— GAZETA —

DEMOKRATYCZNA

POWIAT MYSZKOWSKI · ZAWIERCIAŃSKI · BĘDZIŃSKI · CZĘSTOCHOWSKI

Gospodarka

Wczuj się w klimat: jaki mamy wpływ na poprawę jakości powietrza w okolicy oraz dlaczego śmieci należy wyrzucać, a nie palić nimi w piecu

JAKI MAMY WPŁYW NA POPRAWĘ JAKOŚCI POWIETRZA W OKOLICY ORAZ O TYM, DLACZEGO ŚMIECI NALEŻY WYRZUCAĆ, A NIE PALIĆ NIMI W PIECU

Temat smogu i szeroko rozumianego zanieczyszczenia powietrza wraca wraz z każdym sezonem grzewczym. Gdy na dworze jest ciepło i nie musimy dogrzewać domów większość z nas udaje, że problemu nie ma. A on istnieje i ma duży wpływ na nasze zdrowie i życie. Skutki zanieczyszczenia powietrza są łatwo zauważalne. Gęsty dym zalegający nad miastem lub nieprzyjemny, drapiący swąd, którym nie sposób oddychać wszystkim nam są znane.

Stały kontakt ze wskazanymi zjawiskami może doprowadzić do pojawienia się alergii oraz astmy, wywołania niewydolności oddechowej, obniżenia odporności całego organizmu, wywołania chorób układu krwionośnego i serca, a nawet do pojawienia się chorób nowotworowych. Najbardziej narażone są niemowlęta i małe dzieci, ponieważ ich płuca są w fazie rozwoju. Ciągłe „obcowanie” ze smogiem może mieć fatalne skutki także dla naszego mózgu.

Z tych właśnie powodów powinniśmy dbać o to czym palimy w piecach. Skutki zanieczyszczenia powietrza mogą być także odczuwane niebezpośrednio. Możemy zjadać szkodliwe substancje, którymi zainfekowane zostały rośliny czy mięso. Chemia z zanieczyszczeń wsiąka także w materiały – w tym te, z których powstają nasze domy i tak przyjmujemy pod nasze dachy nieproszonych lokatorów.

Kiepski opał to jedno, sami niejednokrotnie „dokładamy” do przysłowiowego i nieprzysłowiowego pieca, spalając w nim śmieci. Choć jesteśmy bombardowani informacjami o szkodliwości „domowych spalarni”, nadal bagatelizujemy sobie skutki ich działania. Niezwykle niebezpieczne dla zdrowia jest spalanie odpadów z tworzyw sztucznych – butelek, worków foliowych, opakowań po sokach czy mleku, odpadów z gumy, butów itp.

Spalanie śmieci w domowych piecach jest bardzo szkodliwe - wytwarzają one zbyt niską temperaturę (od 200 do 500 stopni C), podczas gdy profesjonalne spalarnie odpadów osiągają temperaturę nawet do 12000 stopni C. Niska temperatura spalania nie pozwala na rozłożenie w procesach termicznych niebezpiecznych substancji i metali ciężkich, które wydzielają się w trakcie spalania śmieci.

Przydomowe kominy pozbawione są filtrów, a ich niewielka wysokość powoduje, że szkodliwe związki nie unoszą się na odpowiednią wysokość i nie mogą być rozproszone przez wiatr.

Abstrahując od spalania odpadów w kotłach, czego absolutnie robić nie można, to jakiej jakości opału palimy w kotłach ma ogromne znaczenie dla środowiska. I choć wiele osób broni możliwości palenia węglem w piecach, jak niepodległości, efekty zakazów jego używania są zaskakujące. W Krakowie uchwała antysmogowa przełożyła się na zaskakujące wyniki badań. Niemal o 50 procent spadła liczba dni z przekroczonymi normami pyłów, a sama wartość zmniejszyła się o ponad 40 procent.

O wynikach badań naukowców z Akademii Górniczo-Hutniczej z Krakowa poinformował tamtejszy Alarm Smogowy: „Jeśli chodzi o stężenia pyłu PM10 i PM2,5, to porównano dane z sezonów 2012/2013 i 2019-2020. Z analizy wynika, że zmiana średniego stężenia pyłu PM10 jest wyższa w Krakowie niż w całym województwie z wyłączeniem Krakowa. O ile spadek (liczony w sezonach grzewczych) w Krakowie wynosi 45,42 proc., tak w Małopolsce jest on mniejszy – 28,73 proc.

Podobna tendencja występuje w przypadku pyłu PM2,5 – w Krakowie można zaobserwować zmianę na poziomie 43,76 proc., a w całym województwie z wyłączeniem Krakowa – 32,15 proc.

Pomiary benzo(a)pirenu pochodzą z sezonów 2014/2015 i 2019/2020 i tu sytuacja wygląda oryginalnie – w Krakowie spadek średniego stężenia wynosi 42,82 proc., podczas gdy w całym województwie na przestrzeni badanych lat stężenia benzo(a)pirenu wzrosły o 14,41 procent. Porównując, liczba dni w sezonie grzewczym, kiedy stężenie dobowe PM10 przekracza poziom alarmowy (150 µg/m sześc.), to spadła ona z 11 (2012/2013) do zera (2019/2020).

Równie widoczny spadek zaobserwowano w przypadku dni z przekroczeniem dobowej normy dla PM10 (50 µg/m sześc.) – ze 125 dni (2012/2013) do 64 (2019/2020)”.

Z takimi danymi trudno dyskutować. W ślad za Krakowem idą inne samorządy, w ostatnim czasie oświęcimscy radni przyjęli uchwałę intencyjną w sprawie wprowadzenia całkowitego zakazu palenia węglem oraz stopniowej likwidacji przestarzałych kotłów na paliwa stałe.

7 kwietnia 2017 roku Sejmik Województwa Śląskiego podjął uchwałę antysmogową. Założono w niej trzy daty graniczne wymiany starych kotłów w zależności od długości lat użytkowania:

• w przypadku kotłów eksploatowanych powyżej 10 lat od daty produkcji trzeba będzie je wymienić do końca 2021 roku

• ci, którzy użytkują kotły od 5-10 lat, powinni wymienić je do końca 2023 roku

• użytkownicy najmłodszych kotłów mają czas do końca 2025 roku, zaś właściciele kotłów klasy 3. do końca 2027 roku.

Założenia obecnych władz Województwa Śląskiego są takie, by śląskie stało się zielone do 2030 roku. Zwiększone będą środki dla samorządów, które chcą inwestować w ekologiczne źródła ciepła. Niektóre z nich – np. Sosnowiec – chcą wykluczenia kotłów węglowych.

Wszystkie tematy

EdukacjaGospodarkaKulturaPrawoSamorządSportSpołecznośćSprawy miastaZdrowie