BUDŻET PORAJA Z EFEKTEM JOJO, NIEGOWA BLIŻEJ DNA
Koniec roku do dobry czas na podsumowania i weryfikację, jak przez ostatnie miesiące, a może nawet lata samorządowcy zarządzali naszymi pieniędzmi. Piękne słowa to za mało, liczby nie pozostawiają złudzeń. Tam, gdzie nadzieję dawała młodość i świeżość, wskaźniki zadłużenia wzrosły. Wśród wiekowych i doświadczonych wcale nie jest lepiej. W Poraju walkę z zadłużeniem można porównać do pozornego odchudzania. Gmina po kilku latach rządów Katarzyny Kaźmierczak zaliczyła efekt jojo.
DEMOKRATYCZNA wydawana jest na terenie ośmiu gmin – jednej miejskiej, trzech miejsko-wiejskich i czterech wiejskich. Sprawdziliśmy, jak samorządowcy radzą sobie z gospodarowaniem publicznymi pieniędzmi. Niestety, każdy z ośmiu samorządów żyje na kredyt. Można by pokusić się o stwierdzenie, że im większy budżet, tym większe zadłużenie, ale byłoby to mylące i nieprawdziwe.
W niezbyt dobrej kondycji są finanse Myszkowa. Mieszkańcy uważają, wbrew hasłu reklamowemu miasta, że nie rozwija ono możliwości. Myszkowianie narzekają na nierealizowanie kluczowych dla nich inwestycji. Czy budżet na to pozwala? W pierwszej podjętej w tym roku Wieloletniej Prognozie Finansowej - po stronie dochodów ujęto kwotę 148 873 737 zł, natomiast po stronie wydatków: 185 467 715 zł. Różnica między dochodami a wydatkami nazywana jest deficytem budżetowym.
W styczniowym planie deficyt określono kwotą – 36 593 978 zł. Na takim poziomie małe samorządy mają kwoty wydatków albo dochodów, a nie rozbieżności między jednym a drugim. W WPF zaplanowano kwotę długu 39 412 712 zł.
Każda zmiana budżetu podejmowana uchwałą rady miasta równoczasowo zmienia WPF. Niestety burmistrz nie dba o to, by finanse miasta były przejrzyste i w Biuletynie Informacji Publicznej zamieszczane są jedynie zmiany, a nie scalony dokument. Czy przeciętny mieszkaniec będzie nanosił sobie zmiany na pierwotny dokument, żeby zweryfikować stan finansów miasta? Włodzimierz Żak nie jest odosobnionym przypadkiem.
Podobne żarty robi sobie Burmistrz Miasta i Gminy Żarki Klemens Podlejski. W BIP próżno szukać scalonego dokumentu. W ciągu roku budżetowego 2022 Rada MiG Żarki podjęła 5 zmian w wieloletniej prognozie. Nikt o zdrowych zmysłach nie będzie ich samodzielnie nanosił. Zapytaliśmy burmistrza, ile wynosi – na dzień złożenia wniosku – zadłużenie gminy. Na 28.11.2022 to kwota 5 949 980,28 zł. Do końca roku jednak daleko.
Ostatnia przyjęta WPF w Żarkach to dokument z grudnia 2021 roku. Żarki mają stosunkowo niewielki budżet 47 646 838,41 zł po stronie dochodów i po stronie wydatków: 47 646 838,41 zł. Deficyt to kwota 1 208 591 zł, a ogólne zadłużenie żareckiego samorządu zaplanowane w przyjętej w grudniu 2021 WPF to kwota 8 372 759,12 zł.
Żarecki samorząd budżetowo ma się bliżej do gmin wiejskich niż miejsko-wiejskich. To gmina ze zdecydowanie mniejszą liczbą mieszkańców niż Siewierz czy Koziegłowy. Na terenie MiG mieszka 8 451 osób (Koziegłowy: 14 348 osób, Siewierz: 12 387 osób).
Finanse Miasta i Gminy Siewierz nie wyglądają dobrze. Samorząd realizuje inwestycje, ale przy jednoczesnym powiększaniu zadłużenia. Dochody MiG zaplanowano na 2022 rok w kwocie 112 048 340,88 zł, wydatki 121 157 352,12 zł. Zaplanowany deficyt ma wynieść - 9 109 011,24, a kwota całkowitego zadłużenia to aż 23 236 479,53 zł.
W najlepszej sytuacji w tej kategorii samorządów miejsko-wiejskich są Koziegłowy. Rada Gminy i Miasta Koziegłowy zaplanowała dochody na kwotę 124 322 681,43 zł, ujmując przy tym kwotę wydatków wysokości aż 140 129 389,51 zł. Samorząd jest w komfortowej sytuacji, bo kwotę ogromnego deficytu 15 806 708,08 zł pokryje wolnymi środkami i nadwyżką z lat ubiegłych. Dług tego samorządu przedstawiony w ostatniej udostępnianej w BIP WPF wynosi 8 911 846,05 zł.
W kategorii gmin wiejskich pod lupę wzięliśmy: Lelów, Janów, Niegowę i Poraj.
Samorząd Lelowski jakoś tam przędzie. Z WPF wynika, że dochody gminy zaplanowano na kwotę 41 360 999,14 zł, wydatki 42 986 315,08 zł. Z różnicy powstanie deficyt w wysokości 1 625 315,94 zł. Zadłużenie zaplanowano na kwotę 7 987 573,81 zł.
Janów to biała plama na mapie samorządów z przejrzystym BIP-em. Na próżno tam szukać aktualnych dokumentów. Z odpowiedzi wójta o stan zadłużenia na dzień złożenia wniosku wynika, że wynosi on 8 860 648 zł.
Niegowa zajmuje drugie miejsce na podium wśród wysokości zadłużenia. Dochody Gminy Niegowa zaplanowano w tym roku na kwotę 47 454 106,83 zł, wydatki ujęto w WPF w wysokości 54 192 452,48 zł. Różnica między dochodami a wydatkami, czyli deficyt, w Niegowie wyniesie – 6 738 345,65 zł. Zadłużenie gminy zaplanowano na kwotę 11 637 127 zł. Sprawdziliśmy w WPF, bo wójt za nic ma ustawowe terminy udzielenia odpowiedzi. Prawo swoje, wójt i jego świta swoje.
Mariusz Rembak jako emerytowany funkcjonariusz miał być nadzieją mieszkańców na poprawę stanu niegowskiego samorządu, zadłużenie miało spadać, gmina miała się rozwijać… Zadłużenie wzrasta, a terminy urzędowe przekraczają te ustawowe. Może wójtowi doradza jakiś wybitny menedżer rodem z Wikipedii, skazujący go nietrafionymi ruchami na porażkę w nadchodzących wyborach? Trudno zrozumieć i wytłumaczyć działanie Rembaka. Jeszcze trudniej pojąć wysokość zadłużenia samorządu.
Najgorzej znów jest w Poraju. Z Wieloletniej Prognozy Finansowej wynika, że gmina ponownie jest w tragicznej sytuacji finansowej. Zadłużenie samorządu sięgnęło 30 milionów złotych, dokładnie 30 959 851 zł. Trzeba przypomnieć, że w realizowanym programem naprawczym budżecie kwota długu rokrocznie miała spadać, a rośnie i to dramatycznie. Z 21 milionów w 2015 roku rozdmuchano ją do niemal 31 mln zł w ciągu 7 lat.
Gospodarowanie budżetem przez wójt Katarzynę Kaźmierczak przyniesie w tym roku deficyt w wysokości 8 342 656,50 zł. Dochody zaplanowano na 82 100 890,91 zł, a wydatki zostały ujęte w WPF w wysokości 90 443 547,41 zł. Czy radni śpią?
Opublikowano: grudzień 2022