— GAZETA —

DEMOKRATYCZNA

POWIAT MYSZKOWSKI · ZAWIERCIAŃSKI · BĘDZIŃSKI · CZĘSTOCHOWSKI

Samorząd

PATOLOGIA PO MYSZKOWSKU

PATOLOGIA PO MYSZKOWSKU

Włodzimierz Żak kolejny rok z rzędu nie dostał ani wotum zaufania, ani absolutorium za wykonanie budżetu. Radni przestaliby się ośmieszać. Co rok ten sam scenariusz i nic później się nie dzieje.

W Myszkowie od początku kadencji radni tworzą patologię. Burmistrz nie ma w radzie większości, lecz mimo tego gmina musi przecież jakoś funkcjonować. Zgodnie z przepisami włodarz z końcem roku przedkłada radnym pod głosowanie plan budżetu. Ci dokonują w nim własnych zmian – można nawet powiedzieć, że przewrotu. Zadania zapisane w planie są w jakimś stopniu realizowane przez Żaka.

Rokrocznie w czerwcu rajcowie sprawdzają, czego burmistrz w minionym roku dokonał i pochylają się nad udzieleniem włodarzowi wotum zaufania i absolutorium. I rokrocznie scenariusz jest ten sam. Żak kończy sesję bez wotum i bez absolutorium.

Rząd Prawa i Sprawiedliwości zmienił prawo w taki sposób, że w opisanej sytuacji radni mają możliwość zwołania referendum i gdy ono się powiedzie, odwołania burmistrza. Tyle że tym myszkowskim brakuje… wigoru, by zdecydować się na taki ruch, serwując nam tym samym co czerwiec przedstawienie, jak to nie podobają im się rządy Żaka, ale są za słabi, by doprowadzić do referendum. Trudno się dziwić, bo kto miałby zmierzyć się w wyborach? Zaczkowski z Załęckim?

Pierwszy ma o działaniu najwięcej do powiedzenia, lecz od słów do czynów jest dość daleko, chyba że chodzi o Poraj, w którym jest niezwykle aktywny. To właśnie tam pracuje i działa społecznie, ale o Marinie i wszystkich jej aktywnościach sporo już napisałam, i powiedziałam w sądach – karnym i cywilnym. Do dziś czekam na przeprosiny Gminy Poraj w DEMOKRATYCZNEJ i Gazecie Myszkowskiej, zasądzone prawomocnym wyrokiem.

Załęcki, marząc o ciepłej posadce burmistrza, chcąc poczuć, jak to jest, wyrobił sobie już pieczątkę… Najbardziej zabawne będzie, jeśli Prawo i Sprawiedliwość poprze w wyborach Włodzimierza Żaka. Choć wieść gminna niesie, że na listach wyborczych pojawi się nieskalane dotąd polityką nazwisko lokalnego prawnika. (kk)

Wszystkie tematy

EdukacjaGospodarkaKulturaPrawoSamorządSportSpołecznośćSprawy miastaZdrowie