TREPKA WYBAWICIEL
TREPKA WYBAWICIEL
Kto by pomyślał, że Mariusz Trepka wybawi mieszkańców gminy Niegowa od drastycznych podwyżek cen gazu. To jednak prawda. Parlamentarzysta w 2019 roku informował, że gazyfikacja gminy jest pewna. Dzięki czczym obietnicom niegowianie nie muszą dziś płacić drakońskich cen gazu.
W 2019 roku DEMOKRATYCZNA informowała po zapewnieniach posła Mariusza Trepki, że zainicjowana i pilotowana przez niego gazyfikacja gminy Niegowa staje się faktem. Fakty jednak są takie, że gazyfikacja gminy Niegowa miała zakończyć się w 2022 roku. To data końcowa „Programu przyspieszenia inwestycji w sieć gazową Polski realizowanego przez PSG w latach 2018-2022”.
Zostało kilka miesięcy na spełnienie obietnicy wyborczej, a w zakładce inwestycje Polskiej Spółki Gazowniczej ani słowa o Niegowie. Gmina na mapie PSG nadal jest białą plamą.
To jednak pewna forma wybawienia, bo gaz dla odbiorców detalicznych podrożał w ostatnim czasie drastycznie. PGNiG wraz z rachunkami przesyła klientom objaśnienie zmiany cen. I tak w piśmie czytamy, że Prezes Urzędu Regulacji Energetyki zatwierdził Taryfę PGNiG Obrót Detaliczny sp. z o.o. zgodnie z którą wzrosła cena za paliwo gazowe w grupach taryfowych 1-5 średnio o 83,7%. Mimo obniżenia VAT-u wielu obywateli przeżyło szok, odczytawszy półroczny rachunek.
Dla tych zużywających najmniej gazu (posiadacze kuchenek gazowych) ceny wzrosły o około 41%, dla tych podgrzewających wodę gazem rachunki są wyższe średnio o 54%, a dla odbiorców ogrzewający tym źródłem domy koszty wzrosły o około 58%.
Niestety prognozy na 2023 rok nie są łaskawe. Ceny gazu rosną niemal z dnia na dzień. 27 lipca świat obiegły informacje o wysokich notowaniach cen gazu na największej europejskiej giełdzie TTF. Jedna megawatogodzina (MWh) miała osiągnąć cenę 227 euro, jeszcze półtora miesiąca temu nie przekraczała 90 euro. Na polskiej Towarowej Giełdzie Energii za 1 MWh trzeba było zapłacić 1035,75 zł, gdzie półtora miesiąca wcześniej ta sama ilość kosztowała poniżej 400 zł.
Specjaliści informują, że takie ceny niebieskiej energii mogą utrzymywać się przez jeszcze około 2-3 lata.
Równie drastycznie jest z cenami węgla. Polska nie posiada wystarczającej ilości tego surowca. Ceny „czarnego złota” porażają. Ekogroszek można kupić w cenie 3000 zł za tonę (w poprzednim sezonie grzewczym kosztował około 1000 zł). Rząd wymyśla sposoby na ich uregulowanie. Ostatnia propozycja dopłat do tony węgla skierowana do składów sprzedających ten surowiec klientom detalicznym zakończyła się fiaskiem.
Wytrwali posiadacze świetnego łącza internetowego mogą próbować kupić węgiel w normalnych cenach na stronie sklepu internetowego Polskiej Grupy Górniczej. Do tego potrzeba jednak nie tylko wytrwałości, ale i cierpliwości, a może nawet cudu. Serwis nie wytrzymuje ilości wejść na stronę. Jeszcze trudniej kupić węgiel w internetowym sklepie Tauronu. Asortyment znika po kilku sekundach.
Nawet dodatek węglowy w wysokości 3000 zł na gospodarstwo domowe nie wystarczy na zakup potrzebnego opału. Co z tego, że będziemy mieć kilka tysięcy zł, jak nie będzie gdzie kupić surowca? Kwadratura koła. Ale jest rozwiązanie, zawsze będzie można się ogrzać w blasku posła. (kk)
Opublikowano: lipiec 2022