Konarski okoniem do radnych robi w konia mieszkańców
Bardzo przykro ogląda się obrady Rady Miejskiej w Zawierciu. Każde posiedzenie zdominowane jest dyskusjami, z których niewiele wynika. Niewiele, bo choć dyskutujący radni często mają rację, nikt tych racji nie słucha. Prezydent bardzo rzadko pojawia się na sesjach. Zdarza się też, że niezainteresowani podejmowanymi uchwałami są jego zastępcy, którzy opuszczają salę sesyjną przed czasem. Zresztą, nawet gdy na niej pozostają, zwykle nie radzą sobie z pytaniami rajców.
Najgorzej idzie im odpowiadanie na pytania: gdzie jest prezydent…
Od kilku tygodni organy – stanowiący i wykonawczy – przepychają się przy uchwalaniu budżetu i Wieloletniej Prognozy Finansowej. Projekt uchwały winien przełożyć ten drugi, czyli prezydent. I tak włodarz projekt budżetu przedkłada, a radni robią w dokumencie kipisz. I trudno się dziwić. Rajcowie nie zgadzają się na dalsze zadłużanie miasta, nie zgodzili się na emisję obligacji o wartości 50 milionów złotych, nie zgodzili się też na mniejszą ich wartość.
Skoro budżet po stronie dochodów się zmniejszył, musiał też zostać ograniczony po stronie wydatków. Od kilku sesji radni proszą prezydenta o wskazanie, które inwestycje dla niego są najważniejsze. Ten na pytanie nie odpowiada, gdy radni próbują sami wybrać, Łukasz Konarski odpowiada im filmikami z facebooka, które w zasadzie kieruje do mieszkańców, całą winę za nierealizowanie jakiegoś zadania zwalając na radnych. W odwecie pojedynczy radni nagrywają swoje filmy.
I tak w kółko. Gdy radnym wydaje się, że udało im się odczarować rzeczywistość, Konarski, mając realną władzę w rękach, a tym samym pieniądze publiczne i narzędzia – wysyła jak ostatnio – listy do mieszkańców.
Na przełomie lutego i marca wraz z decyzjami podatkowymi do zawiercian trafiło kolorowe, ubarwione twarzą prezydenta morze liter, z którego wyczytać można jeden konkretny argument: wspaniały prezydent uchronił mieszkańców przed złymi radnymi i zapobiegł podwyżkom podatków. Problem w tym, że projekt uchwały z nowymi, wyższymi stawkami podatków przedłożył radnym pod głosowanie na sesji nie kto inny, jak Łukasz Konarski.
Niemający czasu na śledzenie samorządowych potyczek mieszkańcy zwyczajnie o tym nie wiedzą. Otworzywszy i przeczytawszy taki list, mają prawo się zdenerwować, bo nie przypuszczają, że ktoś zwyczajnie robi ich w konia – lub pisząc wprost – kłamie. Prawda wygląda tak, że to radni zablokowali podwyżki, głosując przeciwko proponowanej przez prezydenta zmianie stawek.
Te w związku z odważną decyzją rajców pozostały na tym samym poziomie, a prezydent zobowiązany został do szukania innych – niż portfele mieszkańców – dochodów. On jednak woli pisać listy, a radni nie mają narzędzi, by z nieprawdziwymi treściami walczyć. A może nie chcą ich mieć? Trudno powiedzieć.
Podobnie sprawa wygląda z budżetem. Początkowo bywało śmiesznie, teraz jest już tragicznie. Zwykle, w samorządach, gdzie wójt/burmistrz/prezydent nie ma większości w radzie, rajcowie zmieniają proponowany przez włodarza projekt budżetu. Zdejmują inwestycje ich zdaniem mniej ważne, wstawiając w to miejsce te uznane przez siebie. Poza tym zmiany w projekcie dotyczą zwykle zadłużania samorządu. Od wielu lat burmistrz Myszkowa Włodzimierz Żak realizuje budżet radnych. I da się.
W Zawierciu widać to niemożliwe. Jeśli radni i prezydent nie dojdą do porozumienia, to będą mieli budżet techniczny. Trudno jednak dojść do porozumienia, gdy radni ograniczają na przykład wydatki na promocję, w tym na wydawanie gazet, a ich oczom ukazuje się kolejne wydanie periodyku. To błahy przykład unaocznia stawanie przez Konarskiego okoniem w każdej, nawet tak mało ważnej z punktu widzenia mieszkańca – sprawie.
Oni nie wyrażają zgody na podniesienie podatków i niezadłużanie miasta, ale to on pisze w liście do mieszkańców, że zapobiegł proponowanej przez nich podwyżce. Im się wydaje, że są górą, ale to on pokazuje im - nie przebierając w środkach i grając poniżej pasa – miejsce w szeregu, bo nic sobie nie robi z ich uwag. Zabawa Prezydenta Łukasza Konarskiego z radnymi Rady Miejskiej w Zawierciu w kotka i myszkę za chwilę skończy się budżetem technicznym.
Opublikowano: luty 2023