— GAZETA —

DEMOKRATYCZNA

POWIAT MYSZKOWSKI · ZAWIERCIAŃSKI · BĘDZIŃSKI · CZĘSTOCHOWSKI

← Wróć do wszystkich artykułów
Samorząd

Uchwała o kopalni dzieli radnych, a w tle kolejne koncesje

Rada Powiatu w Myszkowie miała przyjąć uchwałę wyrażającą jednoznaczne stanowisko wobec planów powstania kopalni rud molibdenowo-wolframowo-miedziowych. Miała, ale efekt końcowy okazał się daleki od jednoznaczności. Dokument stał się przedmiotem politycznego sporu, medialnych komentarzy i oskarżeń o manipulację. Tymczasem gdy trwała debata o słowach i interpretacjach, w tle pojawiły się kolejne wnioski koncesyjne.

Do Permii 1 dołączyły Permia 2 i Permia 3 - już z konkretnymi współrzędnymi odwiertów. Zarząd Powiatu w Myszkowie przedłożył Radzie projekt uchwały, który - jak ujawnił radny opozycji Rafał Kępski - w niemal w całości opierał się na jego wcześniejszym projekcie. Kępski publicznie zarzucił władzom powiatu przejęcie jego zapisów.

Starosta Piotr Kołodziejczyk odpierał te zarzuty, podkreślając, że to właśnie poprawka Zarządu - dodanie zapisu o konieczności wykonania nowych, kompleksowych badań hydrogeologicznych i środowiskowych - nadała dokumentowi realną wartość merytoryczną. Uchwała Nr XXVIII/165/2026, przyjęta 2 lutego 2026 r., nie zawiera ani jednoznacznego „tak”, ani jednoznacznego „nie” dla inwestycji.

Dokument wskazuje na potrzebę pełnej transparentności, konsultacji społecznych, udostępnienia ekspertyz oraz - co najistotniejsze - wykonania aktualnej, niezależnej dokumentacji hydrogeologicznej dotyczącej Głównego Zbiornika Wód Podziemnych nr 327 (Lubliniec-Myszków). To strategiczne ujęcie wody pitnej dla ponad 250 tys. mieszkańców regionu, a w szerszym ujęciu nawet dla ponad miliona osób w województwie śląskim. I właśnie tu zaczęły się rozbieżności interpretacyjne.

Starosta podkreślał w oficjalnym oświadczeniu, że ani Rada, ani Zarząd nigdy nie wyraziły zgody na budowę kopalni. Według niego uchwała ma charakter jednoznacznie negatywny wobec całej inwestycji - od badań po wydobycie - a wszelkie sugestie o „zielonym świetle” to dezinformacja. Rafał Kępski, wraz z grupą radnych, twierdzi jednak, że dokument ma charakter neutralny - wskazuje zarówno zagrożenia środowiskowe, jak i potencjalne korzyści gospodarcze.

Według niego interpretacja o „jednoznacznym sprzeciwie” to już narracja polityczna, a nie literalna treść uchwały. Generalnie trzeba zaznaczyć, że cała ta uchwała ma jedynie wydźwięk polityczny i nie ma w zasadzie żadnej mocy. Eksperci samorządowi zwracają przy tym uwagę na jeszcze jeden problem - rada powiatu nie ma ustawowych kompetencji do formułowania oczekiwań wobec prywatnej spółki. Uchwała może wyrażać stanowisko, ale nie może nakładać obowiązków na inwestora.

To sprawia, że dokument, niezależnie od interpretacji - ma głównie charakter deklaratywny. Dla jednych to odpowiedzialne zabezpieczenie interesów mieszkańców i zasobów wodnych. Dla innych klasyczny samorządowy kompromis bez realnej mocy sprawczej. Gdy trwał spór o słowa, pojawiły się współrzędne Gdy emocje wokół uchwały zaczęły opadać, temat wrócił w zupełnie nowym wymiarze. Dyskusja nad znaczeniem uchwały przestała mieć sens, bo pojawiły się kolejne działania inwestora.

Na scenę wkroczyła Permia 2. Spółka z kapitałem zakładowym 6 000 zł złożyła wniosek o koncesję na poszukiwanie porfirowego złoża polimetalicznego Cu- Mo-W (miedź-molibden-wolfram) na obszarze 62,35 km² w województwie śląskim, obejmującym powiat myszkowski - gminy Koziegłowy i Myszków. To nie ogólna zapowiedź.

To zamknięty geometrycznie obszar z dokładnymi współrzędnymi w układzie PL-1992: Punkt 1: X=304221,34; Y=512418,13 Punkt 2: X=297625,28; Y=511522,68 Punkt 3: X=296389,31; Y=518156,57 Punkt 4: X=298495,23; Y=522568,75 Punkt 5: X=299505,28; Y=520673,18 Punkt 6: X=300668,20; Y=521534,88 Punkt 7: X=304221,34; Y=518156,57 To już nie publicystyczna debata. To formalna procedura administracyjna. W zarządzie spółki pojawia się ta sama ekipa co wcześniej - z Kasjanem Wyligałą na czele.

Struktura właścicielska i inwestorska wygląda znajomo. Zmienił się numer, nie ludzie. A skoro jest numer 2, to naturalnie pojawił się numer 3. Permia 3 sp. z o.o. (KRS 0001170316), zarejestrowana w 2025 roku w Warszawie przy Placu Bankowym 2, już znajduje się w procedurze. 14 stycznia 2026 r. Ministerstwo Klimatu i Środowiska opublikowało ogłoszenie nr 1/2026 o możliwości składania wniosków koncesyjnych dla obszaru „Permia 3” - obejmującego teren Żarki- Włodowice.

Współrzędne wyznaczają prostokątny obszar: Punkt 1: X=304578.54; Y=529853.98 Punkt 2: X=304578.54; Y=533006.97 Punkt 3: X=301475.99; Y=533006.97 Punkt 4: X=301475.99; Y=529853.98 Procedura przewiduje 90-dniowy okres zgłoszeń konkurencyjnych. Formalnie wszystko toczy się zgodnie z prawem. Pytanie brzmi, czy lokalna debata nad treścią jednej uchwały nadąża za dynamiką wniosków koncesyjnych.

Uchwała radnego Rafała W tej sytuacji spór o autorstwo dokumentu czy interpretację jego zapisów może okazać się drugorzędny. Radny Kępski powinien rozważyć konieczność przygotowania nowego projektu uchwały, bo rzeczywistość wyprzedziła lokalną politykę. Sprawa nie dotyczy już tylko Permii 1. Mówimy o serii podmiotów i projektów, które tworzą swoisty pipeline koncesyjny.

Niezależnie od ocen politycznych, faktem pozostaje, że proces toczy się zgodnie z obowiązującymi przepisami, a jego dynamika wykracza poza jedną uchwałę samorządu. Spór o treść dokumentu z 2 lutego może więc okazać się jedynie początkiem dłuższej debaty o przyszłości regionu, ochronie zasobów wodnych i potencjalnych skutkach gospodarczych.

Myszków i okolice mogą wkroczyć w etap intensywnej walki o to, co znajduje się pod ziemią - przy jednoczesnej konieczności ochrony tego, co znajduje się pod ziemią równie cennego: wody. Pytanie, które pozostaje otwarte, dotyczy nie tylko treści uchwał, lecz także realnego wpływu samorządu na decyzje podejmowane na szczeblu centralnym. Lub jego braku. Coraz częściej słychać wypowiadane „zostaliśmy przez ten rząd sprzedani”. (kk)