Szpitalna pięknieje, ale czy jest bezpiecznie?
Do końca przebudowy kolejnego etapu drogi gminnej w ciągu ulicy Szpitalnej w Myszkowie bliżej niż dalej. Położono już asfalt, po którym podróżuje się z przyjemnością, powstały też: ścieżka rowerowa oraz chodniki. Pod znakiem zapytania stoi jednak bezpieczeństwo osób korzystających z ogrodów działkowych i właścicieli nieruchomości przylegających do ulicy. Do tej pory kierowcy pozostawiali swe pojazdy na poboczu. Dziś parkują raz na ścieżce rowerowej, raz na drodze.
Robi się dość niebezpiecznie.
- Czekamy na rozwiązania dla nas, bo gdzie mamy zostawić samochód? – pyta pan Tomasz, wyrażając nadzieję, że urzędnicy zadbali o działkowców. Jednym z rozwiązań byłoby wykonanie miejsc do zatrzymania pojazdów w miejscu obecnego rowu. – Można przecież zrobić taki długi przepust i już będziemy mieli gdzie parkować – dodaje mężczyzna.
18 maja zapytaliśmy burmistrza Włodzimierza Żaka, w jaki sposób ujęta została w planie przebudowy ulicy kwestia bezpieczeństwa osób korzystających z działek, a parkujących swe pojazdy dotychczas wzdłuż ulicy. Poprosiliśmy o przedstawienie zaplanowanych rozwiązań. W weekendy trudno ulicą Szpitalną przejechać, po obu stronach jezdni zaparkowane są auta, sporo tam rowerzystów i rolkarzy. Jak urzędnicy rozwiązali problem bezpieczeństwa?
Sporządzenie dwuzdaniowej wypowiedzi zajęło burmistrzowi Włodzimierzowi Żakowi 7 dni! - Wszystkie zjazdy do ogródków działkowych zostają zachowane. Nowy chodnik oraz ścieżka rowerowa uporządkowały ruch z zastosowaniem zasad bezpieczeństwa - napisała w imieniu włodarza rzeczniczka myszkowskiego magistratu Małgorzata Kitala-Miroszewska. Szkoda tylko, że żadne z dwóch zdań nie jest odpowiedzią na zadane pytanie.
Czy zatem przy planowaniu tej inwestycji ktoś w ogóle pomyślał o bezpieczeństwie w obrębie ogrodów działkowych? (kk)
OD 25 MAJA OBSŁUGA BENEFICJENTÓW W PLACÓWKACH ARiMR W PEŁNYM ZAKRESIE
Opublikowano: maj 2020