OBYWATEL drugiej kategorii
OBYWATEL drugiej kategorii
W bezkresną cierpliwość powinni wyposażyć się klienci Urzędu Gminy w Niegowie. Takiej bezczelności i opieszałości w załatwianiu spraw nie funduje obywatelom żaden inny okoliczny magistrat. Wójt Mariusz Rembak zrobił z gminy Wilkowyje. Pracownicy samorządowi kpią sobie za przyzwoleniem włodarza z wnioskujących, a sam wójt – jako emerytowany funkcjonariusz policji - w nosie ma widać prawo. Gmina utwierdza w przekonaniu: po niegowsku, czyli po dziadowsku.
Gdy mieszkańcy gminy zwracali uwagę, że wójt, w którym pokładali nadzieje, bardzo obrósł w piórka - trudno było w to uwierzyć. Emerytowany funkcjonariusz musi przecież wiedzieć co to zasady, a przestrzeganie prawa ma wpojone jak nikt inny.
Rzeczywistość jest zgoła inna i świeżo upieczony samorządowiec przenosi nas chwilami do „innej epoki”. Przed laty do funkcjonariuszy policji obywatele zwykli mawiać „panie władzo”, z zachowania wójta wynika, że te czasy w jego mniemaniu nie przeminęły.
Rembak widać lubi, gdy się go prosi, zwykłe pismo nie wystarczy. W odpowiedzi na wniosek o dostęp do informacji publicznej dotyczący udstępnienia strony dziennika budowy GOK-u wójt skan przesłał z małym ale… Najważniejszą część strony jakoś tak przycięło i o ponowny skan z widoczną na dokumencie datą trzeba było pana wójta prosić. Poskutkowało upomnienie z instrukcją, tyle że to strata czasu, kilobajtów i kilobitów.
Nie lepiej było z prośbą o wgląd do studium. Podczas osobistej wizyty w urzędzie pracownik merytoryczny odparł, że studium zamknięte jest w gabinecie wójta, a jego akurat nie ma i żeby móc ujrzeć dokumenty, trzeba złożyć oświadczenie ustne, że potrafi się studium czytać… To takie nowe zasady.
Terminy określone w kodeksie postępowania administracyjnego to też w Niegowie mało znaczący element. Gmina ma problem z zachowaniem ustawowych terminów, odpowiedź dociera, ale już po terminie. A zdarzyło się i tak, że odpowiedzi na wniosek nie uzyskałam do dziś.
Pracownicy urzędu mają w zwyczaju nieudostępnianie dokumentów – odsyłają do nieprzewidzianych w ustawie serwisów. Po zwróceniu uwagi, zamiast dokument przesłać, wójt informuje, że wskazanie o niezadośćuczynieniu wnioskowi przyjął do wiadomości...Zdarza się też, że w odpowiedzi państwo przesyłają umowę, a o jej integralnej części, jaką są załączniki, już zapominają.
Ale to nadal kropla w morzu żartów z obowiązującego prawa…
GOSiR, a może pałac królewski?
Przetarg na przebudowę dachu na budynku stanowiącym własność gminy wzbudził niemałe poruszenie. Wójt planuje przebudować dach… GOSiR-u. Tak, to nie żaden dowcip. Ku zdziwieniu wszystkich okazało się, że w Niegowie funkcjonuje tajemniczy GOSiR. Obiekt należałoby zgłosić do emitowanego niegdyś na TVP programu „Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie”, bo okazuje się, że o takim podmiocie w gminie nie słyszano.
To znaczy - nie słyszeli mieszkańcy, nikt też nie wie, jak rozszyforwać skrót.
W normalnie funkcjonujących samorządach GOSiR to Gminny Ośrodek Sportu i Rekreacji – jednostka organizacyjna, posiadająca własny statut, regulamin organizacyjny i co najmniej dyrektora. W BIP Gminy Niegowa takiego tworu brak. Zanim na pytanie, czym jest GOSiR, odpowiedział nam wójt, zapytaliśmy mieszkańców.
- GOSiR hmmmm no takiego to w gminie chyba nie ma, pierwsze słyszę – mówi pan Maciek.
- GOSiR może to skrót od Gminny Ośrodek Szoguna i Rembaka? – śmieje się pan Dawid.
Kolejne zapytania przynosiły ten sam efekt.
- W zakresie statutu GOSiR Niegowa lub projektu statutu informuję, że w ujęciu formalnym nie istnieje taki podmiot (nie ma takiej jednostki organizacyjnej), wobec czego nie posiada takiego dokumentu jak statut – wyjaśnia sekretarz UG Niegowa Jerzy Tatarek.
- Proszę o rozwiniecie skrótu GOSiR i wyjaśnienie, na czym polega ujęcie nieformalne, bo z takim działaniem spotykam się po raz pierwszy, ujęcia nieformalnego nie opisuje też żadne prawo - dopytujemy.
- W zakresie rozwinięcia skrótu GOSiR informuję, że nazwa była stosowana w okresie budowy (zastępczo z Zespołem Obiektów Sportowych) i do chwili obecnej nazwa ta funkcjonuje w obiegu – wójt Rembak.
Zgodnie z takim podejściem i możnowładztwem gminnych pracowników redakcja ogłasza, że budynek przy ulicy Jana III Sobieskiego w Niegowie można nazywać pałacem królewskim.
Tajemniczym „GOSiR-em” jest budynek klubowy znajdujący się przy stadionie Jury. Gmina ma wyremontować na nim dach za bagatela 214 tys. zł. Prace będzie wykonywała spółka Manolete. Miała na prace 120 dni w nieprzekraczalnym terminie do 19 kwietnia 2023 r. Choć teren budowy został w grudniu przekazany, żadnych działań przy Sportowej 1 nie widać.
Pieniądze na remont dachu gmina pozyskała z funduszy przeciwdziałania COVID-19. Środki pokryją 100% wartości inwestycji. Pytanie, czy można było takiego wydatku uniknąć? Zapytaliśmy, ile razy remontowano przeciekający dach. O usterce wiedziały przecież osoby związane blisko z klubem, w tym wójt, który kiedyś nawet grał w barwach Jury. Okazuje się, że dach naprawiano raz! W 2017 roku.
Poprawę poszycia ze względu na ubytki dokonywała firma ZUH BUD-MAL Eugeniusz Klimek za 1051,32 zł.
GOK, policja i poseł Trepka
Siedziba Gminnego Ośrodka Kultury nazywana jest przez mieszkańców niegowskim misiem i nie chodzi o coroczną tradycję związaną z tym terenem, a słynną filmową figurę. – To jest miś na miarę naszych możliwości – brzmi cytat z obrazu Barei, który wywołuje u mieszkańców śmiech.
Śmiech przez łzy. Po wielu latach budynek GOK-u przestaje być remontowany. Napisać przestał - nie możemy, prace trwają, budynek nie uzyskał wymaganych prawem odbiorów. Mało tego, co najmniej od początku 2022 r. odbywają się tam imprezy kulturalne, a nawet sesje Rady Gminy Niegowa. Nikogo w kasku nie widzieliśmy, a przecież o zakończeniu prac nie został powiadomiony Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego.
DEMOKRATYCZNA po zgłoszeniu pewnego mieszkańca gminy znalazła prosty sposób, by w ciągu kilku dni sprawdzić, czy z odbiorami budynku wszystko jest, jak należy. A pomógł redakcji nieświadomie parlamentarzysta z Moczydła. Poseł Mariusz Trepka 5 stycznia poinformował na swym Facebooku, że pragnie 9.01 spotkać się z mieszkańcami Niegowy w budynku GOK-u. Długo nie czekając, wysłaliśmy prośbę do Komendanta Powiatowego Policji w Myszkowie:
- Szanowni Państwo, redakcja DEMOKRATYCZNEJ została powiadomiona przez informatora, który prosi o zachowanie anonimowości o możliwym narażeniu zdrowia i życia ludzi. Osoba wskazuje, że poseł Mariusz Trepka nie zważa na bezpieczeństwo i planuje zorganizowanie spotkania 9 stycznia 2023 r. (godz. 18:00) z mieszkańcami Niegowy w prawdopodobnie nieodebranym budynku Gminnego Ośrodka Kultury w Niegowie. Mieszkańcy zapowiadają, że w licznej grupie chcą przybyć na spotkanie.
Skoro budynek jest jeszcze nieodebrany, zarządcy nie posiadają zgody na użytkowanie obiektu, z informacji wynika, że nie poinformowano nawet PINB o zakończeniu budowy, to znaczy, że GOK nadal jest placem budowy. Proszę o weryfikację posiadanej zgody na użytkowanie, zawiadomienia o zakończeniu budowy lub jeśli ich nie ma - sprawdzenie dziennika budowy. Użytkowanie budynku bez stosownych dokumentów zagrożone jest karą i stanowi niebezpieczeństwo utraty życia i zdrowia!
Poza tym, czy organizator spotkania z posłem ma przygotowane kaski dla uczestników? Takie działanie to nic innego jak narażenie człowieka na niebezpieczeństwo (art. 160 kk § 1): Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Trudno tu mówić o nieumyślnym popełnianiu przestępstwa, skoro powszechnie wiadomo, że GOK jest w trakcie budowy. Proszę o pilne zweryfikowanie wiadomości, ponieważ spotkanie zaplanowano na najbliższy poniedziałek. Proszę o powiadomienie mnie po weryfikacji powyższego – brzmiała treść wiadomości przesłanej do dyżurnego KPP Myszków.
Policja na ww. wiadomość nie odpowiedziała, informatorzy redakcji przekazali, że w dniu swych urodzin (6 stycznia) poseł odwiedził komendę. 8 stycznia na Fb parlamentarzysty pojawiła się informacja, że w związku z obowiązkami wynikającymi z pełnienia mandatu Posła na Sejm RP spotkanie zaplanowane na 9 stycznia w GOK Niegowa zostaje odwołane. Zaskakujący zbieg okoliczności.
27 stycznia wójt Mariusz Rembak odpowiadając na wniosek, potwierdza: „wszystkie prace nie zostały jeszcze zakończone”, a ostatnią korespondencją z Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego jest zgłoszenie rozpoczęcia robót.
Remont polegał na wymianie konstrukcji dachu wraz z dostosowaniem budynku GOK do warunków przeciwpożarowych zgodnie z postanowieniem Śląskiego Komendanta Państwowej Straży Pożarnej. Na prace podpisano aż 4 umowy – od 2019 każdego roku po jednej.
Pierwszą umowę gmina zawarła na prace termomodernizacyjne - rozbiórkowe, budowlane itp. - z Budoprimex Budownictwo Sp. z o.o. w 2019 r. na kwotę 913 288,25 zł.
Drugą umowę gmina podpisała 4.01.2021 r. m.in. na prace wykończeniowe, wydzielenie klatek schodowych i wydzielenie magazynu oleju - z firmą RAK INVEST Marta Rak na kwotę 475 076,34 zł.
Trzecia umowa - m.in. na roboty budowlane - z 28.03.2022 r. zawarta z firmą RAK INVEST Marta Rak z Myszkowa opiewała na kwotę 498 742,08 zł.
Ostatnią umową (do czasu udzielenia odp. na wniosek), którą gmina zawarła, była ta na dostosowanie obiektu do przepisów BHP, PPOŻ i in. - z 18.01.2023 roku z Abare Sp. z o.o. na kwotę 94 000 zł.
Łączna kwota z umów to prawie 2 mln zł.
Redakcja zawnioskowała o odpowiedź od Wojewódzkiego Inspektora Nadzoru Budowlanego czy w sytuacji zmiany poszycia dachowego i być może podniesienia budynku Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego powinien wydać zakaz użytkowania budynku. Na odpowiedź czekamy.
Specjalista od przetargów
Gmina Niegowa od wielu lat ma złą passę w organizowaniu przetargów. Albo nie udaje jej się znaleźć żadnego wykonawcy, albo – zwykle przez nieoszacowanie – oferty przekraczają budżet zaplanowany na zadanie. Samo przygotowanie do przeprowadzenia zamówienia publicznego trwa w gminie zdecydowanie zbyt długo. Za przykład posłużyć może tu budynek, który samorząd otrzymał dzięki staraniom Starosty Myszkowskiego Piotra Kołodziejczyka.
Dawna siedziba SKR-u miała stać się nową strażnicą OSP Niegowa. Miała, ale co z tego wyjdzie? Gmina długo zwlekała z przetargiem i już potencjalni oferenci odważnie wskazują, że kwoty z kosztorysu są specjalnie zaniżone, by zamówienia nie rozstrzygnąć…
„Jest to drugie postępowanie przetargowe. W pierwszym przetargu zamawiający przeznaczył kwotę 4 200 tysięcy, natomiast w drugim zamierza przeznaczyć kwotę mniejszą, czyli 3 784 768,99 zł. Zakres rzeczowy przedmiotu zamówienia nie uległ zmniejszeniu wręcz przeciwnie - uległ niewielkiemu zwiększeniu. Pierwszy przetarg odbył się 22 listopada 2022 r., a więc niedawno. Za tę kwotę ten zakres rzeczowy jest nie do wykonania.
Wszystko na to wskazuje, iż Zamawiający celowo i świadomie wprowadza w błąd wykonawców”.
- Kwota, jaką zamierza przeznaczyć Zamawiający na przedmiotowe zadanie, podawana jest bezpośrednio przed otwarciem ofert. Czym innym jest szacowana wartość zamówienia podawana np. w ogłoszeniu o zamówieniu a czym innym kwota, która zamawiający zamierza przeznaczyć na realizację zadania. Dokumentację projektową przygotowywała osoba z wymaganymi uprawnieniami, zgodnie z obowiązującymi przepisami - odpowiedział wójt.
Termin zgłaszania ofert zmieniono ze styczniowego na lutowy.
YouTuberzy z Niegowy
Gmina Niegowa jako jedna z niewielu - zgodnie z aktualnymi opiniami prawnymi - nie realizuje obowiązku ustawowego transmitowania obrad rady gminy w sposób właściwy. Urzędnicy nagrania transmitują w serwisie YouTube i tam też je archiwizują, a nie poprzez profesjonalny system. Ponadto działania niegowskich pracownikow samorządowych nie spełniają wymogów ustawowych, na stronie gminy i w BIP powinny być zamieszczone transmisje, a nie linki do transmisji.
Wojewodowie za takie działania mogą samorządowców ukarać.
Opublikowano: styczeń 2023