Czy Zawiercie musi zamykać szkoły? Trudne decyzje, których nie da się uniknąć
Czy Zawiercie musi zamykać szkoły? Trudne decyzje, których nie da się uniknąć
O problemach związanych z finansowaniem oświaty w Zawierciu mówi się od dawna, jednak temat ten pozostawał dotąd raczej w kuluarach niż na otwartym forum. Dlaczego? Czy władze miasta oraz radni obawiają się reakcji rodziców i nauczycieli? Niezależnie od powodów unikania tej dyskusji, jedno jest pewne – prędzej czy później trzeba będzie się z nią zmierzyć.
Zwłaszcza że najnowsza analiza finansowania oświaty w Zawierciu nie pozostawia złudzeń: sytuacja jest trudna i wymaga podjęcia zdecydowanych kroków, nawet jeśli będą one niepopularne. Jednym z nich może być zamknięcie niektórych szkół.
Kosztowna edukacja w małych placówkach
Główne wnioski płynące z audytu jasno wskazują, że w Zawierciu funkcjonuje kilka małych szkół podstawowych, których utrzymanie pochłania nieproporcjonalnie duże środki z budżetu miasta. Najbardziej problematyczne pod tym względem okazują się Szkoła Podstawowa nr 1 oraz Szkoła Podstawowa nr 8. Placówki te, mimo niewielkiej liczby uczniów, generują najwyższe koszty utrzymania, co stanowi poważne obciążenie dla miejskich finansów.
W przypadku Szkoły Podstawowej nr 1 miasto musiało dopłacić do jej funkcjonowania aż 2,9 mln zł środków własnych, podczas gdy subwencja państwowa wyniosła jedynie 1,7 mln zł, co oznacza, że pokryła zaledwie 37% wydatków na placówkę. Podobnie sytuacja wygląda w Szkole Podstawowej nr 8, gdzie konieczna dopłata z budżetu gminy wyniosła 2,1 mln zł.
Takie liczby pokazują jednoznacznie, że dalsze utrzymywanie tych szkół w obecnej formie jest finansowo nieracjonalne i niesprawiedliwe wobec innych obszarów budżetu miasta.
Dlaczego subwencja nie wystarcza?
Polityka oświatowa w Polsce opierała się na systemie subwencji, w którym państwo przekazuje samorządom środki na prowadzenie szkół. Problem w tym, że subwencja nie pokrywała w pełni wydatków bieżących, a miasta i gminy zmuszone były dopłacać do systemu edukacji z własnych środków. W Zawierciu sytuacja jest szczególnie trudna, ponieważ spada liczba uczniów, a co za tym idzie – również kwoty subwencji.
Tymczasem koszty utrzymania szkół pozostają wysokie, niezależnie od liczby uczniów. Ogrzewanie, wynagrodzenia dla nauczycieli i personelu administracyjnego, remonty – to wszystko kosztuje tyle samo, niezależnie od tego, czy w szkole uczy się 500 dzieci, czy 100.
Poza otrzymaną subwencją oświatową Gmina musiała z budżetu Zawiercia dopłacić do oświaty 70 mln zł.
Demografia nieubłagana
Nie można zapominać o jeszcze jednym istotnym czynniku – demografii. Spadek liczby urodzeń to zjawisko ogólnokrajowe, które dotyka także Zawiercia. Z każdym rokiem liczba dzieci w wieku szkolnym maleje, co oznacza, że w przyszłości problem małych szkół będzie się tylko pogłębiał. Dziś w niektórych placówkach liczba uczniów jest tak niewielka, że nie mają one racji bytu jako samodzielne jednostki.
W efekcie miasto wydaje ogromne pieniądze na utrzymanie szkół, w których klasy są coraz mniej liczne. Czy to rozsądne gospodarowanie środkami publicznymi?
Zaniedbania poprzedniej kadencji
Zła sytuacja finansowa oświaty w Zawierciu to wynik wieloletnich zaniedbań. Wypłacenie dużych nagród dyrektorom tuż przed wyborami i wyczyszczenie budżetu do zera, a także nieprawidłowo naliczone podwyżki spowodowały konieczność wzięcia pożyczki pod koniec 2024 roku na funkcjonowanie oświaty. Bałagan zostawił poprzednik, a obecna władza musi teraz posprzątać i wziąć na siebie odpowiedzialność za nieudolne zarządzanie.
Zespół Doradczy ds. Edukacji – realne rozwiązanie czy narzędzie do trudnych decyzji?
W odpowiedzi na trudną sytuację finansową oświaty, Prezydent Anna Nemś powołała Zespół Doradczy ds. Edukacji. Jego celem ma być poprawa jakości realizacji zadań edukacyjnych oraz wypracowanie kierunków rozwoju systemu nauki w Gminie Zawiercie. Czym tak naprawdę zajmie się zespół – czas pokaże, ale na ten moment wygląda to na organ, który ma przede wszystkim znaleźć uzasadnienie dla podejmowania trudnych decyzji dotyczących zamykania szkół.
Konieczne trudne decyzje
Nie ulega wątpliwości, że zamknięcie szkół to decyzja trudna i budząca emocje. Jednak władze miasta muszą patrzeć nie tylko na dobro uczniów, ale także na odpowiedzialne zarządzanie budżetem. Edukacja jest niezwykle ważna, ale nie jest jedynym obszarem, który wymaga finansowania. Gmina musi dbać także o infrastrukturę, komunikację, zdrowie publiczne czy kulturę. Ograniczone środki muszą być wykorzystywane w sposób możliwie najbardziej efektywny.
Alternatywą dla zamykania szkół mogłoby być ich łączenie lub reorganizacja. Przeniesienie uczniów do większych placówek nie tylko pozwoli na obniżenie kosztów, ale także może poprawić jakość edukacji. Większe szkoły często dysponują lepszą infrastrukturą, bogatszą ofertą zajęć dodatkowych i większymi możliwościami rozwoju dla uczniów.
Co dalej?
Ostateczne decyzje dotyczące przyszłości zawierciańskiej oświaty jeszcze nie zapadły, ale jedno jest pewne – sytuacja wymaga działania. Unikanie tematu i odwlekanie niepopularnych decyzji nie rozwiąże problemu, a jedynie pogłębi go w przyszłości. Władze miasta muszą zmierzyć się z trudnym wyborem, kierując się nie tylko emocjami, ale przede wszystkim twardymi danymi i długofalową strategią.
Zamknięcie szkół to zawsze kontrowersyjny temat, ale trzeba pamiętać, że priorytetem powinno być zapewnienie jak najlepszej edukacji dla dzieci w warunkach, które są zarówno korzystne dla nich, jak i możliwe do utrzymania przez miasto. Trzeba także mieć na uwadze, że każda złotówka wydana na utrzymanie nierentownych placówek to pieniądze, które mogłyby być przeznaczone na inne inwestycje poprawiające jakość życia mieszkańców Zawiercia.
Czas na otwartą debatę i mądre, choć trudne decyzje. (fU)
Opublikowano: luty 2025