— GAZETA —

DEMOKRATYCZNA

POWIAT MYSZKOWSKI · ZAWIERCIAŃSKI · BĘDZIŃSKI · CZĘSTOCHOWSKI

Samorząd

WYBORY - CZAS START

W Y B O R Y - C Z A S S T A R T

Prawo i Sprawiedliwość odrobiło przez kilka rządowych kadencji lekcje. Lokalni działacze partii zaczęli korzystać z pub- licznych pieniędzy. Oczywiście legalnie. W powiecie myszkowskim dwa lata temu powstało stowarzyszenie, które w tym roku AKTYWNIE pozyskuje środki – zwłasz- cza z tych samorządów, w których rządzą działacze PiS.

Na liście członków „Aktywnej Jury” są działacze partii i ich rodziny. Gdyby po- równać uczestników pikniku z listą decy- dentów – miałoby się więcej trafień niż w bingo. W „działaniu na rzecz mieszkań- ców” przeszkodziła „społecznikom” tylko pogoda. Zaplanowany na początek czerw- ca piknik, na którego organizację „aktyw- ni” pozyskali środki z Miasta Myszkowa, nie mógł się odbyć. Deszcz pokrzyżował plany.

Z wielkiej fety nici, na pocieszenie tylko kilka zdjęć i to jedno – warte więcej niż milion dolarów – z zastępcą kierownika biura powiatowego ARiMR i wiceprezesem „Aktywnej Jury” – Bożeną Łapaj w stroju minionka. W każdym innym przypadku za taką postawę należałaby się nagroda, ale w to, że pani Łapaj wcisnęła na siebie to wdzianko ku chwale wszystkim małym mieszkańcom miasta naprawdę trudno uwierzyć.

W okręgu, z którego ostatnio startowała lewa ręka posła – szykuje się niezła walka o jedynkę w wyborach do samorządu powiatowego. Bożena Łapaj powalczy z Jolantą Koral, a może nawet z Jarosławem Kumorem. Niewykluczone, że będzie musiała stanąć w szranki ze swoim pryncypałem Mariuszem Trepką... Może włożenie stroju minionka miało przekonać o trudzie, poświęceniu i znoju zwiększając tym samym szansę do jedyn- ki.

Opublikowanie zdjęcia Bożeny Łapaj na facebooku zachęciło niegowskiego don Kichota i nieoficjalnego rzecznika PiS do walki o dobre imię partii i jej przedsta- wicielki. Do boju o Bożenę wyruszył nie- gowski radny Daniel Piedo.

Zaczął skrom- nie, że to była bardzo fajna inicjatywa dla najmłodszych, że to pani Bożeny sprawa co robi w wolnym czasie, że sprawia mi to ból (pewnie czterech liter), bo ja zajmuję się pisaniem uszczypliwości, a w tym cza- sie Łapaj działa na rzecz najmłodszych. Radny próbował wmówić mi, że zwracając uwagę na strój pani kierownik, nie popie- ram organizacji takich wydarzeń… Prosi- łam tylko o jedno – niech się Bożena Łapaj przebiera, jeśli chce, ale za swoje.

Najlepiej dyskusję podsumował pan Da- riusz „ta pani straszy dzieci, a nie działa, to raz, takich dupolizów to dużo w tej pi- sowskiej mafii?”. Widać opinia pana Darka do minionka dotarła i nawet ją przekona- ła, bo podczas kolejnej edycji pikniku wystąpiła już przebrana za samą siebie.

Nic lepiej nie zapowiada nadchodzących wyborów od wzmożonej aktywności lokalnych polityków. Dla zdobycia głosów potrafią zrobić naprawdę dużo. Na przykład lewa ręka posła Mariusza Trepki, która w tej kadencji została zastępcą kierownika ARiMR w Myszkowie, wcisnęła na siebie strój minionka i paradowała w nim podczas pikniku organizowanego za publiczne pieniądze.

Podczas tej samej imprezy, którą fundowało miasto Myszków żarecki radny – ten, co za kołnierz nie wylewa - wystąpił w koszulce z napisem „kandydat na burmistrza Gminy Żarki”. Nie wiadomo czy się śmiać, czy płakać?

„Kiedyś ja pokażu co potrafiu…”

Druga edycja pikniku, tym razem z po- godowym trafieniem, poraziła jeszcze bar- dziej. Na czoło partyjnego wyścigu wysu- nął się Maciej Maślankiewicz, który zajął się organizacją sportowej części. Jako wuefista grał z dzieciakami w piłkę. I nie byłoby w tym nic złego, gdyby na ko- szulce nie miał napisane „KANDYDAT NA BURMISTRZA GMINY ŻARKI”.

Proszę so- bie wyobrazić, co by się działo, gdyby w takiej koszulce wystąpił Klemens Pod- lejski… Maślankiewicz znany z pieniactwa i problemów alkoholowych może nagrałby live, podczas którego znów opowiadałby w kilku językach wiele ciekawych rzeczy, jak wówczas, podczas sesji sprzedażowej on-line rodzinnego butiku. Ileż preten- sji miał, że redakcja śmiała opublikować informację z jego wybrykiem.

Miał przez artykuł stracić szansę na zostanie dyrek- torem w szkole, jeszcze więcej miał stracić jako potencjalny kandydat na burmistrza Żarek.

Przedwyborczy festyn obecnych i nie- doszłych radnych PiS kosztował Miasto Myszków 5 000 zł.

Kiedy wybory?

Zgodnie z Konstytucją RP wybory do Sejmu i Senatu powinny odbyć się w nie- dzielę między 13 października a 11 listo- pada 2023 r., natomiast samorządowe między 21 września a 14 października 2023 r. Z obozu Prawa i Sprawiedliwości wyciekają informację, że przygotowywa- ny jest projekt ustawy zmieniający ter- min wyborów samorządowych z jesieni przyszłego roku na wiosnę lub jesień 2024 r.

Rządzący podnoszą, że krótki od- stęp między wyborami parlamentarnymi a samorządowymi spowoduje wyborczy chaos, problemy ze znalezieniem wystar- czającej liczby chętnych do pracy w obu wyborach itp. Wydłużając w 2018 roku kadencję samorządu z 4 lat do 5, dobrze wiedzieli, czym będzie ta zmiana skutko- wała. Problem w tym, że takie wydłużenie kadencji jest wątpliwe z punktu widzenia konstytucyjnych zasad ustrojowych.

Spe- cjaliści sugerują, że lepszym rozwiązaniem byłoby skrócenie kadencji Sejmu i Senatu, co można uczynić podjętą większością co najmniej 2/3 głosów ustawowej liczby posłów. Na to samo rozwiązanie – jako najprostsze – wskazał też Związek Miast Polskich. Wymagałoby to porozumienia ponad podziałami partyjnymi, a to wydaje się niemożliwe.

W zbiegu wyborów upatrywany jest też inny problem – przejrzystości finansowa- nia kampanii i choćby zachowania zasad ciszy wyborczej. Cisza wyborcza w wybo- rach parlamentarnych nie będzie obowią- zywała w trwającej kampanii wyborczej samorządu – prowadzonej często przez te same ugrupowania.

Dla niektórych, jak na przykład dla posła Mariusza Trepki – zbieg wyborów to szan- sa, gdy nie dostanie się do sejmu – a to bardzo prawdopodobne, będzie mógł wy- startować do samorządu.

Do tej pory termin wyborów samorzą- dowych przesunięto tylko raz – w 1998 r., gdy dokonywano reformy i obok samorzą- du gminnego wprowadzano także powia- towy i wojewódzki Zmiana terminu była konieczna, by wybory do trzech szczebli samorządu zorganizować w tym samym czasie. Dziś równie ważnego powodu nie ma. Przedłużenie kadencji to naruszenie zapisów konstytucji – nie zmienia się za- sad w trakcie gry.

Wyborcy umówili się z włodarzami na pewien okres ich zarzą- dzania miejscowościami, po tym czasie powinni mieć możliwość dokonania we- ryfikacji ich działań. Podobnie sprawa ma się z radnymi.

Wszystkie tematy

EdukacjaGospodarkaKulturaPrawoSamorządSportSpołecznośćSprawy miastaZdrowie