— GAZETA —

DEMOKRATYCZNA

POWIAT MYSZKOWSKI · ZAWIERCIAŃSKI · BĘDZIŃSKI · CZĘSTOCHOWSKI

Samorząd

Niech się świeci GMINA ŻARKI

Niech się świeci GMINA ŻARKI

Przed kilkoma laty DEMOKRATYCZNA informowała o problemach z oświetleniem w gminie Żarki. Burmistrz zdecydował o czasowym wyłączeniu latarni – powodem miały być oszczędności. Radny Adam Zamora walczył o zmianę starej infrastruktury, na nową, energooszczędną, bo bezpieczeństwo mieszkańców jest dla samorządowca najważniejsze. Po czteroletniej batalii w końcu się udało – w Żarkach znów będzie jasno.

- Pod koniec 2019 roku na jednej z komisji Burmistrz MiG Żarki Klemens Podlejski poinformował Radę, że od stycznia 2020 r. planuje wyłączyć oświetlenie w godz. od 23:30 do 4:00, a do tego czasu będzie świeciła co druga lampa.

Oświetlenie na całą noc miało być również pozostawione na ważnych, głównych ulicach oraz skrzyżowaniach – w efekcie w większości to się nie sprawdziło, ponieważ skrzyżowania były w tym samym obwodzie elektrycznym, co ulice przylegające, więc wyłączona musiała być całość.

Burmistrz Podlejski argumentował wówczas, że koszt energii elektrycznej w 2020 r. ma zdrożeć o ponad 40% i budżet może tego nie wytrzymać, więc było to jego zdaniem działanie konieczne.

Rada Miejska nie podejmowała w tej sprawie żadnej uchwały, nie było żadnego głosowania. W tym samym czasie w sąsiednich gminach sytuacja z drożejącą energią elektryczną była taka sama, lecz żaden z włodarzy nie podjął takich działań, choć było mówione w samorządowych kuluarach, że inne gminy również będą wyłączały oświetlenie, czekali tylko, kto wykona ten pierwszy krok.

Finalnie z okolicznych gmin na przestrzeni lat tylko nasz gmina Żarki to zrobiła. Inni sąsiadujący burmistrzowie, wójtowie zaczęli wdrażać proces wymiany oświetlenia na energooszczędne LED. Gmina Niegowa już w 2021 r. miała ponad połowę oświetlenia w ledach.

Gdy Burmistrz Podlejski informował radnych, że ma być wyłączona co druga latarnia, to nikt nie spodziewał się, że to wyłącznie będzie kosztowało gminę ok. 25 tys. zł! Był to koszt zwyżki, która jeździła po całej gminie wykręcać żarówki, w co drugiej latarni.

W 2020 roku, przy okazji składanej przez burmistrza informacji, zabrałem głos, sugerując podjęcie niezwłocznych działań do wymiany naszych sodowych lamp na energooszczędne, od początku byłem przeciwnikiem takich działań, jak wyłączenie oświetlenia.

Jako absolwent Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa, temat związany ze świadomym pogarszaniem stanu bezpieczeństwa mieszkańców (poprzez wyłącznie oświetlenia) poruszył mnie szczególnie. Bezpieczeństwo mieszkańców stawiam zawsze na pierwszym miejscu, a logiczne jest, że brak oświetlenia w nocy stwarza dobre warunki do wzrostu przestępczości oraz może być przyczyną wypadków.

Przypadki, które osobiście przekazywali mi mieszkańcy to m.in. przebite opony w zaparkowanym przy drodze samochodzie dostawczym - i to dwukrotnie (Przewodziszowice rok 2020), sprawa oczywiście została zgłoszona na policję. Wycięty katalizator w sołectwie Przybynów, kradzież kilku samochodów na terenie gminy, mówi się aż o 5 przypadkach tylko w 2022 r.

Dodatkowo na terenie gminy nadal jest bardzo duży odsetek mieszańców, którzy wcześnie wyjeżdżają/wychodzą do pracy – właśnie w czasie „totalnych ciemności". Idąc na przystanek, trzeba zabierać latarkę – mówiła mi jedna z mieszkanek sołectwa, która dodała, że nie wierzy, że dożyła takich czasów. Pytała również na co „idą jej podatki", które płaci całe życie w gminie?

Inny mieszkaniec w sołectwie Jaroszów (starszy pan) w rozmowie ze mną żalił się, że boi się wyjść z domu w nocy, jak psy szczekają, latarnia nie świeci i jest tak ciemno, że nie wiadomo na kogo/na co zwierzę ujada…

Przypadków z tych 3 lat możnaby wymienić naprawdę sporo – to tylko niektóre. Jestem przekonany, że każdy radny miał w swoim okręgu zgłoszenia w tej sprawie.

Ponadto warto też pamiętać o naszej młodzieży, która w nocy - szczególnie w porze letniej lubi dłużej pobyć na mieście, potem wraca do domu w warunkach „egipskich ciemności", stwarza to ryzyko napaści, ale również zwyczajnie ktoś może się potknąć i połamać. Kto w takim przypadku zapłaci odszkodowanie – oczywiście gmina, ewentualna sprawa w są-

dzie, jest z góry przegrana. Młodzież rządzi się swoimi prawami i dobrze wiemy, że na siłę nie pozamykamy nastolatków w domach - szczególnie w czasie wakacji.

Muszę jeszcze dodać jeden argument, który często powtarzałem – jesteśmy gminą turystyczną – naszym hasłem jest: Żarki Twoje Miejsce na Jurze - nasza baza noclegowa jest stale rozbudowywana, przyjeżdżają do nas turyści z wielu stron kraju i również z zagranicy. Nie zapomnę, jak przyjmowaliśmy grupę z Dolnego Śląska na wycieczkę po ścieżkach pieszo-rowerowych.

Turysta, który z rodziną przyjechał do Żarek w porze nocnej, zapytał mnie wówczas, czy mamy jakąś awarię oświetlanie na terenie gminy? Jechał od strony Myszkowa, wjeżdżając do Żarek - poza światłami z auta nie było nic widać: parki, skwery, ulice - wszytko pokryte w ciemności, gdyby nie GPS to miały spore trudności, aby odnaleźć miejsce docelowe.

Na taką antyreklamę gminy nie wyrażam zgody. Jako gmina turystyczna, wizerunek i jakość powinniśmy stawiać na pierwszym miejscu, a wyłączone oświetlenie w tym z pewnością nie pomaga.

Jako radny postanowiłem przy każdej możliwości zabierać głos w tej sprawie. Debata toczyła się 3 lata. Pierwszy przełomem w sprawie nastąpił po mojej petycji, pod którą zebrałem kilkadziesiąt podpisów, pomagali mi w tym radni Dariusz Krulik i Mariusz Pompa, którzy podzielają moje zdanie i przy okazji chciałbym im serdecznie podziękować.

Petycję złożyłem i odpowiednio uargumentowałem podczas sesji w październiku 2021 roku. Wierzę, że to właśnie to działanie zmotywowało na tyle burmistrza, że na rok 2022 została zabezpieczona kwota 20 tys. zł na wykonanie audytu oświetlania, który z powodzeniem przeprowadzono w 2022 r.

Audyt wykazał m.in. że wymiana żarówek na LED przy oświetleniu całej gminy w porze nocnej da oszczędności do 60% -

w porównaniu do obecnego stanu. Dodatkowo nowe oświetlenie będzie miało funkcję „przyciemnienia" - oznacza to kolejną oszczędność energii elektrycznej. Będzie można ustawić oświetlenie tak, że w danej porze świeci na 100% mocy, a w innej porze np. na 50%.

Ciekawy jak funkcjonuje takie rozwiązanie, pojechałem do sąsiedniej gminy. I faktycznie po godzinie 23:00 moc światłoledów ustawiona jest na około 50% i muszę przyznać, że jest to wystarczające do zapewnienia satysfakcjonującego poziomu jasności.

Podsumowując, nigdy nie powinniśmy oszczędzać, kosztem bezpieczeństwa mieszkańców, którzy płacą do gminy na to podatki.

Rozumiem, że pojawiają się problemy, ale pewnym sytuacjom można było zapobiec.

Mówiłem o co najmniej kilku możliwościach rozwiązania tej sytuacji: po pierwsze w każdym roku budżetowym można dokonać przesunięć finansowych, zrezygnować z czegoś mniej ważnego w danym momencie - na rzecz dobra całej gminy (jak na przykład Myszków, który zrezygnował z jednej dużej imprezy dwudnio-

wej na rzecz całorocznego utrzymania oświetlenia); po drugie można było szukać dofinansowań, w tamtym okresie było kilka możliwości np. umowa z TAURONEM - to co ostatecznie będzie zrealizowane, Fundusz Polski Ład – inwestycje strategiczne, czy z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego, z którego skorzystała Niegowa w 2020 roku, dofinansowanie do modernizacji oświetlenia wynosiło wtedy 85%.

Na koniec dodam jeszcze, że w ubiegłym roku udało się uzyskać informację, jaką kwotę Gmina zaoszczędziła na włączeniach oświetlenia: padała kwota 70 tys. zł w skali roku, wiec była to kolejna możliwość przekazania tych środków na choćby etapową modernizację oświetlenia.

Koniec końców podpierając się tym, co padło na ostatniej sesji 26 maja z ust zastępcy burmistrza Jakuba Grabowskiego: że w tym roku wracamy do normalności i na przełomie wrzesień/październik oświetlanie uliczne zostanie zmodernizowane, z czego niezmiennie się cieszę – podsumowuje swą wieloletnią walkę o normalność radny A. Zamora. (kk)

Wszystkie tematy

EdukacjaGospodarkaKulturaPrawoSamorządSportSpołecznośćSprawy miastaZdrowie