— GAZETA —

DEMOKRATYCZNA

POWIAT MYSZKOWSKI · ZAWIERCIAŃSKI · BĘDZIŃSKI · CZĘSTOCHOWSKI

← Wróć do wszystkich artykułów
Kultura

„Katastrofa Heweliusza”

Katastrofa promu Jan Heweliusz to historia, którą żyła cała Polska. 13 stycznia 1993 roku prom wyruszył ze Świnoujścia do Szwecji. Do portu docelowego nigdy nie dotarł. Podróż szybko zmieniła się w piekło, jedynie trzy kwadranse wystarczyły, aby Morze Bałtyckie pochłonęło 55 ofiar. To jedna z największych tragedii w historii polskiej żeglugi. Pasażerowie osamotnieni żony, osierocili dzieci, pozostawili po sobie pustkę rozsypującą się w sercach bliskich i przyjaciół.

Cały kraj wstrzymał oddech przytłoczony bólem i rozpaczą rodzin zmarłych. Jednak by ratować interesy armatora rzucono ich na pożarcie – w Izbie Morskiej ustalono, że zawinił kapitan, który źle manewrował statkiem i za późno wzywał pomoc, a także marynarze, którzy byli niekompetentni i mieli na uwadze wyłącznie swoje interesy.

Nikt nie mówił o tym, o czym powinno się głośno krzyczeć: o fatalnym stanie Heweliusza, złej stateczności, rozsypującej się przekładni i psujących się co i rusz silnikach. Lista błędów i nieprawidłowości była obszerna, że dziwić może jedynie fakt, że statek tak długo utrzymywał się na falach.