Chcą odzyskać miasta
W ostatnich tygodniach w Polsce pojawił się nowy, silny ruch obywatelski – „Odzyskajmy miasta”. To spontaniczna, oddolna inicjatywa mieszkańców z różnych regionów, którzy chcą zwiększyć realny wpływ obywateli na decyzje podejmowane w ich samorządach.
Czym jest „Odzyskajmy miasta”?
Inspiracją dla inicjatywy były niedawne referenda, jak to w Zabrzu – gdzie mieszkańcy odwołali prezydentkę po kilkunstu miesiącach rządów – oraz dążenie do odzyskania kontrolowanego, zrównoważonego miasta przez ludzi, a nie autobusy i betonu. Pomysłodawcy podkreślają, że chodzi nie tylko o ocenę włodarzy, ale o przeciwdziałanie patodeweloperce, poprawę komunikacji miejskiej, ograniczenie ruchu samochodów i powrót terenów publicznych do mieszkańców.
Zmiany w całej Polsce
– Po spotkaniu w Zabrzu, gdzie ponad 70 osób z kilkunastu miast dyskutowało pod hasłem „Odzyskajmy nasze miasta”, światło dzienne ujrzała wola wspólnej, obywatelskiej ofensywy – opisuje Witold Gawda, współorganizator i prezes Kongresu Ruchów Miejskich. Powstał jasno brzmiący cel: oddolna klauzula referendalna powinna stać się powszechnym mechanizmem dla mieszkańców każdej gminy.
Inicjatywa stawia na działania praktyczne: referenda odwoławcze, budżety obywatelskie, konsultacje społeczne. Chodzi o to, by mieszkańcy mogli oceniać działanie władz nie tylko raz na cztery lata. Dzięki temu możliwe są korekty kierunków polityki miejskiej i interwencje, gdy samorząd przestaje służyć obywatelom.
Ruch „Odzyskajmy miasta” zapowiada swoje działania w całym kraju. W planie są kolejne spotkania – nie tylko w dużych miastach, ale i mniejszych ośrodkach – oraz formowanie lokalnych grup obywatelskich. Kluczowe okażą się referenda tam, gdzie władze zawodzą, albo gdzie mieszkańcy poczują się wyłączeni z podejmowania strategicznych decyzji.
Opublikowano: maj/czerwiec 2025