— GAZETA —

DEMOKRATYCZNA

POWIAT MYSZKOWSKI · ZAWIERCIAŃSKI · BĘDZIŃSKI · CZĘSTOCHOWSKI

Sport

POWIAT MYSZKOWSKI „PRZYJACIELEM” RAKOWA

POWIAT MYSZKOWSKI „PRZYJACIELEM” RAKOWA

Prawo i Sprawiedliwość po cichu i tylnymi drzwiami wprowadziło do powiatu myszkowskiego Raków Częstochowa. Na szkolenie młodzieży częstochowskiego klubu nasz powiatowy samorząd rocznie przekazywał będzie tyle pieniędzy, ile MKS Myszków nie otrzymuje nawet przez ponad dwa lata. To dla kibiców, którym w żyłach płynie niebiesko-biała krew nie do pomyślenia. W ramach rekompensaty do MKS-u Myszków działacze PiS załatwili używane bramki.

O miłości między fanami piłki nożnej z Myszkowa i Częstochowy nigdy nie mogło być mowy. Wychowani na stadionie – kiedyś Krisbutu, dziś MKS-u - dobrze wiedzieli, że Raków to największe zło – i powiedzmy sobie, to eufemizm. Dziś działacze myszkowskiego klubu muszą prosić o każdą złotówkę. Roczrocznie w ramach konkursu ofert uzyskują od miasta kwotę rzędu 250 tys. zł na 3 drużyny seniorskie i akademię. A przed wyborami miało być tak pięknie.

Prawo i Sprawiedliwość sprowadzić miało do Myszkowa Ministra Sportu. Już kibice czekali – ten jednak się nie pojawił. Teraz jak z kapelusza wyjmują informację o tym, że Powiat Myszkowski w tym roku - i przez trzy kolejne lata - na bursę prowadzoną przez Fundację „Przyjaciele Rakowa”i szkolącą młodych piłkarzy częstochowskiego klubu przeznaczy po co najmniej 650 tys. zł. Ze strony powiatowych radnych podczas sesji nie padło ani jedno pytanie o ten wydatek.

Słowem się nikt nie zająknął.

Jak to się stało?

Taki wydatek ufundował naszemu samorządowi PiS. Jeden z częstochowskich działaczy od lat zakochany w Rakowie połączył miłość do drużyny z zajmowanym stanowiskiem wiceprezesa zarządu w spółce, której stuprocentowe udziały ma skarb państwa. Regionalny Fundusz Gospodarczy z siedzibą w Częstochowie, niegdyś nosił nazwę Huta „Częstochowa” S.A. i zarządza teraz majątkiem należącym niegdyś do tejże spółki.

W tym ośrodkiem „Leśna Radość” w Jastrzębiu koło Poraja i to on jest przyczyną tej nieprzyjemnej niespodzianki finansowej. Jakieś mądre częstochowskie głowy, przy udziale wiceprezesa Artura Sokołowskiego (pierwszy od lewej na zdj na 4. str.) wpadły na pomysł, by wykorzystać ośrodek, którego czas sławy minął wraz z poprzednią epoką do organizacji bursy młodzieżowej Rakowa.

Bursa jest międzyszkolną placówką opiekuńczo-wychowawczą przeznaczoną dla młodzieży kształcącej się poza miejscem stałego zamieszkania, uczęszczającej do różnych szkół.

„Niepubliczna Bursa Młodzieżowa RKS Raków Częstochowa zwana dalej Bursą jest niepubliczną placówką oświatowo-wychowawczą, która przejmuje funkcję domu rodzinnego dla uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych będących uczniami klas sportowych o profilu piłki nożnej” – czytamy w statucie.

- Na podstawie umowy Bursa będzie mieściła się w dwóch z czterech pawilonów Ośrodka „Leśna Radość”. W Bursie Akademii będzie łącznie przebywało około 70 wychowanków. Akademia to bardzo ważny część struktury organizacyjnej RKS Raków Częstochowa. Przyświeca jej ciągły rozwój i samodoskonalenie. W Akademii Rakowa codziennie swoje umiejętności podnosi blisko 300 młodzieżowców. Podpisana umowa to poczatek długoletniej współpracy pomiedzy stronami.

Mamy nadzieję, że młodzi adepci piłki nożnej znajdą w murach Leśnej Radości komfortowe warunki do nauki oraz wypoczynku po ciężkich treningach – informują działacze klubu.

W praktyce oznacza to, że w Jastrzębiu kształcić się będą przyszłe gwiazdy Rakowa. A w związku z tym, że za finansowanie burs odpowiada samorząd powiatowy i Jastrząb leży w powiecie myszkowskim, to za to wszystko zapłacimy my, ku chwale częstochowianom.

Plejada gwiazd

Na oficjalnym podpisaniu umowy między RFG a Rakowem pojawiła się cała plejada politycznych gwiazd. Obecny był nawet dawny kierownik tegoż ośrodka wczasowego – Mariusz Trepka, który na Facebooku gratulował Rakowowi wygranej – widać zapomniał chłop skąd jest, bo o sukcesach niegowskiego klubu czy drużyn Ziemi Myszkowskiej na jego profilu cicho. Europoseł Jadwigę Wiśniewską reprezentowała asystentka.

Jakimś sposobem znalazł się tam też Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej – Sergiusz Wiśniewski. Może ma być w gotowości i gasić palący się im pod nogami grunt? Do zdjęć z młodymi zawodnikami Rakowa pozowała też Wójt Poraja Katarzyna Kaźmierczak. Dla miłośników piłki nożnej w Poraju to szansa – największy w gminie klub Polonia Poraj przez ograniczenie samorządowego finansowania spadł niemal na dno.

Politycy Ziemi Myszkowskiej nie mają zielonego pojęcia o lokalnej piłce nożnej i sympatiach kibiców. Aby uzmysłowić im skalę absurdu, jaki fundują fanom MKS-u robiąc sobie zdjęcia z Rakowem, wyjaśniamy, że to absolutna nielojalność. To tak, jakby rodzina Mariusza Trepki – ta od 1,3 mln na Dąbrówkę – wynajmowała lokal na wiece PO.

Między kibicami obu drużyn od zawsze dochodziło do starć, rekwirowano czerwono-niebieskie szaliki zaś spacer w niebiesko-białych barwach po Częstochowie mógł się skończyć poważnymi kłopotami.

Polonia na tarczy, vivat Raków!

Przyszli wychowankowie Rakowa, a ma być ich w Jastrzębiu docelowo 70, będą mieli do dyspozycji „między innymi: basen zewnętrzny, kort tenisowy, boiska do siatkówki, koszykówki, sauny, kręgle oraz wygodne noclegi w przytulnych pokojach”. Mogą korzystać też z systemu saun. W planach RFG ma budowę profesjonalnego boiska.

Przyjaciel Rakowa…

O Arturze Sokołowskim i spółce rozpisywał się serwis onet.pl w październiku minionego roku. „Po przejęciu przez PiS władzy spółka stała się atrakcyjnym politycznym łupem. W jej władzach umocowane zostały osoby kojarzone z partią rządzącą” – napisał we wstępie do artykułu Paweł Pawlik, dziennikarz Onetu. „Wiceprzewodniczącym zarządu RFG jest Artur Sokołowski. Gdy obejmował stanowisko w kwietniu 2016 r. był radnym PiS w Częstochowie (pozostał nim do października 2016).

Osoby, które doskonale znają realia polityczne w mieście, tłumaczą, że Sokołowski to typowy koniunkturalista. W czasach rządów PO–PSL był kojarzony z Haliną Rozpondek, posłanką Platformy z Częstochowy. Od lutego 2008 do listopada 2011 r. Sokołowski był wiceprezesem spółki Operator, która podobnie jak RFG zawiaduje terenami po hucie w Częstochowie, chociaż główną siedzibę ma w Warszawie.

– To był twardy „platfus” – oczywiście antypisowski. To dzięki znajomościom dostał fuchę w Operatorze, również państwowej firmie. To taki facet, który wszystko wie najlepiej. Bardzo mocno nalegał, żeby siedzibę spółki przenieść do Częstochowy. Dlatego stamtąd wyleciał – mówi nasz informator, który woli zachować anonimowość.

Od naszych rozmówców słyszymy, że Sokołowski czując wiatr zmian, w następnych latach dał się poznać jako zagorzały krytyk obecnego, lewicowego prezydenta Częstochowy Krzysztofa Matyjaszczyka. Tak trafił do tamtejszej rady miejskiej jako człowiek PiS, a później do RFG na dobrze płatne stanowisko” – wyjaśnił w artykule redaktor Pawlik.

Ciekawe co będzie, gdy PiS władzę w kraju straci?

MKS Myszków otrzymuje od miasta 250 tys. zł dofinansowania, które pozyskuje w ramach konkursu na realizację zadania publicznego. To jakieś 40% całego budżetu klubu. Reszta to prywatne środki pozyskane dzięki mozolnej pracy działaczy. Co MKS dostaje od powiatu? Żeby kibicom klubu nie było smutno, podczas ostatniej sesji Rady Powiatu w Myszkowie poinformowano, że myszkowscy piłkarze dostaną w spadku używane bramki zdemontowane ze Stadionu Śląskiego.

Zapytaliśmy rodziców, których dzieci trenują w MKS-ie – zgodnie odpowiedzieli, że to nie do pomyślenia. Uważają, że ich maluchy są gorsze od tych częstochowskich. Powiat finansuje częstochowską bursę, a myszkowskim młodym piłkarzom zostaje turniej piłkarski posła Trepki o puchar pasztetowej.

Wszystkie tematy

EdukacjaGospodarkaKulturaPrawoSamorządSportSpołecznośćSprawy miastaZdrowie