Wspólnota przez duże W
WSPÓLNOTA PRZEZ DUŻE W
PARAFIA PW. ŚW. ANNY W MYSZKOWIE-BĘDUSZU
Wakacje najmłodsi parafianie podsumowali wycieczką do zoo do Ostravy, chwilę wcześniej brali udział w spływie kajakowym. Całe lato upłynęło im naprawdę aktywnie. Były imprezy z dmuchańcami i ogniskiem, wycieczka na polskie Malediwy, czy do Parku Korzonek. Wszystko w duchu wiary i wspólnej modlitwy. W lipcu scholka i ministranci zwiedzali Niedzicę, Kraków i górskie miejscowości.
Byli w Sanktuarium Matki Bożej na Krzptówkach, płynęli Dunajcem w Szczawnicy, w Rabkolandzie szaleli na karuzelach. Śpiewali ku chwale patronki parafii - świętej Annie, brali udział w mszach świętych.
I wszystko to organizowała parafia na czele z proboszczem ks. Pawłem Wróblem. Powie ktoś – niemożliwe. A jednak. To taki mały lokalny cud. W czasach, gdy młodzi ludzie żyją w równoległej – wirtualnej rzeczywistości, Kościół – pisany dużą literą - angażuje ich w życie parafialne bardzo nietypowo. Przy świętej Annie nie ma czasu na nudę. I stwierdzić to można nawet, przewijając ich Facebooka, bo stamtąd o działalności będuskich wiernych dowiedziała się redakcja.
Zapytaliśmy zaprzyjaźnionego organistę i radnego Miasta Myszkowa - Dominka Lecha, kto stoi za tak aktywnym działaniem parafii.
Duszpasterz
- Nasza parafia to nie tylko kościół z cegieł i kamienia, ale kościół pełen dobrych serc i wspaniałych ludzi. To my sami jesteśmy kościołem, wspólnotą, w której każdy sobie pomaga i wspiera się, dopełniając te działania modlitwą. Nie byłoby tych wszystkich inicjatyw bez wspaniałego pasterza, jakim jest ks. Paweł, który mądrze i z ogromnym sercem kieruje i oddaje się wszystkim sprawom parafii oraz co chwilę rzuca nowe pomysły, które zbliżają do siebie ludzi.
Mamy księdza, który jest w miarę elastyczny i robi co może, żeby parafia naprawdę żyła, i żyje. Jest otwarty na różne pomysły i propozycje, a zarazem sam z siebie dużo organizuje, to bardzo dobry człowiek, którego da się lubić – mówi Dominik Lech.
Wspólnota przez duże W
- Parafia św. Anny liczy niewielu wiernych, bo tylko 1200. Jednak w tak małej społeczności parafianie się dobrze znają i to wpływa na dobrą integrację. Po czasie pandemii, kiedy nie mogliśmy się spotykać nadeszła pora na odbudowywanie relacji, wspólnych spotkań. Myślę, że ludzie potrzebują być ze sobą. Wychodząc naprzeciw tym wymaganiom, chcemy tworzyć wspólnoty, które będą zrzeszać ludzi w różnym wieku, pogłębiać wiarę, budować relacje z Panem Bogiem i z drugim człowiekiem.
W naszej parafii próbujemy wyjść z propozycją do dzieci, młodzieży, osób dorosłych i seniorów. Dziś, by przyciągnąć ludzi do kościoła, nieustanie trzeba im coś proponować. Dlatego też organizujemy zimowiska, letni wypoczynek dla scholii i ministrantów, zajęcia dla dzieci w czasie wakacji, pielgrzymki do miejsc świętych, wspólne wyjścia dla młodzieży i dorosłych na halę gimnastyczną. Od niedawna w naszej parafii istnieje Klub Seniora, który zrzesza ok. 100 osób.
Bardzo się cieszę, że co raz więcej osób bardzo aktywnie angażuje się w życie parafii – mówi ks. Paweł Wróbel – proboszcz parafii św. Anny w Myszkowie-Będuszu.
Parafia pw. św. Anny w Myszkowie-Będuszu organizuje czas wolny wiernym w różnym wieku - od najmłodszych po seniorów. Ostatnio ci starsi mieszkańcy dzielnicy wzięli udział w Ogólnopolskiej Pielgrzymce Seniorów na Jasną Górę. Kilka dni wcześniej w ramach Projektu Aktywni + wysłuchali wykładu ks. Sławomira Bednarskiego. Wszystkie pokolenia bawiły się podczas Festynu Rodzinnego, który odbył się 11 września.
To tylko kilka skromnych punktów na niezwykle atrakcyjnej liście działań Parafii.
Opublikowano: wrzesień 2022