— GAZETA —

DEMOKRATYCZNA

POWIAT MYSZKOWSKI · ZAWIERCIAŃSKI · BĘDZIŃSKI · CZĘSTOCHOWSKI

Samorząd

KANDYDACI JEDNEJ/OSTATNIEJ SZANSY

Maciej Piłka próbuje uchodzić za niezwykle merytorycznego radnego. Pisze posty, próbuje składać interpelacje, przepycha się z wójtem Mariuszem Rembakiem. Mieszkańcy z uśmiechem patrzą na pozorne zachowania samorządowca, z którego niewiele wynika. Trudno nie mając realnej władzy dokonywać istotnych dla miejscowości zmian, można jedynie chwalić się sukcesami innych. Taką metodę, jak już pisaliśmy, obrał widać radny i liczy, że doprowadzi go ona wprost do Urzędu Gminy.

Maciej Piłka oficjalnie decyzji o startowaniu na wójta jeszcze nie podjął, waha się. To dla niego wybory ostatniej szansy. Teraz może się mierzyć na przykład z Mariuszem Rembakiem, Mariuszem Trepką czy Krzysztofem Motylem. Za sześć lat chrapkę na wójta może mieć na przykład Daniel Piedo lub emerytowany Kapitan Szogun – Mateusz Nocuń. Obaj od Piłki znacznie młodsi, związani z PiS-em, który znajduje uznanie u wyborców w okręgu.

Maciej Piłka przed laty działał w SLD, ostatnio kandydował z dogorywającej „Przyszłości”. W 2018 roku startował jako przeciwwaga dla PiS-u, z sercem po lewej stronie. Szybko jednak życie zweryfikowało poglądy, dziś radny głosuje równo z PiS-em. Przepychanki z wójtem, z którym kiedyś grał w piłkę, też niewiele do życia mieszkańców wnoszą. Pod znakiem zapytania jest też sama wygrana w wyborach, skoro Maciej Piłka mandat odziedziczył po koledze.

To właśnie Jakub Grabowski, w minionych wyborach wywalczył mandat radnego, który dziś sprawuje Piłka. Zrzekł się pracy na rzecz samorządu powiatowego, idąc za większą kasą. Został zastępcą burmistrza Klemensa Podlejskiego. Mawiają, że jako wiceburmistrz jest pomocny, ale na spotkaniach w sprawie zamykania szkół nie zachwycał. Mówca z niego żaden, a biorąc pod uwagę fakt, że od lat zajmował się gminną oświatą, powinien do powiedzenia mieć dużo. Stękał i coś gadał pod nosem.

Wystarczyło, by rozzłościć obecnych.

Ruch wykonany na początku kadencji, z obsadzeniem na stanowisku wice - Grabowskiego to tak naprawdę pierwszy krok, który miałby mu ułatwić zostanie „01”. Podobnie było w Poraju. Ówczesny wójt Poraja, wiedząc, że nie zamierza startować w nadchodzących wyborach, przed końcem kadencji stworzył stanowisko wicewójta, którym została Katarzyna Kaźmierczak. Kobiecie dzięki takiemu zagraniu było łatwiej zostać wójtem.

W Żarkach mają jednak ten problem, że Klemensowi Podlejskiemu została jeszcze jedna szansa na utrzymanie władzy. Żarczanie mówią śmiało, że samorządowiec może mieć problem z uzyskaniem reelekcji. I teraz loteria – wystartować czy wystawić Grabowskiego?

Wyborcy mogą chcieć postawić na świeżość i młodość, więc i dla Grabowskiego to wybory ostatniej szansy. Wiele wskazuje na to, że przyjdzie mu się zmierzyć z Maciejem Maślankiewiczem, poliglotą i specjalistą od sprzedaży rodem z Kazachstanu (zasłynął nagraniem sesji sprzedażowej prowadzonej na Facebooku, będąc w stanie mocnego upojenia).

Z Maślankiewicza tak słaby kandydat, że do reklamowania swojej kandydatury na miejskim forum – w żenujący wręcz sposób - wystawił seniorkę. A właściwie nie wystawił, a rzucił na pożarcie Klemensowi Podlejskiemu, który nie krył zażenowania sytuacją. To był bardzo smutny spektakl. Oby Jolanta Koral nigdy więcej na takie wystąpienia namówić się nie dała.

Pomysł ze zgłaszaniem wniosków do Zarządu Powiatu za pośrednictwem Maślankiewicza był absurdalny, bo gość nie ma żadnego umocowania w prawie, chyba, że został w międzyczasie listonoszem. Takimi metodami Maślankiewicz na pewno nie wygra, nawet wtedy, gdy Jakub Grabowski do zdjęcia wyborczego nie umyje włosów. I warto jeszcze pamiętać, że działający dziś w szeregach PiS, przez wiele lat budował młodzieżówkę SLD.

Mając ten obraz działalności politycznej radnego Maślankiewicza, łatwiej zrozumieć ataki choroby filipińskiej.

Wymienieni wyżej potencjalni kandydaci są mimo wszystko w komfortowej sytuacji, mogą mieć nadzieję na wygraną. Tej nadziei nie ma ktoś, kto jest zawsze drugi. Choćby kampanie prowadził mu śpiewająco Zenek Martyniuk, a Rafał Kępski i Robert Biedroń nosili go po Myszkowie w lektyce, to Adam Zaczkowski i tak nie miałby najmniejszych szans. To będą ciekawe wybory.

KANDYDACI JEDNEJ/OSTATNIEJ SZANSY

Starania radnego powiatowego Macieja Piłki do przejęcia władzy w gminie Niegowa były szeroko komentowane. Jedni byli pod wrażeniem odwagi samorządowca, który pokazał posłowi Trepce miejsce w szeregu, drudzy uznali to za skok na głęboką wodę, jeszcze inni mówili, że to jedyna i ostatnia szansa na walkę o fotel wójta. Podobnie rzecz ma się w przypadku żareckich kandydatów: Jakuba Grabowskiego i Macieja Maślankiewicza. Za sześć lat mało kto będzie o nich pamiętał.

Wszystkie tematy

EdukacjaGospodarkaKulturaPrawoSamorządSportSpołecznośćSprawy miastaZdrowie