Jestem jak styropian, niezatapialny!
Jestem jak styropian
niezatapialny!
Te słowa miał wypowiedzieć do radnych opozycji Przewodniczący Rady Powiatu w Myszkowie Wojciech Picheta po nieudolnej próbie odwołania go z funkcji. Tak słabej opozycji dawno w powiecie nie było.
Radni od dłuższego czasu nie potrafią uporać się z Pichetą – jako przewodniczącym oraz Naczelnym Lekarzem. Działają tak samo nieudolnie, jak w poprzedniej kadencji specjalna komisja do spraw zbadania prawidłowości zatrudnienia Michała Trojakowskiego. W sumie skład podobny więc trudno się dziwić.
Tym razem opozycja uznała za dobry powód odwołania - nieprawomocny wyrok skazujący za działanie na szkodę NFZ. 5 kwietnia podczas nadzwyczajnej sesji Rada Powiatu w Myszkowie pochyliła się nad owym wnioskiem. O dziwo podczas obrad był komplet rajców.
Do honoru przewodniczącego odwoływała się – widać niewiele znająca to pojęcie – radna Dorota Kaim-Hagar. Przypomnijmy, pani Hagar zasiadała w komisji ds. zdrowia, gdy jej mąż był dyrektorem szpitala i zadłużał instytucję, dopuszczając się nieprawidłowości.
Do rezygnacji z funkcji namawiał Pichetę tez Dariusz Lasecki, prosił też o refleksję, że rezygnując – Picheta mógłby to zrobić dla dobra powiatu, a gdy zostanie uniewinniony, to mógłby wrócić. Aż żal tego słuchać.
Ostatecznie głosowanie zakończyło się wynikiem 10:9. I tę bitwę opozycja przegrała, dając Pichecie powód do kpin - nie zatopiła styropianu. (kk)
Przewodniczący na zdjęciu z lewej, z prawej wiceprzewodniczący, który kiedyś został skazany za prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu!
Opublikowano: kwiecień 2023