Nowe dyrektorki, stare kombinacje
NOWE DYREKTORKI, STARE KOMBINACJE
16 czerwca Zarząd Powiatu Myszkowskiego ogłosił nabory na dwa wolne stanowiska pracy. Ku końcowi zbliżały się umowy dyrektorowi myszkowskiej jedynki – Eugeniuszowi Bugajowi oraz Jackowi Tryndzie, który zarządzał największym w powiecie ogólniakiem. Obaj panowie stracili dotychczasowe stanowiska. Czy przez to PiS straci większość w Radzie Miasta Myszkowa? Ustępujący dyrektorzy, a tym samym radni miejscy przez wiele lat byli na łańcuszku aktualnie rządzących w powiecie.
Eugeniusz Bugaj funkcję dyrektora w Zespole Szkół nr 1 im. Eugeniusza Kwiatkowskiego w Myszkowie pełnił od 2004 roku. Zmieniały się partie rządzące powiatem, a Bugaj utrzymywał się przy stanowisku. W 2018 roku, gdy do władzy w powiecie, który odpowiada za organizację szkół ponadpodstawowych - doszedł PiS, pojawił się problem. Urzędujący dyrektor przestał być wygodny.
Podobnie sprawa wyglądała z Jackiem Tryndą, który kierował Liceum Ogólnokształcącym im. mjra H. Sucharskiego w Myszkowie. Drugi z panów dyrektorem był znacznie krócej. Obu udało się w wyborach samorządowych w 2018 roku uzyskać mandat w Radzie Miasta Myszkowa. Tryndzie z Koalicji Obywatelskiej, a Bugajowi z Forum Mieszkańców.
Matematyka pokazywała już wówczas, że Włodzimierz Żak może mieć problem z większością w radzie, bo PiS i Lewica uzyskały sporo mandatów (5+4) – razem dokładnie tyle samo, ile ugrupowanie popierające Żaka. Długo PiS z Lewicą dochodziły do porozumienia, szybko za to zaczęli pozyskiwać niezagospodarowanych radnych lub przeciągać na swoją stronę tych z Koalicji Obywatelskiej. Do obozu opozycji, a dokładnie do Lewicy dołączyło z czasem dwoje radnych z KO.
PiS za to na pasku miał dwóch dyrektorów – Bugaja i Tryndę, którzy mieli wspierać w trudnych głosowaniach ugrupowania rozdające karty.
Takie były ustalenia na szycie, „na dole” długo prawicowi politycy nie mogli się do takiej obsady dyrektorskiej przyzwyczaić. Obaj byli solą w oku.
Szansa na pozbycie się Bugaja pojawiła się wcześniej, ale było wiele problemów z budową hali, więc nikt nie chciał ryzykować. Kto wówczas odpowiadałby na trudne pytania?
Pomysłów na obsadzenie obu stanowisk było sporo. Jedno z nich miała objąć Sekretarz Powiatu Krystyna Jasińska, której miało brakować oświatowej pracy. Wtrącić należy tu też ciekawostkę: radni powiatowi (a nawet członek zarządu) zastanawiali się też czy nie warto powierzyć jej obowiązków dyrektora myszkowskiego szpitala…
Ostatecznie te dwa konkursy oświatowe ogłoszono w czerwcu, by nowi dyrektorzy mogli kierować placówkami od września. I nietrudno zgadnąć, że żaden z powyższych stołka nie obronił. I jeśli ktoś w tym miejscu pomyślał, że któremuś z nich PiS zrobił krzywdę, to się myli. Eugeniusz Bugaj do pracy będzie dojeżdżał do Będusza, gdzie zasiądzie za biurkiem wicedyrektora. Tryndzie krzywdy też dużej nie zrobią.
O tym, jak miękkie było to lądowanie przekonamy się, obserwując głosowania podczas miejskich sesji.
Uczniowie Kwiatkowskiego przygotowali dla ustępującego dyrektora film, podczas którego dziękują mu za wieloletnią pracę, rozwój placówki, do której mogli uczęszczać i za wsparcie, które od niego otrzymali.
Kto za kogo?
Dyrektorem myszkowskiego LO została Izabela Skabek – doktor nauk humanistycznych, autorka wielu książek dla dzieci, niezwiązana z polityką. Zaś ZS nr 1 kierować będzie Mariola Majewska, wieloletni nauczyciel tej szkoły, lubiany i szanowany przez uczniów. W wyborach samorządowych startowała z list Prawa i Sprawiedliwości do Rady Miasta i Gminy Żarki. Nie uzyskała mandatu.
Opublikowano: sierpień 2021