— GAZETA —

DEMOKRATYCZNA

POWIAT MYSZKOWSKI · ZAWIERCIAŃSKI · BĘDZIŃSKI · CZĘSTOCHOWSKI

Edukacja

Żarecki samorząd przed trudną decyzją: do zamknięcia dwie „sołeckie” szkoły

Żarecki samorząd przed trudną decyzją:

Temat zamknięcia małych szkół podstawowych w Zawadzie i Jaworzniku wraca jak bumerang. Przed laty próby zamykania placówek podjął się Klemens Podlejski. Ostatecznie z realizacji planu zrezygnował, dając szansę demografii. Ta jednak nie pozostawiła złudzeń – liczba dzieci zmniejszyła się niemal o połowę i w całej szkole jest tylu uczniów, co w jednej klasie miejskiej placówki.

Mieszkańcy Jaworznika i Zawady zdania jednak nie zmienili - wyrażają swoje obawy i sprzeciwiają się decyzjom samorządu, wskazując na negatywne skutki takiego kroku dla lokalnej społeczności. Liczby jednak mówią same za siebie. Roczny koszt utrzymania szkół to ponad 5 mln zł, na tę kwotę składają się przede wszystkim wynagrodzenia. Warto tu wskazać, że 24 uczniów kształconych jest przez… mniej więcej tyle samo nauczycieli albo i więcej.

Stanowisko mieszkańców

Mieszkańcy są podzieleni co do konieczności zamykania placówek, jedynie część jest bezwzględnie przeciwna zamykaniu szkół. Uważają, że decyzja ta może doprowadzić do dalszej depopulacji wsi i utraty znaczenia tych miejscowości. Wielu rodziców deklaruje chęć posyłania dzieci do innych gmin, co dodatkowo obniży wpływy do budżetów oświatowych w Gminie Żarki.

Podnoszona jest także potrzeba przeanalizowania innych sposobów oszczędności, np. poprzez optymalizację zatrudnienia i lepsze zarządzanie budżetem.

Niepewna przyszłość budynków szkolnych?

Mieszkańcy wyrażają także swoje obawy dotyczące przyszłego przeznaczenia budynków szkolnych. Część z nich już została przed laty przeznaczona na mieszkania socjalne, co budzi kontrowersje wśród lokalnej społeczności. Pojawiają się spekulacje na temat możliwości przekształcenia szkół w schroniska młodzieżowe lub kolejne mieszkania socjalne, co spotyka się z niechęcią i obawami o marginalizację wsi.

Kolejną kwestią jest utrata lokalnej tożsamości – szkoła jest dla wielu miejscowości centrum życia społecznego, a jej zamknięcie może doprowadzić do osłabienia więzi między mieszkańcami.

Problematyczna integracja dzieci

Podczas spotkań z przedstawicielami gminy omawiano kwestie integracji uczniów z małych szkół w nowych klasach. Mimo przedstawionych założeń dwutygodniowego okresu adaptacyjnego rodzice są sceptyczni co do skuteczności takiego rozwiązania. Wskazują, że takie metody nie mają potwierdzenia w praktyce, a ich realizacja może prowadzić do problemów wychowawczych oraz podziałów wśród dzieci.

Rodzice podkreślają również, że dłuższy dojazd do szkoły oznacza dla dzieci większe zmęczenie oraz mniej czasu na naukę i odpoczynek. Wielu mieszkańców martwi się także o bezpieczeństwo swoich pociech, które będą musiały pokonywać dłuższe trasy autobusowe, zwłaszcza w okresie zimowym.

Niektórzy rodzice zwracają uwagę na fakt, że większe szkoły w Żarkach mogą nie być w stanie zapewnić tak samo wysokiego poziomu nauczania, jak kameralne placówki, gdzie nauczyciele mają możliwość indywidualnego podejścia do każdego ucznia. Obawiają się, że ich dzieci mogą czuć się zagubione w większych klasach i mieć trudności z adaptacją.

Dodatkowo wskazują, że małe szkoły często lepiej radzą sobie z uczniami wymagającymi dodatkowego wsparcia, np. dziećmi z trudnościami w nauce lub problemami emocjonalnymi.

Alternatywne rozwiązania

Jednym z proponowanych rozwiązań jest przekazanie placówek pod zarząd sektora prywatnego lub fundacji edukacyjnych. Mieszkańcy wskazują na rosnącą popularność edukacji domowej, która wymaga wsparcia placówek oświatowych. Propozycja utworzenia szkół alternatywnych, np. w modelu Montessori, spotkała się z pozytywnym odbiorem, choć podnoszone są wątpliwości co do wielkości gminy i możliwości organizacyjnych.

Stanowisko Gminy Żarki

W Gminie Żarki otwarto debatę na temat racjonalności utrzymania małych szkół wiejskich w sołectwach. Pytanie, czy nadal powinny istnieć w takiej formie i czy mieszkańców na to stać, stało się kluczowym elementem dyskusji.

Zmiany demograficzne oraz diametralnie malejąca liczba dzieci powodują, że nie można dłużej odkładać decyzji dotyczących przyszłości tych placówek. Problem ten dotyczy nie tylko Żarek, ale także wielu innych gmin w Polsce.

Najmniej liczne szkoły podstawowe w gminie znajdują się w miejscowościach Zawada i Jaworznik. Prognozy wskazują, że od września 2025 roku w Zawadzie będzie tylko 25 uczniów, a w Jaworzniku – 24. To tyle, ile wynosi liczebność jednej klasy w żareckiej szkole podstawowej.

Koszty utrzymania placówek również są istotnym czynnikiem w tej debacie. Utrzymanie szkoły w Zawadzie wynosi około 3 mln zł, natomiast szkoły w Jaworzniku – 2,2 mln zł.

Burmistrz Miasta i Gminy Żarki, Adam Zamora, zaproponował otwartą dyskusję na ten temat oraz przedłożenie uchwał intencyjnych dotyczących zamiaru likwidacji tych placówek. Uchwały zostały zdjęte z porządku obrad komisji i sesji Rady Miejskiej w styczniu, ponieważ nadal istnieje potrzeba dalszych konsultacji społecznych oraz poszukiwania alternatywnych rozwiązań.

W kolejnych etapach konieczna będzie opinia kuratorium oraz możliwość podjęcia uchwały likwidacyjnej po zakończeniu wszystkich konsultacji.

Społeczny Aspekt Debaty

Podczas komisji rady miejskiej odbyła się prelekcja psychologa dla rodziców i radnych na temat wad i zalet uczęszczania uczniów do małych i dużych szkół. Zdaniem ekspertów, niewielkie klasy mają swoje zalety, ale ich liczebność może również ograniczać rozwój społeczny dzieci.

Burmistrz Adam Zamora podkreślił swoje stanowisko: - Byłem i jestem przeciwnikiem likwidacji szkół – mówi burmistrz. – Najważniejsze jest dobro dzieci, a moim zadaniem jako samorządowca jest stworzenie im jak najlepszych warunków do nauki i rozwoju. Od 2022 roku broniłem szkół, ale wtedy liczba uczniów wynosiła po około 50 osób w placówkach w Jaworzniku i Zawadzie. W trakcie kampanii wyborczej liczba uczniów była na poziomie 40.

Dzisiaj wszyscy uczniowie z Jaworznika zmieściliby się w jednej klasie w Żarkach.

Zdaniem burmistrza, klasy liczące 2 lub 3 osoby mogą nie zapewniać dzieciom odpowiednich warunków do rozwijania umiejętności społecznych, które są kluczowe dla ich przyszłego sukcesu.

DEMOKRATYCZNA zwróciła się do mieszkańców Jaworznika z prośbą o ich stanowisko, jednak takowego nie otrzymałam.

Redakcja zwróciła się także do burmistrza Adama Zamory o szczegółowe przedstawienie problemu. Wypowiedź na stronie obok.

Rok szkolny 2024/2025 Liczba uczniów w klasach SP Jaworznik I – 5, II – 5, III – 2, IV – 0, V – 9, VI – 3, VII – 3, VIII – 9

Liczba uczniów w klasach SP Zawada I – 3, II – 1, III – 6, IV – 4, V – 6, VI – 3, VII – 2, VIII – 6

ROK SZKOLNY 2025/2026 SP ZAWADA – 25 uczniów w szkole SP JAWORZNIK – 24 uczniów w szkole

do zamknięcia dwie „sołeckie” szkoły

Adam Zamora: - W całym kraju, a co za tym idzie również w gminie Żarki, występuję kryzys demograficzny. Skutkiem tego jest malejąca liczba uczniów w szkołach, która spada z roku na rok. To zmusza samorządy do bardzo trudnych i niechcianych decyzji, jakimi są likwidacja lub przekształcenie szkół.

Tylko w ubiegłym roku z terenu całego kraju do kuratoriów wpłynęło prawie 250 wniosków o przekształcenie bądź likwidację szkół, z czego większość doszła do skutku. Danych na ten rok jeszcze nie ma, ale jest spodziewana ponowna fala zamknięć szkół na terenie całego kraju, o czym mówił w ostatnim wywiadzie dla „GŁOSU REGIONÓW” Stanisław Jastrzębski Przewodniczący Związku Gmin Wiejskich. Powód ten sam – niewystarczająca liczba dzieci, bądź ich brak.

Do tego brak środków finansowych w budżetach samorządów do utrzymania szkoły. Z tą sytuacją przychodzi się zmierzyć również w naszej małej gminie Żarki, a dokładnie w sołectwach Jaworznik i Zawada.

W szkole podstawowej w Zawadzie mamy w tej chwili 31 uczniów, gdy od września „wyjdą” ósme klasy prognozuje się, że dzieci zostanie 25. Od razu nasuwa się wniosek, że w szkołach miejskich jedna klasa liczy tyle uczniów, co od września będzie liczyła cała szkoła w Zawadzie czy Jaworzniku.

Aby stworzyć podstawowe warunki nauczania dla tych 25 dzieci, musimy zapewnić 13 etatów nauczycielskich, dyrekcję, obsługę szkoły, budynek, media, konserwatora i szereg innych kosztów wynikających z prowadzenia takiej placówki. Łącznie koszt utrzymania szkoły w Zawadzie kreuje na poziomie 3 milionów złotych na rok 2025.

W drugim sołectwie sytuacja jest bardzo podobna, z taką różnicą, że od nowego roku szkolnego prognozuje się, że nie będzie aż dwóch klas - piątej i szóstej (czwartej klasy nie ma już obecnie). Od września cała szkoła może liczyć 24 uczniów. Oczywiście można się doszukiwać innych powodów likwidacji szkół niż niska demografia jak na przykład nieodpowiedni system finansowania oświaty z budżetu państwa.

W tej chwili finansowanie, czyli tzw. subwencja oświatowa (po zmianach ustawowych subwencja ogólna ze wskazaniem potrzeb oświatowych) jest przyznawana na każdego ucznia, wiec, jeśli jest mało uczniów, to jest mała kwota z budżetu państwa, koszty utrzymania pozostają te same i musi je pokryć samorząd.

W budżecie gminy Żarki zabezpieczono kwotę 26 milionów na całość oświaty, z czego subwencja z budżetu państwa stanowi 16 milionów, natomiast zapotrzebowanie zgłoszone przez szkoły z terenu gminy szacowane jest na ok. 30 mln zł.

Można by się doszukiwać i apelować do rządzących o zmianę finansowania oświaty (co zresztą się dzieje się od wielu lat), ale dobrze wiemy, że szanse na to, iż rząd zacznie finansować szkoły w sposób wystarczający, są znikome. Pozostaje nam reagować bezpośrednio na tę bardzo trudną sytuację.

Oczywiście dla mnie politycznie i pewnie dla każdego innego burmistrza byłoby najwygodniej nie podejmować takich kroków i udawać, że się nie widzi problemu, moglibyśmy wziąć kredyt w połowie roku i pracować dalej, ale nie tędy droga. Sam stałem mocno na stanowisku jako przeciwnik likwidacji tych szkół w roku 2022 r., gdy były podejmowane takie próby przez mojego poprzednika.

Różnica jednak polegała na tym, że wtedy w szkole w Zawadzie było uczniów ok. 60, a w Jaworzniku ok. 50 i naprawdę było jeszcze o co walczyć. Optymizmem napawały także zapewnienia rodziców, że będą dzieci posyłali do swoich wiejskich szkół, co niestety się nie potwierdziło w kolejnych latach.

Również w kampanii wyborczej powtarzałem, że jestem przeciwnikiem likwidacji szkół i dalej to stanowisko podtrzymuję, z tym że szkoła musi być szkołą, musi mieć uczniów. Stoję na straży finansów publicznych całej gminy, chcę, aby gmina się rozwijała, jest to zarówno w moim interesie, jak i radnych rady miejskiej i 8 tys. mieszkańców, dlatego podejmujemy te trudne działania.

Wspomniałem wcześniej o kredycie, ponieważ niewykluczone, że takowy będziemy musieli zaciągnąć, jeżeli nie nastąpi likwidacja wspomnianych placówek. Spowodowane jest to tym, że potrzeby oświatowe zgłoszone przez wszystkie szkoły na terenie gminy wynoszą ok. 30 milionów, a w naszym budżecie zostało zabezpieczone 26 milionów, ponieważ na tyle było nas jedynie stać na etapie konstrukcji budżetu.

Gmina Żarki jest pierwszy raz w swojej historii w takiej sytuacji, że potrzeby oświatowe stanową powyżej 40% wartości całego budżetu gminy. Są to twarde i niepodważalne fakty.

Wracając do szkół w Zawadzie i Jaworzniku trzeba jeszcze poruszyć jedną bardzo ważną kwestię, czyli dobro samych dzieci. Zawsze uważałem, że dla samorządu i dla mnie jako burmistrza najważniejszym zadaniem jest stworzenie dzieciom najlepszych warunków do edukacji, a co za tym idzie najlepszego przygotowania dzieci do życia w tym jakże trudnym i pełnym wyzwań świecie.

Również jestem rodzicem mam dwójkę dzieci (w wieku szkolnym i przedszkolnym) jestem świadomy, że dzieci nie wychowujemy wyłącznie dla siebie. Bardzo istotne jest, aby przygotować dzieci do życia w grupie. By mogło to nastąpić, konieczne jest stworzenie odpowiednich warunków, których nie spełniają niewielkie, kilkuosobowe klasy.

Wszystkie badania prowadzone na całym świecie jednoznacznie wskazują, że dzieci do prawidłowego rozwoju wymagają uczestniczenia w grupie rówieśniczej, zaleca się, aby taka grupa wynosiła nie mniej niż 10 dzieci. Umożliwia to nabycie umiejętności społecznych, niezbędnych do radzenia sobie w życiu.

I to jest zasadniczy temat, ponieważ jeżeli w klasie jest dwójka, czasem nawet jedno dziecko (tak jak np. w drugiej klasie w szkole w Zawadzie, gdzie jest jeden uczeń i jeden nauczyciel) to takie dziecko nie jest w stanie nauczyć się współpracy, konkurencji, trudniej opanować umiejętność akceptowania norm i podporządkowywania się im, brakuje możliwości wymiany doświadczeń i wrażeń - te aspekty zapewnia grupa rówieśnicza.

Jest to niezwykle istotne, aby już od najmłodszych lat dobrze przygotować dzieci do dorosłego życia. Jeżeli będziemy udawali, że nie widzimy w tym problemu i przegapimy ten najważniejszy w rozwoju dziecka okres, to skutki tego dla wielu dzieci mogą być nieodwracalne.

Szkoła podstawowa w Żarkach zlokalizowana przy ul. Częstochowskiej i Ofiar Katynia - oferuje dużo leprze warunki jakościowe i lokalowe. Budynek przy ul. Ofiar Katynia jest stosunkowo nowy (budowany na potrzeby gimnazjum) bardzo dobrze wyposażony, posiada dużą salę gimnastyczną. Budynek przy ul. Częstochowskiej, w którym w ferie zimowe rozpocznie się remont o wartości prawie 2 mln zł, już oferuje bardzo dobre warunki, które po remoncie wejdą na jeszcze wyższy poziom.

Gmina Żarki zapewni również bezpłatny transport dzieci do szkoły z Zawady i Jaworznika wraz z opiekunem.

W całej sytuacji nie można zapomnieć o gronie nauczycieli, którzy w wyniku likwidacji szkół mogą utracić pracę. W tej kwestii rozpoczęliśmy działania kilka tygodni temu, w wyniku czego wiemy, że niektóre osoby będą mogły skorzystać ze świadczenia emerytalnego, w przypadku kolejnej grupy zaproponowano przeniesienie do szkoły w Żarkach, tam również kilku nauczycieli odchodzi na emeryturę.

Będziemy musieli także wypłacić odprawy, często nawet sześciomiesięczne, ale nawet to pozwoli nam na oszczędności w budżecie. Dla pozostałych nauczycieli robimy rozeznanie w szkołach w większych miastach (gdzie często występuje deficyt nauczycieli) na terenie powiatu myszkowskiego, zawierciańskiego, częstochowskiego. Nie chcemy zostawić żadnego nauczyciela bez propozycji. Po tylu latach każdemu należy się godna odprawa i oferta kontynuacji pracy.

Na zakończenie dodam, że w budynkach nadal będą funkcjonowały przedszkola, mamy wiele pomysłów na adaptację pozostałych części. W pierwszej kolejności chcemy wysłuchać pomysłów mieszkańców. W sołectwach prężnie działają KGW, dla których można zaadaptować część budynku pod siedzibę, miejsce spotkań. Mieszkańcy Zawady zawsze wspominali, że chcieli mieć swoją świetlicę wiejską, też jest to działanie do rozważenia.

Pojawia się też pomysł młodzieżowego schroniska szkoleniowego i wiele innych.

Wszystkie tematy

EdukacjaGospodarkaKulturaPrawoSamorządSportSpołecznośćSprawy miastaZdrowie