— GAZETA —

DEMOKRATYCZNA

POWIAT MYSZKOWSKI · ZAWIERCIAŃSKI · BĘDZIŃSKI · CZĘSTOCHOWSKI

Sport

Myszkowska inwazja na Śląski

Inwazja na Śląski była dla naszego miasta i klubu bardzo ważnym wydarzeniem. Wracamy do niego - prezentując komentarz Szymona Michałka - ojca najprężniejszego Sektora Rodzinnego w całej Polsce. Co powiedział o myszkowskiej inicjatywie?

- W kwestii współpracy z przedstawicielami kibiców i klubu z Myszkowa mogę się wypowiadać tylko pozytywnie. Gdy zostałem przez Was poproszony o relację z tych przygotowań, musiałem się mocno zastanawiać, kiedy doszło do pierwszego kontaktu na temat wspólnej oprawy meczowej Ruchu i KS Myszków.

Powodem, dla którego nie mogłem sobie dokładnie przypomnieć czy było to miesiąc przed meczem, czy na przykład dwa tygodnie, był fakt, że współpraca przebiegała bezproblemowo, a mój udział ograniczał się tylko do przekazania stronie myszkowskiej rozmiaru Sektora Rodzinnego oraz załatwienia pozwolenia na zaprezentowanie takiej wielkiej transparenty, który miał około 600 metrów kwadratowych. Reszta była już po stronie klubu z Myszkowa – mówi Szymon.

- Jak z perspektywy kibica-ultrasa Ruchu Chorzów oceniasz pomysł myszkowskiego fan clubu?

- Jestem kibicem, który zaczął na mecze Ruchu chodzić w 1995 roku, a wtedy już kibice toruńskiej Elany czy ówczesnego Krisbutu Myszków byli bardzo widoczni na stadionie Ruchu przy Cichej 6. Stąd mój sentyment do Was. Wiedziałem, że to musi się udać. I udało się.

- Czy takie akcje są potrzebne i dlaczego?

- Z perspektywy osoby, która w 2015 roku założyła i od tamtego momentu prowadzi Sektor Rodzinny, takiej inicjatywy jest solą tego sektora. To właśnie dla dzieci i rodzin ten sektor powstał.

Gdy dowiedziałem się, że samych tylko dzieci przyjechało z Myszkowa około 250, a w sumie wg różnych szacunków od 500 do 600 osób, uzmysłowiłem sobie, że to aż 2% całej populacji Myszkowa. Zdaję sobie sprawę, że logistycznie to bardzo duże przedsięwzięcie. Zrobiło to na mnie ogromne wrażenie.

Tego dnia wolontariusze Stowarzyszenia Cicha 6, które odpowiada za Sektor Rodzinny, zorganizowali oprawę w postaci białych i niebieskich chorągiewek, które stworzyły obraz ogromnej eRki, czyli herbu Ruchu. Dokładając do tego oprawę z Myszkowa, nasz sektor był tego dnia bardzo widoczny nie tylko na stadionie, ale i w domach kilkuset tysięcy ludzi z całej Polski. Pokazaliśmy się z najlepszej możliwej strony.

Dobra, rodzinna atmosfera w Kotle Czarownic oraz przypomnienie ludziom o mieście Myszków, łącząc je z Jurą Krakowsko-Częstochowską, ale od lat wspierającym Ruch. Czego chcieć więcej?!

Chciałbym z tego miejsca podziękować wszystkim zaangażowanym, a w tym przede wszystkim muszę wymienić Rafała Jurasińskiego, Daniela Zwolińskiego (na co dzień mieszkańca Niemiec), oraz Prezesa klubu Tadeusza Bartnika, który występował przez chwilę nawet kiedyś w Ruchu w sezonie 2005/06. Podziękowania również dla ekipy telewizji klubowej.

Wpadajcie do Chorzowa w równie licznej grupie częściej, bo jesteście tam bardzo mile widziani!

- Dziękujemy i do zobaczenia!

Wszystkie tematy

EdukacjaGospodarkaKulturaPrawoSamorządSportSpołecznośćSprawy miastaZdrowie