— GAZETA —

DEMOKRATYCZNA

POWIAT MYSZKOWSKI · ZAWIERCIAŃSKI · BĘDZIŃSKI · CZĘSTOCHOWSKI

Zdrowie

W Będzinie się da, w Myszkowie nie

W BĘDZINIE SIĘ DA, W MYSZKOWIE NIE

Jak brzmi hasło powiatowego myszkowskiego punktu szczepień? Chcesz się zaszczepić to moknij, smaż się i czekaj w nieskończoność. O tym, że powiatowy system szczepień to porażka pisaliśmy w poprzednim wydaniu. Nie spodziewaliśmy się, że aż taka. Pacjenci czekają na szczepienie czasem nawet dwie godziny, w deszczu, słońcu, stojąc, bo usiąść można tylko na schodach.

O fatalnej organizacji punktu szczepień w Starostwie Powiatowym w Myszkowie powiadomili redakcję Czytelnicy. Byliśmy w szoku, że na zaszczepienie czekano tam nawet dwie godziny.

Zdziwienie wywołał fakt, że czas od przybycia do punktu szczepień przeze mnie do momentu oczekiwania po szczepieniu nie przekroczył pięciu minut! Tak, to nie pomyłka. Tyle, że zaszczepiłam się w Będzinie, w tamtejszym Powszechnym Punkcie Szczepień. O tym, jak należy taki punkt organizować wszyscy powinni uczyć się na tym przykładzie.

Jak wszystko przebiega? Idealnie, ale wyjaśnię dlaczego. Punkt zorganizowany jest na terenie Ośrodka Sportu i Rekreacji w Będzinie (ulica Sportowa). Duży parking przy ośrodku, droga do punktu szczepień świetnie oznaczona, z daleka wita nas namiot – nie pytałam ile osób pomieści, ale mogę ocenić, że kilkadziesiąt. Przed wejściem personel, wewnątrz stoliki i krzesła ustawione z zachowaniem bezpiecznych odstępów. W tym miejscu wypełnia się ankietę.

Dalej z namiotu, przechodzimy do budynku, a tam cztery stanowiska rejestracyjne. Miłe panie wstępnie weryfikują ankietę i ustalają termin drugiej dawki.

Po rejestracji szczepienie odbywa się w pomieszczeniu (w tym punkcie są cztery). W każdym pokoju przebywają: osoba szczepiona i dwie osoby z obsługi, jedna sprawdza naszą ankietę i rozmawia o naszych dolegliwościach, można jej zadać pytania, na które odpowiada, druga nas szczepi, przykleja plaster (tak, to nie żart – przyklejono nam w miejscu szczepienia plaster). I tyle. Wychodzimy do poczekalni – jednej z kilku (są wewnętrzne i zewnętrzna).

Moje szczepienie trwało kilka minut, ale to nie był odosobniony przypadek. Gdy usłyszałam, że w Myszkowie ktoś czekał dwie godziny w pełnym słońcu i do tego trzeba stać na schodach do starostwa, a tam znajduje się tylko jedno stanowisko… A w deszczu też stano, co sfotografowałam.

Komentarz pozostawiam Państwu, gratulując jednocześnie Prezydentowi Będzina Łukaszowi Komoniewskiemu świetnej organizacji. W tworzenie punktu zaangażowany był także Starosta Będziński Sebastian Szaleniec i dyrekcja tamtejszego szpitala. (kk)

Wszystkie tematy

EdukacjaGospodarkaKulturaPrawoSamorządSportSpołecznośćSprawy miastaZdrowie