Anna Nemś jak Łukasz Konarski? Mieszkańcy żądają zmian
Wybory samorządowe przyniosły zmianę władz w Zawierciu. Mieszkańcy oczekiwali nie tylko tego, że jedno nazwisko zostanie zastąpione innym. Oczekiwali, że w mieście – jeśli nie całkowicie, to na pewno znacząco zmieni się optyka. Nic się nie zmieniło, dlatego jak grzyby po deszczu powstają konta na Facebooku, które krytykują utrzymaną politykę poprzednika. Żywo komentowane są ostatnio opublikowane wpisy na koncie „Zawiercie bez cenzury", anonimowy autor poprosił o publikację.
»Z radością otwieramy przestrzeń dla rzetelnych, uczciwych i niezależnych informacji o naszym mieście i jego społeczności. Naszą misją jest zapewnienie Wam pełnego obrazu najważniejszych wydarzeń, decyzji i spraw, które mają wpływ na życie mieszkańców Zawiercia.
Jesteśmy niezależni i zobowiązujemy się do sprawiedliwego traktowania każdego, niezależnie od przynależności politycznej czy pełnionej funkcji. Czy to Łukasz Konarski, Anna Nemś, Paulina Pietras czy inni lokalni liderzy – wszyscy będą oceniani w oparciu o fakty i ich realny wpływ na nasze miasto.
Tutaj nie znajdziecie manipulacji ani stronniczości – jedynie prawdę, którą każdy z Was ma prawo znać. Jesteśmy otwarci na Wasze opinie, pytania i sugestie, bo to właśnie mieszkańcy są najważniejszą częścią tej społeczności.
Razem budujmy przestrzeń do merytorycznej dyskusji i uczciwej wymiany poglądów.
Zawiercie bez Cenzury – dla Was i z Wami! […]
Kiedy Łukasz Konarski opuszczał swoje stanowisko, wielu mieszkańców Zawiercia z ulgą otarło czoła. Po latach rządów, które można było podsumować jako "trwały chaos z elementami kabaretu", nowa prezydent, Anna Nemś, miała być powiewem świeżości. Obietnice wyborcze brzmiały pięknie: transparentność, rozliczenia, audyt, dialog. Tylko gdzie to wszystko się podziało? Po pół roku wydaje się, że jedyne, co zmieniło się w mieście, to nazwisko na tabliczce w urzędzie.
Łukasz Konarski odchodził w atmosferze skandali. Mówiło się o wyprowadzanych milionach, braku współpracy z radą miejską, absurdalnych wydatkach i aferach obyczajowych, które mogłyby konkurować z niejednym serialem na Netflixie. Wydawało się, że jego upadek to początek nowej ery. Zamiast tego dostaliśmy coś, co przypomina… sequel.
Pamiętacie te wszystkie pikniki, festyny i jarmarki, które za rządów Konarskiego wywoływały politowanie? "Tanie igrzyska dla ludu" – mówiono. No cóż, wygląda na to, że Anna Nemś postanowiła nie rezygnować z tej tradycji. Tylko teraz na plakatach widnieje inna twarz, a kiełbasa wyborcza ustąpiła miejsca kiełbasie grillowej z miejskiego festynu.
Najbardziej boli jednak brak rozliczeń. W kampanii wyborczej oskarżenia padały jak z karabinu maszynowego: wyprowadzone miliony, bałagan w miejskiej kasie, działania niezgodne z prawem. Obiecywano mieszkańcom prawdę, audyt, pełną transparentność. A co mamy po pół roku? Ciszę jak makiem zasiał. Może to nowa strategia: „Cisza jest złotem, a złota nam brak".
Budżet miasta? Wciąż owiany mgłą tajemnicy. Stan kasy? Możemy się jedynie domyślać. Rozliczenie poprzednika? Chyba zasłużyliśmy na prawdę, skoro kampania wyborcza tak chętnie operowała oskarżeniami. Tymczasem, zamiast tego, mamy kolejne dni Zawiercia i coraz bardziej przypomina to deja vu. Nowy prezydent, ale stare metody.
Nie można powiedzieć, że nic się nie zmienia. Zmienia się muzyka na piknikach, motyw przewodni festynów i… może nazwa kilku ulic. Ale jeśli ktoś liczył na prawdziwą reformę, to jak na razie zamiast zmian dostaliśmy farsę. To, co zaczęto się jako nadzieja na lepsze jutro, powoli przechodzi w gorzką świadomość, że dzisiejszy jarmark jest taki sam jak wczorajszy – tylko stoisko z watą cukrową stoi po drugiej stronie.
Czy pół roku wystarczyło, by Anna Nemś zawiodła oczekiwania mieszkańców? Zważywszy na brak audytu, brak przejrzystości i brak rozliczeń, wydaje się, że odpowiedź brzmi: „tak". A może dajmy jej jeszcze trochę czasu? Może za rok, dwa, w końcu coś się zmieni. Ale póki co, zamiast nowej jakości, dostaliśmy nową wersję starego spektaklu. I tylko pozostaje pytanie: kto tu naprawdę gra główną rolę, a kto jest jedynie statystą w tym miejskim teatrze absurdu? « (red.)
Opublikowano: październik 2024