— GAZETA —

DEMOKRATYCZNA

POWIAT MYSZKOWSKI · ZAWIERCIAŃSKI · BĘDZIŃSKI · CZĘSTOCHOWSKI

Samorząd

BUNT NA POKŁADZIE STAROSTWA

B U N T N A P O K Ł A D Z I E S T A R O S T W A

Nietypowy prezent na walentynki otrzymało kierownictwo Starostwa Powiatowego w Myszkowie. Dokładnie 14 lutego złożony został wniosek o powstanie w instytucji związków zawodowych. Od 1999 roku w urzędzie działo się różnie, bywało czasem naprawdę źle, a jednak na przełomie 23 lat zabrakło pracownikom determinacji do zrzeszenia się. Do teraz.

Starosta Piotr Kołodziejczyk ma wiele powodów do zapisania się na kartach historii powiatu jako ten, który dla naszego samorządu zrobił dużo pozytywnych rzeczy. Można przypuszczać, że ta usłana sukcesami rzeczywistość nie podoba się starszym kolegom, którzy takimi wyczynami poszczycić się nie mogą. I słabo już w obliczu umiejętności pozyskiwania przez Kołodziejczyka funduszy brzmi oklepane „jak myśmy byli zarządem…”.

Żeby młody (na tle kolegów) włodarz nie miał zbyt kolorowo, ktoś podpowiedział pracownikom Starostwa Powiatowego w Myszkowie reaktywowanie pomysłu założenia związków zawodowych.

W tak dużym zakładzie pracy przyczyna zawsze się znajdzie. Osoby zatrudnione w starostwie powodów do narzekania mają sporo, jak w każdej samorządowej instytucji podstawowym argumentem są niskie wynagrodzenia, koślawa drabina awansów itp. Ale to nic nowego.

Nowością natomiast są pogarszające się stosunki w koalicji, podgrzewane przez pragnącego zostać starostą posła Mariusza Trepkę działającego wespół z przyjacielem – Wojciechem, którego nazwisko skracać należy do pierwszej litery. Ten ostatni znany jest z działania w związkach.

Pierwsza myśl, gdy grupa założycieli zz zgłosiła się do DEMOKRATYCZNEJ, by jako pierwsza poinformowała oficjalnie społeczeństwo o fakcie powstania związków, była taka, że ktoś bunt na pokładzie wznieca. Pewnie jeden z drugim z „jedynie słusznego zarządu” wyszli z założenia, że w ten sposób Kołodziejczykowi umniejszą, zwłaszcza w oczach Europoseł Jadwigi Wiśniewskiej.

Bo nieznający kulis człowiek pomyśli, co im ten starosta robi, że aż musieli związki założyć… Tak też wartość takiej inicjatywy tłumaczą na stronie organizacji związkowej: „W przypadku kiedy pojawia się potrzeba założenia związku zawodowego, prawdopodobnie powodem jest łamanie praw pracowników i konieczność ich obrony. Związek ułatwia podjęcie odpowiednich kroków, umożliwia negocjacje z pracodawcą, umożliwia kontrolowanie działań pracodawcy w wielu aspektach”.

Pracownicy przystąpili do związku OPZZ Konfederacja Pracy. Pierwotnie chcieli do Solidarności, po drodze zwyczajnie coś nie wyszło. Lista członków (musi być ich co najmniej 10) założonego związku zawodowego jest niejawna, pracodawca na kilka dni po wybuchu wojny w Ukrainie poznał tylko skład zarządu. Nieoficjalnie wiemy, że wśród inicjatorów jest osoba bliska przewodniczącemu Pichecie, która przy okazji z domu wyniosła wiedzę o działaniu w zz.

Niewiele się widać nauczyła, bo członkowie założyciele poruszają się trochę po omacku.

Choć osobiście do żadnych związków zawodowych nie należę, byłam świadkiem powstania takowych w moim byłym zakładzie pracy. W urzędach związki zakłada się zwykle w obawie przed zwolnieniem (zwłaszcza gdy jest się w organie reprezentującym zz). Nieoficjalnie powodem założenia zz w myszkowskim starostwie były wynagrodzenia. W myszkowskich urzędach nie zarabia się dużo, nie dziwi fakt, że niektórym na konta wpływa często najniższa krajowa.

Atutem są trzynastki, wczasy pod gruszą czy nagrody (te akurat na tle innych urzędów są całkiem atrakcyjne).

Poprosiliśmy starostę Kołodziejczyka o komentarz: - Informacja o powstaniu Związków Zawodowych dotarła do Starostwa Powiatowego w Myszkowie w dn. 02.03.2022 roku. Wynika z niej, że 14 lutego 2022 roku została zarejestrowana Organizacja Zakładowa Ogólnopolskiego Pracowniczego Związku Zawodowego Konfederacja Pracy w Starostwie Powiatowym w Myszkowie. Związek powstał zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.

Pragnę zaznaczyć, że działalność związkowa jest powszechną formą zrzeszeń pracowniczych. Zarówno w Śląskim Urzędzie Wojewódzkim, gdzie pracowałem, jak również w wielu starostwach powiatowych na terenie Województwa Śląskiego takie organizacje aktywnie działają. Nic nie stoi więc na przeszkodzie, aby mogły działać także w myszkowskim starostwie powiatowym.

Wszystkie tematy

EdukacjaGospodarkaKulturaPrawoSamorządSportSpołecznośćSprawy miastaZdrowie