Z wyborcą – krótko – o wyborach
Z wyborcą - krótko - o wyborach...
To jedyny wywiad w tym numerze DEMOKRATYCZNEJ nie z kandydatem, a z wyborcą. I to nie byle jakim. Z panem Marcinem rozmawiamy o sytuacji wyborczej wyborcy – czy warto pójść oddać głos, czy jest na kogo…
- 15 października to dla Pana święto demokracji czy przymus wyborczy?
- Święto demokracji to może jest w USA. Nie w Polsce.
- Pójdzie Pan wypełnić obywatelski obowiązek?
- Głosuję od 18. Roku życia, więc kolejny raz dam się nabrać na obietnice i pójdę wypełnić obywatelski obowiązek.
- Zwraca Pan uwagę na miejsce kandydata na liście? Czwórka to zwycięzca czy przegryw?
- Nie zwracam uwagi na miejsce na liście – głosuję na tego kandydata, który odpowiada moim poglądom.
- Lewica rozdaje prezerwatywy, wy-
korzystałby Pan taki gadżet od Włodka Czarzastego przy założeniu, że demografia w Polsce notuje spadki?
- Oczywiście, że tak! Nie dość, że za darmo, to jeszcze można połączyć przyjemne z pożytecznym.
- Co chciałby Pan dostać w kampanii od kandydata na posła lub senatora?
- Łatwiej powiedzieć czego nie chciałbym – obiecanek i nawijania makaronu na uszy. Niestety w Polsce bardzo trudno o rzeczowych kandydatów.
- Co najbardziej absurdalnego usłyszał Pan w czasie kampanii?
- Obietnice likwidacji podatków. Większego absurdu nie słyszałem.
- Wspomniał Pan, że kobiety są wy-
magające, czy włączy się Pan w propagowanie patriarchatu – mówiąc wprost: odeśle Pan kobiety do garów?
- Kiedyś było powiedziane: „Kobiety na traktory”! Nie mnie decydować, kobieta chce robić w życiu. Jesteśmy wolnymi ludźmi.
- Zagłosowałby Pan na kandydata startującego z komitetu Polskiej Partii Piratów?
- W demokracji jest fajne, że możemy głosować na tych, którym udało się zarejestrować listy wyborcze. Gdyby program tej partii odpowiadał moim poglądom – dlaczego nie?
- Teraz kilka słów o senacie – wybory do tej izby parlamentu rządzą się innymi prawami. Jedna karta z wielo-
ma kandydatami. Czy Polacy potrzebują senatu?
- Dwie izby parlamentu funkcjonują w większości dojrzałych demokracji. Jednak w Polsce ograniczyłbym liczebność Sejmu i Senatu.
- Co nas czeka po 15 października?
- Do 15 października – festiwal obiecanek, po wyborach wygaszanie obietnic. Tak, jak za każdym razem. A zwykłym obywatelom coraz ciężej.
- Dziękuję za rozmowę. (kk)
Opublikowano: wrzesień 2023