— GAZETA —

DEMOKRATYCZNA

POWIAT MYSZKOWSKI · ZAWIERCIAŃSKI · BĘDZIŃSKI · CZĘSTOCHOWSKI

Samorząd

Mieszkańcy Myszkowa pokazali moc – w wyborach i na pikniku

MIESZKAŃCY MYSZKOWA POKAZALI MOC - W WYBORACH I NA PIKNIKU

„Mieszkańcy pokazali moc” – te trzy słowa trafnie podsumowują wyniki pierwszej tury wyborów w Myszkowie. Są też idealnym odzwierciedleniem frekwencji podczas wydarzeń organizowanych przez Tadeusza Bartnika. To już ostatni wywiad z kandydatem na burmistrza Myszkowa, na którego w trakcie kampanii spłynęła bezkresna fala hejtu ze strony przeciwnej.

Dziesiątki anonimowych kont, setki lub nawet tysiące ośmieszających komentarzy, obrażanie bliskich, bazgranie po banerach – to tylko kilka przykładów prób uzyskania większości przez obóz tracący władzę.

- Za nami pierwsza tura wyborów. Jak odebrał Pan jej wyniki?

- Z każdym dniem coraz bardziej doceniam zwycięstwo, jakie odniosłem w pierwszej turze. Trzeba zdać sobie sprawę, że to już czwarty raz, kiedy obecny burmistrz ubiega się o elekcję. Do tej pory zawsze wygrywał pierwszą turę ze sporą przewagą.

Dzięki głosom wyborców jako pierwszy pokonałem burmistrza w pierwszej turze i to nawet z przewagą kilkuset głosów. To dla mnie ogromne wyróżnienie, tym bardziej że startowałem z pozycji dużo słabszej niż obecny włodarz.

Nie miałem za sobą szeroko pojętego aparatu urzędniczego, środków finansowych na prowadzenie kampanii z podatków mieszkańców naszego miasta, zaplecza politycznego przyjeżdżającego z Warszawy, żeby wpływać na decyzje wyborcze środowiska lokalnego, a także osób tak mocno opętanych żądzą władzy, że skłonne były do szerzenia kłamstw na mój temat oraz kłamania na temat moich planów powyborczych.

- Co Pan ma na myśli, mówiąc o szerzeniu kłamstw na Pana temat?

- Temu tematowi można by poświęcić odrębny artykuł bądź nawet książkę. Powiem dosłownie o kilku przykładach, które już chyba urosły do rangi mitów. Pierwsze to informowanie, że jestem członkiem jednej z partii politycznych i jej kandydatem.

Decyzja o moim kandydowaniu jest moją niezależną decyzją, a ja jestem najbardziej niepolitycznym kandydatem ze wszystkich startujących. Drugim mitem, jaki był rozpowszechniany na mój temat, to to, że jak będę burmistrzem, to wszystkie pieniądze wydam na sport i nic w mieście nie będzie robione. To jest dopiero dobre, bo w mieście i tak niewiele zrobiono przez ostatnie lata, a ja nie mam zamiaru zwiększać poziomu wydatkowania pieniędzy na sport.

Już wiele lat temu przedstawiłem burmistrzowi i osobom odpowiedzialnym za sport w mieście strategię rozwoju tej właśnie dziedziny.

Głównym założeniem strategii było zwielokrotnienie szeroko pojętego wyniku sportowego w ramach racjonalnie wydatkowanych środków miejskich oraz pokazanie jak można sport finansować z pieniędzy pozamiejskich tak, aby miasto mogło wydatkować środki własne na inne potrzeby. Nikt się tym projektem nie zajął do dziś, a pieniądze są do teraz marnotrawione.

Słyszałem też, że zwolnię wszystkich pracowników Urzędu Miasta, nauczycieli czy pracowników spółek.

Spośród kolejnych nieprawdziwych informacji, jakie są rozpowiadane to chociażby te, które dotarły do mnie w ostatnim tygodniu, a mianowicie, że chcę odłączyć Mrzygłód od Myszkowa, zlikwidować szkołę podstawową w Będuszu, czy pozbawić wsparcia myszkowskie zwierzęta czy też, że mam już w sądzie sprawę o zdjęcie w todze adwokackiej na banerze wyborczym.

Dzięki spotkaniom z ludźmi dowiaduję się swój temat niesamowitych rzeczy. Aż trudno się do nich ustosunkować.

Liczę nadal na racjonalność mieszkańców w zakresie oceny rzeczywistości i umiejętność poradzenia sobie z tą demagogią. Myszkowianie już pokazali, że nie tak łatwo poddają się manipulacji. Dziękując Państwu za ogromne wsparcie, życzę, by wytrwali Państwo w swoim oglądzie stanu faktycznego.

Gdyby kreatywność burmistrza była tak duża w zakresie rozwoju miasta, jak w zakresie wymyślania kłamstw na mój temat, to dzisiaj Myszków byłby światową metropolią, bądź co najmniej dużym miastem aspirującym do miana miasta wojewódzkiego.

- Uderzono Pana również informacjami o klubie sportowym, któremu Pan przewodzi. Do tej pory nie odnosił się Pan publicznie do tych informacji.

- I nadal tak pozostanie. Klub w Myszkowie przetrwał głównie dzięki mojemu zaangażowaniu w postaci nakładu pracy i ogromnym finansom, jakie przeznaczałem wraz z żoną na ten cel. Odnoszenie się do informacji szerzonych na temat Klubu jest poniżej mojej godności.

Oddałem Klubowi wszystko, co miałem, a za osiągnięte w nim sukcesy należy się nobel w dziedzinie: walka o przetrwanie w ekstremalnie trudnych warunkach.

Dziękuję wszystkim, którzy przez lata wytrwali we wspieraniu Klubu pomimo ciągłych ciosów wyprowadzanych ze strony burmistrza i pomimo tego, że ciągle walczyliśmy o przetrwanie, co nie wpływało korzystnie na stosunki międzyludzkie w MKS-ie. Mimo to do dziś idziemy razem.

- Co będzie najważniejsze w marszu po wygraną w drugiej turze?

- Według mnie mobilizacja mieszkańców przy urnach wyborczych oraz przekonanie do siebie wyborców, którzy głosowali na innych kandydatów.

Otrzymujemy głosy wsparcia od myszkowian oraz środowisk, które popierały w pierwszej turze moich kontrkandydatów.

Bardzo za nie dziękuję i ogromnie je doceniam. Zależy mi bowiem, by w Myszkowie były przy podejmowaniu decyzji reprezentowane wszystkie środowiska, bądź jak największa ich ilość.

- Jak spożytkował Pan czas w przerwie między pierwszą a drugą turą?

- Nadal ciężko pracowaliśmy. W ramach akcji Rozkręcamy Myszków, w której po raz kolejny chcieliśmy pokazać mieszkańcom, że można przy dużym zaangażowaniu własnego czasu i pracy stworzyć atrakcyjniejszy Myszków, zorganizowaliśmy na Podlasie piknik rodzinno-muzyczny, na który przyszły setki myszkowian. Pokazali wielką moc i to, jakie są ogromne potrzeby w zagospodarowaniu czasu wolnego mieszkańców i oferty kulturalno-rozrywkowej w Myszkowie.

Mam zamiar kontynuować ten projekt, ale w wersji Rozrywkowy Myszków.

W jego ramach chcę także, by pojawiły się inne filary jak: Naukowy Myszków – gdzie będziemy zapraszali do Myszkowa ludzi świata nauki, by omawiali najnowsze osiągnięcia w różnych dziedzinach wiedzy, Społeczny Myszków – w ramach którego będziemy wychodzili naprzeciw potrzebom najbardziej potrzebujących mieszkańców miasta tak, by niwelować różnice w zakresie nierówności społecznych, czy Aktywny Myszków, gdzie będziemy propagować aktywną turystykę, rekreację i sport.

Poprawimy też komunikację z mieszkańcami, by ta oferta trafiała do nich bezpośrednio.

Poza tym odbyłem kilka debat z mieszkańcami Myszkowa na temat ich potrzeb w ramach spotkań i rozmów indywidualnych. To był wspaniały czas i bardzo za niego dziękuję.

- A debata z burmistrzem?

- Debatujemy tylko z najważniejszymi osobami w mieście, czyli mieszkańcami. Burmistrz od lat odmawiał ludziom rozmowy, mi osobiście nie pozwalał zadawać pytań na spotkaniach z mieszkańcami, a innym kandydatom, kiedy był burmistrzem, w trakcie wcześniejszych kampanii zawsze debaty odmawiał. Do mnie też żadne oficjalne zapytanie w tym zakresie nie dotarło.

A tak na marginesie, rozmawiałaby Pani z kimś, kto codziennie opluwa Panią w mediach i niszczy Panią i Pani rodzinę?

- Pana pytanie nie wymaga odpowiedzi. Teraz czas na ostatnie Pana słowo w tej kampanii...

- Ostatnie słowo oddaje wyborcom.

- Dziękuję za rozmowę.

Wszystkie tematy

EdukacjaGospodarkaKulturaPrawoSamorządSportSpołecznośćSprawy miastaZdrowie