Czy od masztu 5G uschną okoliczne drzewa?
Czy od masztu 5G uschną okoliczne drzewa?
Brzmiało jedno z pytań zachęcające do udziału w szkoleniu Ministerstwa Cyfryzacji oraz Instytutu Łączności, na które DEMOKRATYCZNA otrzymała zaproszenie po artykule w sprawie protestu mieszkańców Ludwinowa (gm. Niegowa) sprzeciwiających się budowie masztu telefonii komórkowej w niewielkiej odległości od zabudowań, a przede wszystkim od szkoły.
To nie żart jakiś dowcipniś uznał, że szkolenie z aspektów prawnych związanych z procesem inwestycyjnym, przeciwdziałaniu dezinformacji oraz z podstawowych aspektów związanych z komunikacją DEMOKRATYCZNA przejść powinno. Uprzejmie dziękuję za stawianie na tak nurtujących pytań - a to panu wójtowi, albo dwóm jego ekspertom, ale nie trzeba marnować czasu, by na nie odpowiedzieć.
Widać z tego samego założenia postanowił wyjść wójt Niegowy Mariusz Rembak. Samorządowiec nie marnował czasu na odpowiadanie na pytania redakcji, które wysłane były tuż po spotkaniu, czyli 20 czerwca 2023 r. Co tam termin 14 dni... Co tam wielokrotne upomnienia... Po trzeciem monicie jego wysokość pan wójt na cz. pytań zechciał odpowiedzieć.
O co redakcja zapytała Mariusza Rembaka?
1. Proszę o wskazanie organizatora spotkania z mieszkańcami Ludwinowa, które odbyło się 20 czerwca 2023 r.?
2. Czy było to zgromadzenie? 3. Kto był odpowiedzialny za porządek i przebieg spotkania? 4. Kto zaprosił dwóch mężczyzn, którzy przedstawiali pozytywne opinie na temat budowy masztu? Jeden z panów nazywał się Rudnicki. 5. Czy osoby te uzyskały wynagrodzenie za obecność na spotkaniu lub za sporządzenie opinii? 6. Dlaczego nie zaproszono specjalistów, którzy poddali by wątpliwość brak oddziaływania na zdrowie?
Wójt odpowiedział (tekst cytowany w wersji niezmienionej): „1. Dnia 20 czerwca 2023 r. odbyło się zebranie wiejskie mieszkańców Ludwinów, które zostało zwołane na podstawie i na zasadach określonych w statucie sołectwa. Nie było to zatem zgromadzenie. Zebranie wiejskie zwoływane jest przez sołtysa z własnej inicjatywy lub na wniosek pisemny mieszkańców lub wójta. W tym przypadku o zebranie wnioskowały wszystkie możliwe strony tj. sołtys, radni,
wójt oraz mieszkańcy. 2. W zebraniu brali udział przedstawiciele organizacji pozarządowych, w tym Fundacji Miasto w Internecie. Fundacja nie pobierała jakiegokolwiek wynagrodzenia w związku z obecnością na zebraniu.
Organizacja od wielu lat prowadzi działalność informacyjną dotyczącą organizacyjnych, prawnych, zdrowotnych i technicznych aspektów procesów inwestycyjnych, związanych z rozwojem infrastruktury telekomunikacyjnej, zarówno na terenach dużych miast i aglomeracji, jak i małych gmin wiejskich.
Swoją działalność jak i również możliwości bezpłatnego udziału w spotkaniach z mieszkańcami przedstawiciele fundacji deklarowali m.in. podczas posiedzenia Konwentu Burmistrzów i Wójtów Śląskiego Związku Gmin i Powiatów, gdzie poruszona została przedmiotowa tematyka.
3. Zaproszeni specjaliści nie podawali pod wątpliwość brak oddziaływania na zdrowie urządzeń wykorzystywanych do nawiązywa-
nia połączeń za pomocą telefonii komórkowej tj. aparatów telefonicznych, masztów telekomunikacyjnej i zwłaszcza Routerów i modemów WiFi".
Redakcja zapytała o organizatora i formę spotkania, ponieważ nikt nam nie dbał o porządek, który skutecznie zaburzyło kilku pijaczków, krzycząc na tych, którzy masztu koło szkoły nie chcieli. Pan wójt ochoczo obwieszczający o spotkaniu, nie potrafił sobie z panami poradzić, a to mnie zaskoczyło. Jako emerytowany funkcjonariusz powinien wiedzieć co zrobić, zwłaszcza że na sali były małe dzieci.
Do czego potrzebni na byli na spotkaniu przedstawiciele Fundacji Miasto w Internecie? Mieszkańcy, usłyszawszy pytanie, tylko się uśmiechają. Podobno po wsi krąży plotka, że tych niepostłusznych władzy, wójt będzie stawiał przed sąd. Kto wie, może jak wygra kolejne wybory, w kazamatach urzędu stworzy nawet areszt?! Na razie niech sprawdza, czy drzewa wokół masztu nie schną. (kk)
Opublikowano: lipiec 2023