TOUR DE KONSTYTUCJA: PRZYSTANEK MYSZKÓW
TOUR DE KONSTYTUCJA: PRZYSTANEK MYSZKÓW
O tym, czym jest praworządność i dlaczego nie powinniśmy łamać prawa, 12 lipca rozmawiali z mieszkańcami Myszkowa znamienici prawnicy. DEMOKRATYCZNA chętnie wzięła udział w wydarzeniu organizowanym przez Fundację „Kongres Obywatelskich Ruchów Demokratycznych”. Nikt nikogo nie obrażał, dyskutowano na argumenty, na które przytakiwali zgromadzeni.
Sędzia Sądu Najwyższego Włodzimierz Wróbel wyjaśniał, dlaczego warto umówić się z państwem i trzymać się ustalonych zasad. Sędzia Sądu Okręgowego Adam Synakiewicz podkreślał, że praworządność to nasza ochrona, to coś, co umożliwia nam korzystanie z wszelkich wolności, które daje nam konstytucja.
Dzięki praworządności możemy powiedzieć – chcę być wolnym człowiekiem, chcę korzystać z prawa wyjechania gdzieś pociągiem i nikt mi nie może tego zabronić, przy czym to wszystko będzie funkcjonowało wtedy, gdy będzie jakiś organ, który będzie mógł otoczyć nas ochroną, bo sami nie poradzimy sobie z przemocą.
Prokurator Krystyna Paszek ze Stowarzyszenia Prokuratorów Lex Super Omnia omawiała pracę prokuratorów, którzy powinni być niezależni, a Dziekan Rady Adwokackiej w Częstochowie mec. Marcin Karpiński tłumaczył czy można łamać prawo. Obecna była również mec. Aneta Niemczyk-Riwerska.
Zdaniem prelegentów pierwszym miejscem, gdzie pokrzywdzeni spotykają się z ochroną swoich praw, jest Sąd Rejonowy.
Zapytaliśmy Sędzię Sądu Rejonowego w Myszkowie Agnieszkę Pieńkowską-Szekiel czym jest dla niej praworządność: - Miałam szczęście uczyć się od najlepszych prawników na studiach i w czasie aplikacji w SA w Katowicach. Łatwo nie było, ale wystarczyło, by być pewnym, że sędzia nie może się nagiąć. A tych sił nacisku jest wiele. W ciągu ostatnich pięciu lat lokalny szeryf, który najlepiej wie, jakie wyroki powinien wydawać Sąd Rejonowy w Myszkowie, próbuje wywierać na mnie wpływ.
Najbardziej znanym przykładem nacisków, do których ten człowiek jest zdolny, była sprawa opiekuńcza trzech sióstr - obserwowana chyba przez każdego w Myszkowie. Gdyby nie kręgosłup i przekonanie, że sędzia nie może ulec presji lokalnego szeryfa z pomocą polityków, których przywieziono z Warszawy, udałoby się wymusić orzeczenie, którego oczekiwał. Potem były inne sprawy znane części mieszkańcom Myszkowa.
Dysfunkcje rodzinne, czy poważne problemy osobiste skwapliwie były wykorzystane do promowania własnych interesów. Praworządność to nie piękne słowo na sztandar. To codzienność, w której mamy mocny kręgosłup i wiarę, że żaden szeryf nie wymusi orzeczenia sądowego, które kogoś skrzywdzi. Gdyby jej nie było, tacy szeryfowie hejtem czy innymi metodami decydowaliby o życiu innych ludzi. Potem zostaje kij czy pałka, czyli prawo pięści. Popieram z całego serca Tour de Konstytucja.
Godzinna lekcja prawa cieszyła się dużym zainteresowaniem. Wszyscy zgromadzeni podpisali się na niemal niekończącym się zwoju wędrującym po wszystkich przystankach Tour de Konstytucja organizowanego przez Fundację „Kongres Obywatelskich Ruchów Demokratycznych”. Była też zbiórka, do której dołożył się obecny na zgromadzeniu Dariusz Lasecki.
Zanim Tour dotarł do Myszkowa organizatorem przystanku, szumnie ogłosił się Jarosław Mazanek. Rozmowy miały być prowadzone na chodniku pod Gazetą Myszkowską. Redaktor naczelny zapomniał tylko wspomnieć przedstawicielom Fundacji, którzy mieli mówić o tym, dlaczego nie warto łamać prawa, że w procesie karnym wytoczonym mu przez Ś.P. Miłosza Korala, warunkowo umorzono mu postępowanie karne. Oznacza to, że jego wina została przez Sąd uznana.
Ponadto Jarosław Mazanek przez wiele miesięcy nie wypełniał zapisów prawomocnego postanowienia Sądu Okręgowego w Piotrkowie Trybunalskim, który udzielił zabezpieczenia powódce Agnieszce Pieńkowskiej-Szekiel.
Dla niektórych demokracja to władza luda, a nie ludu. (kk)
Opublikowano: lipiec 2022