— GAZETA —

DEMOKRATYCZNA

POWIAT MYSZKOWSKI · ZAWIERCIAŃSKI · BĘDZIŃSKI · CZĘSTOCHOWSKI

Sprawy miasta

Myszków pośmiewiskiem

Jak skłócić ze sobą różne grupy społeczne, obrzydzić ludziom szczytny cel i ośmieszyć miasto? Wie tylko jedna osoba. Działająca w ramach WOŚP grupa wielbicieli off roadu dziś nazywana jest wandalami m.in. dlatego, że jej członkowie nie byli w stanie odróżnić w Myszkowie dróg polnych od gminnych… Zamiast przebudowywać nawierzchnię „ziemnych” arterii i zmieniać je w betonowe, burmistrz rozbiera dobre chodniki i tworzy zygzakowate ścieżki pieszo-rowerowe. Ale jak to było?

Myszków rozwija możliwości...

Policja i prokuratura ścigać będą uczestników częstochowskiego WOŚP za zniszczenie myszkowskich dróg gminnych i prywatnych pól. To nie żart. W ostatnią niedzielę stycznia podczas 32. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy zorganizowano odpłatny rajd terenówkami, którego trasa miała przebiegać przez kilka gmin – m.in. Żarki, Myszków i Koziegłowy. Fanatycy jazdy pozamiejskiej z wpisowego uzbierali niezłą sumę ponad 100 tys. zł.

Szkody, jakie wyrządzili, mogą przebić tę kwotę.

Mieszkańcy szybko poinformowali na facebooku o uszkodzeniach. W internecie zawrzało. Użytkownicy stanęli do słownej batalii. Miłośnicy terenówek bronili akcji, pozostali krytykowali ich „dokonania”. W wymianę zdań włączył się burmistrz Myszkowa Włodzimierz Żak.

- Wczoraj, przez nasze gruntowe i bitumiczne drogi przetoczyła się masa samochodowe terenowych Śląskiej Integracji Terenowej. Rajd, który zniszczył nasze drogi gruntowe i zmusił nas do mycia dróg bitumicznych odbył się bez powiadomienia i zezwolenia Gminy Myszków. Nie otrzymaliśmy ze Śląskiej Integracji Terenowej nawet zapowiedzi imprezy. Rajdu tego nie organizował Myszkowski Sztab WOŚP.

Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy to dobra i cenna inicjatywa, która wymaga jednak rozwagi i uwagi. Dając coś jednym, nie można zabierać drugim. Szkody, jakie wyrządził wczorajszy rajd samochodowy będzie kosztował Gminę sporo pieniędzy. Jako Burmistrz Myszkowa informuje, że postaram się, by nie były to koszty Gminy. Wszystkich poszkodowanych wczorajszym rajdem samochodów proszę o zgłaszania tego faktu na Policję – napisał włodarz.

I słowa dotrzymał, policja poszukuje świadków zdarzenia.

Lista zniszczonych „ulic” jest całkiem spora. Pytanie, dlaczego w Myszkowie jest jeszcze tyle gruntowych nawierzchni?! Nie przeszkadza to burmistrzowi przebudowywać dobrych chodników, tworząc przy tym absurd drogowy, na którym mieszkańcy nie zostawiają suchej nitki.

- Zastanówcie się, czy w ogóle było do głosowania na dz*** i bałaganiarza siedzącego w fotelu burmistrza. Jeden z przykładów właśnie udostępnił. Jak dla mnie prokurator, ale nie wiem, nie znam się – napisał o przebudowie chodnika w ciągu ulicy Kościuszki myszkowianin, pan Dariusz.

I nie jest w tej opinii odosobniony. Pozostali śmieją się, że Żak wypuścił z kieszeni nie węża, a żmiję zygzakowatą, bo realizowana inwestycja to ścieżka pieszo-rowerowa. Dwukolorowa. Problem w tym, że normalnie część pieszą od rowerowej oddziela się kolorami. Tak jak jest kawałek dalej – za mostem.

Ale nie czepiajmy się - tu też zastosowano dwa kolory, tyle tylko, że kostkę ułożono w zygzakowate wzory, zamiast wydzielić nimi dwa odrębne pasy.

Dzieci zwykle bawią się w grę, która polega na nienadeptywaniu na linię płytek/kostek. Na nowej inwestycji można też o tym zapomnieć. Mieszkańcy podkreślają, że to pieniądze wyrzucone w błoto. Miasto znów się ośmieszyło.

- Kostka w Kościuszki mogła zostać szara, a te mogli położyć na drogach gruntowych, gdzie ludziom by było łatwiej jeździć. Może wtedy nie zasłynęlibyśmy na całą Polskę podczas tegorocznego WOŚP– podsumowuje pan Sebastian.

Myszków zraził do siebie kolejną grupę społeczną... (kk)

Wszystkie tematy

EdukacjaGospodarkaKulturaPrawoSamorządSportSpołecznośćSprawy miastaZdrowie