— GAZETA —

DEMOKRATYCZNA

POWIAT MYSZKOWSKI · ZAWIERCIAŃSKI · BĘDZIŃSKI · CZĘSTOCHOWSKI

Sprawy miasta

Nowa koncepcja ważniejsza niż historia? Myszków „rewitalizuje” pomnik

Nowa koncepcja ważniejsza niż historia? Myszków „rewitalizuje” pomnik

Myszków wkracza na nowy poziom „rewitalizacji” – tym razem pod kilof poszedł pomnik „Poległym za Ziemię Myszkowską”. Jak się okazuje, nie chodziło o dekomunizację ani usunięcie reliktów PRL-u, lecz… o estetykę. W sercu powiatu myszkowskiego historia ustępuje miejsca… nowej koncepcji miasta. W ramach rewitalizacji centrum burmistrz Włodzimierz Żak postanowił pozbyć się pomnika.

To zupełnie nowy trend w zarządzaniu pamięcią zbiorową: historia ma pasować do planu urbanistycznego, a jeśli nie pasuje, to cóż… do widzenia.

W ostatnim czasie mieszkańcy Myszkowa byli świadkami rozbiórki pomnika „Poległym za Ziemię Myszkowską” zlokalizowanego przy ul. Kwiatkowskiego. W internecie rozgorzała dyskusja. Okazuje się, że monument zburzono, bo nie pasował do nowego wystroju miasta. Jak informuje urząd, pomnik nie powróci na skwer w dotychczasowym kształcie, ale nie martwcie się – tablice i orzeł są „należycie przechowywane” w… urzędzie.

Oczywiście, w cywilizowanych miastach rozbiórki pomników miały swoje uzasadnienie – zgodnie z ustawą dekomunizacyjną usuwano relikty poprzedniego ustroju, np. w Będzinie przed starostwem zniknął pomnik związany z okresem PRL-u. Inicjatywę przeprowadzano przy akceptacji i z dofinansowaniem Instytutu Pamięci Narodowej, a łuski zawierające ziemię z miejsc mordu Polaków zdeponowano w nowym miejscu. A w Myszkowie?

Pomnik upamiętniający tych, którzy oddali życie za naszą ziemię, przeszkadzał w nowej „koncepcji”.

Myszkowianie mogą teraz podziwiać „zmieniający się pejzaż miasta” i mogą być spokojni – nowa konstrukcja, wpasowująca się w nowoczesne zagospodarowanie terenu, z pewnością będzie spełniać wszystkie normy estetyczne… władz miasta. Pytanie tylko, czy znajdzie się na niej jeszcze miejsce na pamięć o tych, którym była poświęcona. No ale cóż – priorytety się zmieniają.

Decydenci mają teraz ważniejsze rzeczy na głowie niż dbanie o historię, zwłaszcza jeśli ta historia nie pasuje do ich wizji. Czy nie można było zachować istniejącego pomnika, integrując go w nową koncepcję zagospodarowania teren? – pytają mieszkańcy. (kk)

Wszystkie tematy

EdukacjaGospodarkaKulturaPrawoSamorządSportSpołecznośćSprawy miastaZdrowie