Samorządowców problemy z prawem
Samorządowców problemy z prawem
Interwencje policji w urzędzie, postępowania prowadzone przez prokuraturę i wyroki sądowe – to nie zapowiedź powieści kryminalnej, a rzeczywistość funkcjonariuszy publicznych z naszego rejonu. Zdzisław Banaś i pracownicy Urzędu Miejskiego w Zawierciu są pod lupą wymiaru sprawiedliwości. A Przewodniczący Rady Powiatu w Myszkowie i Naczelny Lekarz SPZOZ Myszków – Wojciech P. – w jednej osobie – został w pierwszej instancji skazany przez sąd.
Wojciechowi P. (pierwsze zdj.) postawiono 64 zarzuty wyłudzania środków z Narodowego Funduszu Zdrowia i fałszowania dokumentacji medycznej. Sąd uznał jego winę i skazał go na karę 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na 2 lata. Wojciech P. musi też zapłacić grzywnę i pokryć koszty procesu oraz oddać nienależnie pobrane refundacje. Łącznie to około kilkunastu tysięcy. Wyrok jest nieprawomocny, ale jest dużym sukcesem wymiaru sprawiedliwości.
Do tej pory Wojciechowi P. udawało się uniknąć skazania, a toczyło się przeciw niemu kilka postępowań. Jest kolekcjonerem warunkowych umorzeń. Czy sąd drugiej instancji utrzyma wyrok w mocy i skaże byłego Starostę Myszkowskiego?
W Zawierciu wcale nie jest lepiej. Jakiś czas temu głośno było o wizycie funkcjonariuszy policji w zawierciańskim urzędzie i jednostkach podległych. Informacja przybrała charakter plotki. DEMOKRATYCZNA potwierdza, to nie był fake news. Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu prowadzi śledztwo dotyczące realizacji inwestycji pt.
„Zawierciański Park Przemysłowo-Technologiczny” (zdj. u dołu), a także przetargów organizowanych przez Gminę Zawiercie, celem sprzedaży zabudowanej nieruchomości gruntowej o nr 613/34, wcześniej wykorzystywanej jako „Zawierciański Park Przemysłowo-Technologiczny”.
- Śledztwo zostało powierzone do prowadzenia KPP Zawiercie. Organ ścigania na zlecenie prokuratora referenta gromadzi materiał dowodowy, w tym wykonuje czynności z udziałem pracowników Urzędu Miejskiego Zawiercia, w postaci przesłuchań w charakterze świadków. W toku postępowania dokonano zabezpieczenia stosownej dokumentacji, jak i przeprowadzono jej oględziny.
Sprawa pozostaje w fazie in rem, nikomu dotychczas nie przedstawiono zarzutów – wyjaśnia Członek Zespołu Prasowego Prokuratury Okręgowej w Sosnowcu Katarzyna Małecka-Kowalczyk.
Sosnowieccy prokuratorzy mają pełne ręce roboty. Prokuratura Rejonowa Sosnowiec-Południe prowadzi postępowanie dotyczące niedopełnienia obowiązków służbowych przez Burmistrza Miasta Siewierza (zdj. w środku) i podległych mu pracowników, czym działano na szkodę interesu publicznego i prywatnego Krzysztofa Nawrota.
Pierwotnie śledztwo prowadziła Prokuratura Rejonowa w Zawierciu, lecz dla dobra postępowania w celu wyeliminowania mogących się zrodzić wątpliwości co do bezstronności prokuratorów zatrudnionych w PR Zawiercie i mających stałe kontakty służbowe z Burmistrzem Miasta Siewierz i podległymi mu pracownikami „celowym i zasadnym jest przekazanie jej innej jednostce organizacyjnej podległej Prokuraturze Okręgowej w Sosnowcu”.
Pracownicy UMiG Siewierz i jednostek podległych mają duży problem. Niemal codziennie na prywatnym profilu mieszkańca miasta - Krzysztofa Nawrota pojawiają się filmy z ich udziałem. Na nagraniach widać niestety nieporadność i często niekompetencje tych osób, zabraniają, a to nagrywać, a to upubliczniać ich wizerunek. Najbardziej karygodnym jest fakt pozostawiania klienta samego w pomieszczeniach, a udokumentowane jest to na kilku nagraniach.
Kultura i zachowanie pracowników urzędu i jednostek podległych pozostawia wiele do życzenia. A warto pamiętać, że ustawa o pracownikach samorządowych określa to, jak powinien zachowywać pracownik samorządowy. Od tych osób wymaga się między innymi zachowania uprzejmości i życzliwości w kontaktach z obywatelami, zachowywania się z godnością i udzielania informacji osobom fizycznym. Niestety w siewierskim magistracie wyraźnie o tym zapomniano.
Pracownicy - choć niektórzy nie są pracownikami samorządowymi - zachowują się niewłaściwie - ignorują klienta, który w sposób bardzo kulturalny chce załatwić sprawę - spotkać się z burmistrzem lub jego zastępcą.
W Siewierzu doszło już nawet do tego, że pracownicy prowadzą rozważania, czy gabinet burmistrza to aby na pewno miejsce publiczne… Otóż Szanowni Państwo, urząd to nie jest prywatny folwark, gabinet burmistrza jest jak najbardziej miejscem publicznym, a z regulaminu organizacyjnego UMiG Siewierz wynika, że zastępca, skarbnik, sekretarz i pozostali pracownicy urzędu przyjmują interesantów w godzinach pracy urzędu, ale tylko na piśmie, bo rzeczywistość prezentuje się zgoła inaczej.
Nikt nie ma albo nie chce znaleźć czasu na rozmowę z mieszkańcem. A ten cierpliwie czeka i grzecznie nie próbuje zajrzeć do gabinetu.
I gdy człowiek oczekuje na wskazanie terminu, wzywana jest policja w sprawie zakłócania pracy urzędu!!! To nie do pomyślenia, że takiego zgłoszenia dokonano, może, gdyby ktoś K. Nawrotowi wskazał termin, to policjanci nie musieliby przerywać czynności i jechać na bezzasadną interwencję w urzędzie. Wzywający powinien zostać ukarany za bezpodstawne wezwanie policji.
Policjanci przypominają, że osoby, które w sposób nieprzemyślany wzywają Policję, popełniają wykroczenie z art. 66 Kodeksu Wykroczeń:
- Ostrzegamy „żartownisiów”, że oprócz konsekwencji prawnych i finansowych, blokując telefon alarmowy uniemożliwiają połączenie osobie, która naprawdę może tej pomocy potrzebować. Zaangażowanie służb ratowniczych do fikcyjnego zgłoszenia powoduje, że w tym czasie nie mogą one być tam, gdzie taka pomoc jest realnie konieczna.
Artykuł 66 kodeksu wykroczeń brzmi:
§ 1. Kto: 1) chcąc wywołać niepotrzebną czynność, fałszywą informacją lub w inny sposób wprowadza w błąd instytucję użyteczności publicznej albo organ ochrony bezpieczeństwa, porządku publicznego lub zdrowia, 2) umyślnie, bez uzasadnionej przyczyny, blokuje telefoniczny numer alarmowy, utrudniając prawidłowe funkcjonowanie centrum powiadamiania ratunkowego podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 złotych.
§ 2. Jeżeli wykroczenie spowodowało niepotrzebną czynność, można orzec nawiązkę do wysokości 1000 złotych - informuje portal policja.pl
Dlaczego organy władzy publicznej zasłaniają się policją, bo nie chcą lub nie potrafią realizować ustawowych czynności?
Opublikowano: marzec 2023