CZEŚĆ MARIUSZU, czyżby to koniec sejmowej przygody?
CZEŚĆ MARIUSZU, czyżby to koniec sejmowej przygody?
Ostatnie dni kadencji to dobry czas na podsumowania, a że na terenie wydawania DEMOKRATYCZNEJ działa tylko jeden poseł Ziemi Myszkowskiej, to jemu przyglądaliśmy się najczęściej. W czasie, gdy Mariusz Trepka namawia do oddania na siebie głosu – redakcja rozlicza parlamentarzystę z jego obietnic i przypomina o jego dokonaniach.
GAZOCIĄG Moczydło
Zaczynamy z grubej rury, a w zasadzie pustej. Od wielu lat Mariusz Trepka zapowiada, że w jego gminie popłynie gaz – a w sumie nie w gminie, a w Moczydle. Przed kilkoma miesiącami otwarto uroczyście „baltic pipe" uniezależniające Polskę od rosyjskiego gazu. Na ten moment czekaliśmy 30 lat. Oby tyle lat od złożenia obietnicy wyborczej króla obietnic nie musiała czekać uniezależniona od rosyjskiego gazu – bo nie ma tam żadnego gazociągu - gmina Niegowa.
MOCZYDŁO PIPE jak nie było, tak nie ma. Niegowa nadal jest białą plamą na mapie polskiego gazownictwa.
OBIETNICA NIESPEŁNIONA
Jadzia Wsadzie - niewdzięcznik
To była najbardziej chamska i najniższych lotów akcja Mariusza Trepki i jego rodziny. Na Facebooku bliscy parlamentarzysty utworzyli konto „Jadzia Wsadzie", które miało wskazywać na niezwykle tandetną karykaturę cenionej polityk Jadwigi Wiśniewskiej. Z opisu wynikało, że postać pochodzi z Koziegłów, a jej pierwsza wypowiedź pojawiła się błyskawicznie po zamieszczeniu linka do elektronicznego wydania DEMOKRATYCZNEJ.
W komentarzu zarzuty do artykułu, że dotyczył tylko zarobków posła Trepki. „Jadzia Wsadzie" poleciła prześwietlić przychody „naszej najjaśniejszej Pani Euro", czyli Jadwigi Wiśniewskiej. Nie trzeba było wynajmować detektywa, by sprawdzić, kto stoi za żenującym kontem. Okazało się, że to jeden z synów Mariusza Trepki. Właściciel konta szybko wyjawił, kim jest.
Zadziwiające, do czego można się posunąć w grze o stanowisko. Zasiadanie w sejmowych ławach Trepka zawdzięcza „najjaśniejszej Pani Euro" – jak mówi o niej jego syn. Podobnie i dzięki jej promocji pełnił eksponowane stanowiska w samorządzie, w czeladzkim szpitalu albo w spółce Skarbu Państwa. Eurodeputowana robi co może, by wykrzesać z parlamentarzysty jakiekolwiek pozytywne działania, a w ramach wdzięczności – niewdzięczność. Do czego jeszcze posunie się rodzina z Moczydła.
Hejter
Z okazji dożynek, tych samych, na których poseł miał podkupić wieniec, żeby tylko nie trafić w ręce starosty - zostałam nazwana w internecie przez niego plewą. Dziękuję za komplement. Nie chcieliby Państwo słyszeć inwektyw, których ów moczydlanin użył, określając swą konkurentkę polityczną z tej samej partii, która po prostu robiła sobie kampanię...
TELEFONISTA Z MOCZYDŁA
Gdyby poseł Mariusz Trepka z takim zaangażowaniem walczył o środki dla gminy, w której mieszka, jak stara się zamknąć DEMOKRATYCZNĄ, to Niegowa przebiłaby w majętności Kleszczów (znajduje się tam kopalnia węgla i elektrociepłownia zasilająca znaczną część Polski). W zamian za reklamę w miesięczniku grozi publiczna chłosta, przypalanie rozgrzanym butkiem i blokada na wszystko.
A tak serio to trzeba liczyć się ze zwolnieniem z pracy, utrudnionym kontaktem z urzędnikami i nieprzyjemnymi telefonami od bliskich parlamentarzysty.
„Ty komunisto, KGB-SLD" – tak nazwała pewnego radnego członkini rodziny parlamentarzysty. Mężczyznę też straszono sądem. Ma dożywotni zakaz mówienia o bliskich posła. Ktoś inny ma zakaz dawania reklam w DEMORKATYCZNEJ, bo jak go złamie to popamięta. Właściciele sklepów mają wyrzucać miesięcznik do kosza, zanim którykolwiek klient weźmie go do ręki. Bo widać w pojęciu Mariusza Trepki wolne media to takie, które piszą, co trzeba.
Wszystkie inne trzeba zamknąć, a niepokornych dziennikarzy pozbawić dochodów. Odwrotnie proporcjonalnie do pozyskiwania dofinansowań przez właściwą rodzinę.
O tym też nie wolno już mówić. 1,3 mln zł dla córki siostry Trepki i jej męża miało być nigdy nieodkrytą tajemnicą. Podobnie jak awanse Szoguna.
KAPITAN SZOGUN
W maju 2021 roku w DEMOKRATYCZNEJ wybrzmiało, że zasługi zastępcy komendanta straży pożarnej są jak yeti. Redakcja próbowała ustalić, czym są „wysokie kompetencje" Mateusza Nocunia zwanego Szogunem. Nocuń to brat męża siostrzenicy Trepki.
Zaskakująco drabina jego kariery strażackiej miała poro wyłamanych szczebli, a tak mówiło się o tych magicznych awansach w środowisku: „Co ten Trepka wyprawia, każe awansować gówniarza, a strażacy muszą pokonywać po kolei każdy szczebel w drabinie kariery".
OIOM - otwiera się i znika
Mniej niż dwa lata wytrzymał oddział anestezji i intensywnej terapii w myszkowskim szpitalu po tym, jak poseł Mariusz Trepka uroczyście przecinał wstęgę. Mało kto wie, że parlamentarzysta chwali się, że jest polskim menedżerem, był zastępcą dyrektora do spraw ekonomicznych w czeladzkim szpitalu, którego zadłużenie sięgało 65 mln zł. Mało brakło i myszkowska lecznica dogoniłaby ten wątpliwy sukces.
Spotkanie w nieodebranym budynku?
Poseł Trepka tak bardzo był zdeterminowany wczesnym prowadzeniem kampanii wyborczej, że spotkania z mieszkańcami chciał zainaugurować w nieodebranym budynku GOK Niegowa. DEMOKRATYCZNA w trosce o zdrowie mieszkańców te plany pokrzyżowała. Parlamentarzysta szybko zaproszenie z Facebooka usunął.
Kampania przez gminę
Gdy poseł Mariusz Trepka uświadomił sobie, że jego kariera sejmowa dobiega końca, postanowił robić sobie kampanię za pieniądze gminy Niegowa. Startując na wszechsołtysa, podpiął się pod wójta Mariusza - bis - Rembaka i pojawiał się we wszystkich sołectwach w gminie Niegowa, przypisując sobie sukcesy rządu i starosty Piotra Kołodziejczyka. A gdyby nie Kołodziejczyk to OSP Niegowa nie uzyskałaby budynku po SKR-rze.
Zapomniał, skąd jest, wstydzi się wykształcenia.
Zarabiał wtedy jako wicestarosta 163 tys. zł rocznie, do tego skorzystał wraz z kolegą Wojciechem Pichetą z opcji darmowych studiów. Postanowili w chorzowskiej akademii zostać liderami samorządowymi. Tak mało zarabiali, że oprócz darmowych studiów z publicznych środków zwrócono im koszty dojazdu.
Za edukację płaciła Unia Europejska, a liderem projektu było Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji. To jeszcze nie koniec edukacyjnych tajemnic posła. Mariusz Trepka ukrywa w Wikipedii swoje wykształcenie. Poseł uczęszczał do zawodówki, by zostać mechanikiem i kierowcą pojazdów samochodowych. Choć często mawiał: „pamiętam, skąd jestem", to o przeszłości i pierwotnym zawodzie dawno zapomniał. W Wikipedii to „polski menedżer, samorządowiec i polityk".
- Poseł na Sejm RP Mariusz Trepka jest absolwentem Zespołu Szkół nr 1 im. E. Kwiatkowskiego w Myszkowie. W latach 1982-85 uczęszczał do Zasadniczej Szkoły Zawodowej w zawodzie – mechanik, kierowca pojazdów samochodowych, którą ukończył z wynikiem pozytywnym, następnie w latach 1985-88 uczęszczał do Technikum Mechaniczno-Odlewniczego dla Pracujących o specjalności – budowa maszyn, które ukończył z wynikiem pozytywnym – poinformowała nas dyrektor Mariola Majewska.
1,3 mln zł na Dąbrówkę
Pamiętają Państwo artykuł 1,3 mln zł dla siostrzenicy posła? Proszę o tym zapomnieć, teraz aktywne biznesowo małżeństwo na hotel i dom weselny w jednym budynku otrzymało już nie 1,3, a 1,8 mln zł. W to wlicza się nawet umorzenie w całości lub części zaległości podatkowych wraz z odsetkami przez wójta Niegowy Mariusza Rembaka.
34 tysiące dla posła, a zgarnia jabłka
Zdjęcie posła zgarniającego do siatki jabłka na imprezie gminnej przesłane przez Czytelników to był prawdziwy hit.
- A na jego stronie, normalnie prawie się na tym straganie położył i brał te jabłka. Napakował całą torbę i tak pozował później do zdjęć. Tylko on z posłów miał na tych zdjęciach siatkę. Normalnie wstyd, że taki ktoś nas reprezentuje w Sejmie. Dobrze, że głosowałam na Burzyńską. Ona takiego wstydu nie przynosi – dodaje pani Joanna.
Nawet dziś mieszkańcy Niegowy śmieją się z banneru wyborczego Trepki powieszonego przy sadzie jego lewej ręki, że pilnuje jabłek na szarlotkę.
Mowa jest srebrem, a Trepka złotoustym
O tym, że poseł Mariusz Trepka jest kiepskim mówcą, a nawet czytaczem – przekonać się można, oglądając w internecie jego wystąpienia sejmowe. Termomonizacja to prawdziwy hit. Równie mocna jest najświeższa – już z Facebooka - Nowa Wieść i wiadukt tam budowany.
Po wyborach wicewójtem?
Najpierw Mariusz Trepka modlił się o polityczny kres Moniki Fajer, która ostro deptała mu po piętach, działając w wielu gminach mimo nieuzyskania mandatu. Później sen spędzał mu gówniarz z ciągnikiem (starosta Piotr Kołodziejczyk) - do ostatnich chwil partia miała w planach wystawienie młodego samorządowca, który w powiecie odniósł ogromny sukces...
Król jest nagi
W sukces Trepki nie wierzy już nawet PiS. Trepka nie utrzymał trzeciej lokaty na liście, dostał dopiero czwarte miejsce. W dodatku partia zaproponowała niezwykle mocny zestaw kandydatów, bo walczy o utrzymanie czterech mandatów. Jedynką jest Lidia Burzyńska, ustąpił jej wiceminister Szymon Giżyński, którego w gminie Niegowa niezwykle cenią, jest obecny poseł Andrzej Gawron, a także były senator Artur Warzocha.
Jest także świetnie zapowiadająca się młoda i przebojowa adwokatka Ewelina Mikulska, czy radna sejmiku Beata Kocik i inni.
Na tym tle Trepka niczym – poza aferami – nie jest w stanie się wyróżnić. To, że nie uzyska mandatu, jest niemal pewne. Już teraz sympatycy PiS deklarują cicho, że na partię tak, byle nie na Trepkę.
Wyjście awaryjne
Redakcja DEMOKRATYCZNEJ dotarła do anonimowego informatora, który twierdzi, że po parlamentarnej porażce Mariusz Rembak ma powołać go na wicewójta, by miał łatwiej w samorządowych wyborach. O odebranie głosów Trepce – oczywiście nieoficjalnie - starają się też lokalni samorządowcy. W Żarkach walczyć ma Klemens Podlejski, w Myszkowie i Niegowie – Rafał Kępski, w Poraju Anna Socha-Korendo.
Opublikowano: wrzesień 2023