— GAZETA —

DEMOKRATYCZNA

POWIAT MYSZKOWSKI · ZAWIERCIAŃSKI · BĘDZIŃSKI · CZĘSTOCHOWSKI

← Wróć do wszystkich artykułów
Gospodarka

Porozumienie z KSSE podpisane

Powiat Myszkowski podpisał porozumienie z Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną, które ma otworzyć drogę do nowych inwestycji, miejsc pracy i większych wpływów do budżetu. Choć uchwała została przyjęta jednogłośnie, jej procedowanie poprzedził burzliwy festiwal pytań opozycji, która - jak wynika z nieoficjalnych informacji - próbowała opóźnić, a nawet zablokować podpisanie dokumentu.

11 lutego zawarto porozumienie o współpracy pomiędzy Powiatem Myszkowskim a Katowicką Specjalną Strefą Ekonomiczną S.A. Dokument podpisali: dr hab. Rafał Żelazny - prezes zarządu KSSE S.A., wiceprezes Tomasz Kamiński, starosta Piotr Kołodziejczyk, wicestarosta Jakub Grabowski przy kontrasygnacie skarbnik powiatu Emilii Bąchor-Neszczyńskiej. Porozumienie zakłada włączenie powiatowych działek do Polskiej Strefy Inwestycji, co oznacza realną szansę na przyciągnięcie inwestorów.

To nie jest zwykła sprzedaż gruntu na szybko. Powiat ponosi 3% wartości sprzedaży działki (standardowa opłata to 5% - w tym przypadku starosta wynegocjował niższą stawkę), w zamian otrzymując system gwarantujący realną inwestycję. Strefa przejmuje organizację przetargu, negocjacje i weryfikację projektów. Inwestor nie kupuje działki bez zobowiązań, musi wybudować zakład i stworzyć miejsca pracy. Bez wsparcia strefy teren mógłby latami pozostawać niewykorzystany.

Mechanizm jest sprawdzony. Inwestorzy korzystają ze zwolnień z CIT - nawet do 50% kosztów kwalifikowanych inwestycji. Przykładowo przy inwestycji wartej 100 mln zł ulga może sięgnąć 30-50 mln zł. To oznacza szybszy zwrot kapitału i silną zachętę do lokowania zakładów właśnie tutaj. Dla powiatu to z kolei nowe etaty, wyższe wpływy z PIT, podatki od nieruchomości i środków transportu. Tego porozumienia - jak podkreślają władze powiatowe - nie należało odkładać.

Teatr na sesji Procedowanie uchwały poprzedził jednak swoisty festiwal pytań opozycji powiatowej, nieformalnie koordynowanej przez Rafała Kępskiego. Schemat był dobrze znany już od początku kadencji - każdy radny otrzymuje przypisane pytanie i je odczytuje (nieważne czy ma sens i czy jest dla odczytującego zrozumiałe). W międzyczasie telefony błyskają powiadomieniami, a ostrożniejsi odczytują wiadomości pod stołem, by po chwili wygłosić kolejne zapytanie.

Koncert - jak zwykle - otworzył sam Rafał Kępski uzasadniając, że podejmowanie uchwały jest zbyt pochopne, bo… „jest dużo niewiadomych, o których my po prostu nie wiemy”… Pytał też starostę, czy były osoby zainteresowane inwestycją. Odpowiedź była prosta: inwestora wyłania przetarg. Kępski drążył dalej: czy prowadzono rozmowy?

Wówczas przewodnicząca rady Beata Jakubiec-Bartnik nie wytrzymała: skoro inwestora wyłania przetarg i nie wiadomo, kto do niego przystąpi, z kim niby należało rozmawiać? Po wyjaśnieniach starosty, że to strefa przyciąga inwestora i gwarantuje mechanizm inwestycyjny, padła sugestia radnej Katarzyny Miklas, by może jednak sprzedawać działki indywidualnie.

Sebastian Ruciński zapytał jeszcze, czy porozumienie opiniował radca prawny, choć w administracji publicznej każda umowa przechodzi taką weryfikację. Po całym spektaklu pytań i dramatycznych pauz uchwała została przyjęta jednogłośnie. Teatr odegrany. Kurtyna opadła. Wszyscy zagłosowali „za”. Kulisy: próba opóźnienia? Jak wynika z informacji redakcyjnych, opozycja miała liczyć na przełożenie głosowania na zwykłą sesję, co oznaczałoby opóźnienie o około dwa tygodnie. Cel?

Zablokować lub przynajmniej odwlec podpisanie porozumienia z KSSE. Powody miały być polityczne. Włączenie działek do Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej to projekt, który może wzmocnić wizerunek władz powiatu jako skutecznych w przyciąganiu inwestorów. A to - w ocenie niektórych - byłoby dla opozycji niewygodne. Telefony radnych miały tego dnia nie milknąć, a kolejne pytania pojawiały się w trakcie obrad.

Padały wątpliwości o „niewiadome”, choć mechanizm działania strefy funkcjonuje w Polsce od lat. Ostatecznie jednak porozumienie zostało podpisane. Dokument był opiniowany przez radcę prawnego, a powiat z kolejnymi działkami formalnie wszedł do systemu Polskiej Strefy Inwestycji.