— GAZETA —

DEMOKRATYCZNA

POWIAT MYSZKOWSKI · ZAWIERCIAŃSKI · BĘDZIŃSKI · CZĘSTOCHOWSKI

Samorząd

SPRAWDZAMY WYDATKI NA OSP PRZEPAŚĆ MIĘDZY GMINAMI - JEDNI PO 100 TYS. ROCZNIE, DRUDZY PO 10

SPRAWDZAMY WYDATKI NA OSP PRZEPAŚĆ MIĘDZY GMINAMI - JEDNI PO 100 TYS. ROCZNIE, DRUDZY PO 10

W Polsce istnieje ponad 16,5 tys. Ochotniczych Straży Pożarnych. Każda est stowarzyszeniem, które uzyskuje środki głównie z samorządu. W każdej z 7 gmin, które wzięliśmy pod lupę działa co najmniej 5 jednostek. Ile w 2021 roku gminy wydały na OSP, który wójt czy burmistrz jest najbardziej hojny, a który strażakom skąpi? Wynik wyliczeń jest zaskakujący.

Dla jednostek OSP najistotniejsze jest finansowanie ich działalności przez gminy, na których terenie mają swoje siedziby. To na gminie bowiem ciąży obowiązek ponoszenia kosztów wyposażenia, utrzymania, wyszkolenia i zapewnienia gotowości bojowej jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych, w tym także kosztów umundurowania, ubezpieczenia i badań lekarskich ratowników.

Z kontroli przeprowadzonej przez Najwyższą Izbę Kontroli w 2019 roku wynika, że „tylko 30% istniejących w Polsce jednostek Ochotniczych Straży Pożarnych jest w pełni przygotowanych do udziału w akcjach ratowniczych – to oznacza, że ich członkowie są odpowiednio wyposażeni i przeszkoleni, mają ubezpieczenie i przeszli badania lekarskie. To do takich jednostek, włączonych do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego trafia 70% środków przeznaczonych na finansowanie OSP.

Reszta umożliwia funkcjonowanie jednostkom działającym poza systemem, z których większość nie spełnia wymaganych kryteriów i dlatego nie jest wysyłana do pożarów czy wypadków. Są wśród nich i takie, których działalność sprowadza się wyłącznie do organizowania imprez kulturalnych czy edukacyjnych, albo do udziału w zawodach sportowych”.

NIK brutalnie podsumował ochotniczą rzeczywistość, do tego należy jeszcze dodać, że ochotnicy nierzadko składają się, by mieć za co utrzymać jednostkę, organizują też ogólnopolskie zbiórki na wyposażenie swojej strażnicy. Jak gminy w powiatach: myszkowskim, częstochowskim i będzińskim wydają środki na ochotników? Sprawdziliśmy w siedmiu samorządach.

Najwięcej na Ochotnicze Straże Pożarne wydała w 2021 roku Gmina i Miasto Koziegłowy – aż 932 046,90 zł. Niech jednak ta kwota nikogo nie zwiedzie, gdyby podzielić środki sprawiedliwie między 20 działających na jej terenie jednostek, każda otrzymałaby na rok ponad 46 tys., co dałoby temu samorządowi dopiero 4 miejsce wśród pozostałych.

Drugie miejsce, co do liczby pieniędzy przeznaczanych na OSP zajęło Miasto i Gmina Żarki z kwotą ponad 700 tys. zł. Na terenie administracyjnym gminy działa 8 jednostek, gdyby i te środki podzielić sprawiedliwie do każdej OSP trafiłoby 87 tys. zł. To daje żareckiemu samorządowi drugą lokatę w rankingu hojności wobec OSP. Trzeba także zwrócić uwagę na jeszcze jeden fakt.

W planie budżetu MiG Żarki na 2021 rok burmistrz ujął kwotę 1 724 091 zł, której nie zdołał zrealizować w ciągu 12 miesięcy. Na oficjalne dane z urzędu czekamy, powyższe pochodzą z dokumentów dostępnych w BIP.

Trzecie miejsce przypadło w rankingu Gminie Janów, na której terenie działa 5 OSP. Janów przeznaczył w 2021 roku ponad 490 tys. zł, co w przeliczeniu na jedno OSP daje rekordową kwotę niemal 100 tys. Samorząd bezwzględnie zdeklasował pozostałe.

Czwarte miejsce w rankingu samorządów wydających najwięcej na OSP wywalczyła Gmina Lelów z kwotą 428 tys. zł. Na jej terenie funkcjonuje 11 jednostek OSP. Iloraz kwoty i liczby jednostek, dał wynik 38 tys. zł i 5 lokatę (w sprawiedliwym podziale pieniędzy między wszystkie jednostki).

Piąte miejsce ma Miasto i Gmina Siewierz z 413 tys. zł i 12 jednostkami. W podziale kwoty na jednostki otrzymaliśmy szósty wynik – 34 tys. zł.

Szóstą lokatę w wysokości środków przeznaczonych łącznie na OSP zajęło Miasto Myszków, gdzie działa aż 6 jednostek. Kwota 369 tys. zł podzielona przez 6 daje 61 tys. zł, czyli trzecią lokatę.

Na szarym końcu, żeby nie napisać inaczej, jest Gmina Niegowa. Na jej terenie działa aż 14 Ochotniczych Straży Pożarnych. Samorząd w 2021 roku przeznaczył na ich działanie tylko 151 tys. zł, w przeliczeniu na każdą z nich to 10 tys. zł na rok. Z taką kwotą trudno o jakiekolwiek utrzymanie. A przecież OSP służą nie tylko ratowaniu życia i mienia mieszkańców. Prowadzą w swoim środowisku szeroką działalność kulturalną, oświatową i sportową.

Trudno za 800 zł na miesiąc wyjeżdżać do pożarów, nie mówiąc już o organizowaniu czegokolwiek. Chyba, że te wszystkie nowe wozy w garażach strażnic służą jako eksponaty.

Mimo niewielkiego dofinansowania, niektóre jednostki naprawdę rewelacyjnie sobie radzą. (kk)

Wszystkie tematy

EdukacjaGospodarkaKulturaPrawoSamorządSportSpołecznośćSprawy miastaZdrowie