle do ataków na naszych sąsiadów, organizowana była akcja pomocowa w Polsce. Z pierwszymi zbiórkami ruszyły samorządy, przedsiębiorcy, a przede wszystkim zwykli obywatele. W naszym powiecie miasta i gminy akcję pomocową rozpoczęły dość późno, pierwszy wystartował powiat, a to dzięki dużej wiedzy i świetnym kontaktom z Urzędem Wojewódzkim naszego starosty – Piotra Kołodziejczyka.
W Starostwie Powiatowym w Myszkowie 26 lutego ogłoszono pierwszy post pomocowy, a 28 opublikowano listę i wskazania zgodnie z wytycznymi Kancelarii Premiera – jak można pomagać.
„1. Dary dla obywateli Ukrainy należy przekazywać do Starostwa Powiatowego w Myszkowie lub do miejsc wyznaczonych przez urzędy gmin w Państwa gminach, skąd następnie trafią one do Starostwa. Dary te zostaną przewiezione do magazynów wojewódzkich, skąd będą transportowane na Ukrainę.
Artykuły zebrane w zorganizowanych dotąd zbiórkach w ramach działań organizacji, stowarzyszeń itp. również prosimy o przekazywanie do Starostwa Powiatowego bądź gmin.
- Starostwo Powiatowe w Myszkowie - Urząd Miasta Myszkowa (w Starostwie Powiatowym) - Urząd Gminy i Miasta Koziegłowy - Urząd Miasta i Gminy Żarki – szkoły i urząd miasta, pok. nr 1 - Urząd Gminy Poraj (Centrum Integracji Społecznej w budynku urzędu) - Urząd Gminy Niegowa – punkt przy urzędzie
2. Wszystkie niezorganizowane formy transportu darów nie będą wpuszczane na teren Ukrainy.
- transporty darów z granicy do Ukrainy są organizowane przez służby państwowe. Pragniemy podkreślić, że wszystkie – bardzo cenne i ważne – prywatne inicjatywy mogą wpłynąć na utrudnienia w prowadzeniu akcji transportowej.
- służby państwowe zwracają się z sugestią, aby prywatny odbiór obywateli Ukrainy został ograniczony wyłącznie do tych osób, z którymi już wcześniej nawiązano bezpośredni kontakt.
3. Kwaterunek
- Obywatele Ukrainy będą kwaterowani za pośrednictwem powiatowych centrów kwaterunkowych (tel. do powiatowego centrum w Myszkowie: 664 747390). Jedynie w taki sposób można zaangażować niezbędne środki państwowe do przeprowadzenia akcji.
- kwaterunek jest możliwy dla obywateli Ukrainy, którzy określą termin przekroczenia granicy, jej miejsce oraz – w przypadku osób przekraczających granicę przed 24.02.2022 – czym był spowodowany wyjazd z Ukrainy (obawa przed konfliktem zbrojnym/inne).
Przedstawiamy listę produktów i środków, które mogą być przekazywane potrzebującym na Ukrainie (w tym oczekującym przed przejściami granicznymi), zgodnie z zaleceniami Wojewódzkiego Centrum Zarządzania Kryzysowego.
Odzież i okrycie: • koce zwykłe i termiczne • śpiwory • podkładki pod materac do spania z wodoodpornej folii aluminiowej • materace • ubrania (wyłącznie nowe!!!) • płaszcze przeciwdeszczowe
Środki higieny i czystości: • płyny do kąpieli/pod prysznic/mydło • dezodoranty • pasta do zębów • szczoteczki do zębów • grzebienie • bielizna damska, męska, dziecięca • podpaski • pampersy • pieluchy dla dorosłych • papier toaletowy i ręczniki papierowe • ręczniki (w tym z mikrofibry) • worki na śmieci • środki dezyfekujące/alkohol do dezynfekcji • maski filtrujące lub jednorazowe
Żywność: • woda • żywność do szybkiego przygotowania (instant) • batony (w tym energetyczne), • bakalie, orzechy, • konserwy, • makarony, płatki zbożowe do szybkiego przygotowania • narzędzia kuchenne jednorazowego lub wielokrotnego użytku: talerz głęboki, łyżka, widelec, nóż, szkło (silikon spożywczy lub plastik)
Inne: • zapałki • baterie, powerbanki • oświetlenie, w tym latarki • świece • zestawy pierwszej pomocy
Podstawowe środki medyczne (witaminy, środki przeciwbólowe, przeciwgorączkowe, leki na kaszel i przeziębienie)
Czego nie wysyłamy w ramach pomocy humanitarnej?
UWAGA: produkty z poniższej listy nie będą przyjmowane: - broń palna (w tym gazowa, hukowa itp.) - broń biała - hełmy, elementy opancerzenia, umundurowania - inny sprzęt militarny i paramilitarny - produkty, których wywóz z terytorium RP wymaga koncesji lub zezwolenia - inne produkty, które nie stanowią pomocy humanitarnej”.
Tekst publikujemy w całości, proszę tylko pamiętać, że lista może ulec zmianie i najbardziej aktualne informacje znajdą Państwo na stronie internetowej urzędu.
Samorządowców o dobę wyprzedził przedsiębiorca z gminy Koziegłowy. 25 lutego na Facebooku pojawiły się pierwsze posty o akcji pomocy organizowanej przez Wojciecha i Teresę Stachowskich. Na rynku w Koziegłowach stanął bus, do którego można było przynosić dary dla Ukraińców. Dzień po ogłoszeniu zbiórki zapełniono cały samochód. Darów było tak dużo, że trzeba było zmienić pojazd na większy.
Samochodu użyczyła firma Omega Transport. 27 lutego ekipa była już na przejściu granicznym Hrubieszowie, a w „centrum zarządzania kryzysowego Stachowscy” organizowano kolejną zbiórkę.
Nietypową pomoc dla obywateli Ukrainy skierował także Jarosław Lasecki, właściciel zamków w Mirowie i Bobolicach.
„Wczoraj nasi pracownicy budowlani z Ukrainy pojechali na wojnę. Każdemu sfinansowaliśmy zakup broni, pistoletu Fort-12, Kal. 9 mm. Dzisiaj są już na Ukrainie. Będą walczyć!” – napisał 25 lutego na swojej stronie na Facebooku były senator. Pod postem zebrał 480 reakcji, a wpis udostępniony był 231 razy, wśród komentarzy - pozytywy.
W pomoc włączyli się też pojedynczy radni miejscy i powiatowi. Za to Tomasz Załęcki (PiS) radny Rady Miasta Myszkowa postanowił uprawiać propagandę. Pod postem rzeczniczki myszkowskiego magistratu Małgorzaty Kitali-Miroszewskiej pisał o złej Unii, jeszcze gorszych Niemcach i najgorszej Platformie Obywatelskiej, nie zapomniał też o Tusku… No cóż, każdy pomaga na swój sposób.
Opublikowano: luty 2022