— GAZETA —

DEMOKRATYCZNA

POWIAT MYSZKOWSKI · ZAWIERCIAŃSKI · BĘDZIŃSKI · CZĘSTOCHOWSKI

← Wróć do wszystkich artykułów
Zdrowie

Szpitale nad przepaścią: czas na prawdziwe reformy

O problemach placówek ochrony zdrowia, w tym szpitali powiatowych - takich jak nasz myszkowski mówi dr n. med. Dariusz Jorg, ceniony w kraju doradca, odpowiadający za udaną restrukturyzację szpitala w Będzinie/Czeladzi, którego dług sięgał 60 mln zł, a dziś notuje zyski i stał się Zagłębiowskim Szpitalem Klinicznym - nie tylko z nazwy. Równie udane zmiany przeszedł Szpital Powiatowy w Zawierciu.

Myszków jest w trakcie restrukturyzacji, ale zanim napiszemy o planach na SPZOZ, krótko o sytuacji w kraju. W kolejnym wydaniu będą mogli Państwo przeczytać o tym, co dzieje się w myszkowskiej lecznicy. (kk)

OCHRONA ZDROWIA W 2026 ROKU - STOIMY POD ŚCIANĄ

Przez lata brak realnych reform w ochronie zdrowia maskowano najprostszym mechanizmem - systematycznym „dolewaniem” środków finansowych do systemu, głównie z NFZ i szpitali. Dawało to chwilowy spokój społeczny, lecz nie rozwiązywało żadnego z fundamentalnych problemów: niewydolności systemu, braków kadrowych, wydłużających się kolejek oraz pogarszającej się jakości usług. Dziś ta strategia się wyczerpała.

Państwo i samorządy utraciły zdolność dalszego finansowego podtrzymywania systemu bez jego przebudowy. Rok 2025 był momentem granicznym - pieniędzy zaczęło brakować na każdym poziomie. Zadłużone szpitale pogłębiają swoje straty, a samorządy nie są już w stanie ich rekompensować. Co więcej, także instytucje centralne nie dysponują środkami, które mogłyby zatrzymać proces narastającego zadłużenia i stopniowej degradacji systemu.

KONSEKWENCJE ZAŁAMANIA SYSTEMU

Nie należy oczekiwać szybkiej, kompleksowej reformy. Problem - jak wielokrotnie wcześniej - najprawdopodobniej zostanie odłożony w czasie. Tym razem jednak skutki tej decyzji są już wyraźnie widoczne. W całej Polsce obserwujemy proces wygaszania oddziałów i zamykania placówek. Szczególnie widoczne jest to w województwie śląskim, gdzie kryzys zadłużenia dotyka zarówno dużych jednostek, jak i szpitali powiatowych. Najtrudniejsza sytuacja dotyczy właśnie tych ostatnich.

Przykład Lublińca pokazuje, jak kończy się brak zdecydowanych działań - szpital przestaje funkcjonować, a jego odbudowa staje się praktycznie niemożliwa. Podobne zagrożenia dotyczą kolejnych placówek, m.in. w Świętochłowicach i Piekarach Śląskich. Model polegający na próbie sprzedaży szpitala w zamian za spłatę zadłużenia okazał się nieskuteczny. W praktyce prowadzi jedynie do dalszego pogłębiania strat.

W ciągu roku zadłużenie może wzrosnąć o kolejne miliony złotych, przy jednoczesnym braku realnej poprawy sytuacji. W podobnym położeniu znajduje się dziś szpital powiatowy w Myszkowie.

ŚWIATŁO W TUNELU - REALNA ALTERNATYWA

W przeciwieństwie do wielu innych placówek, szpital w Myszkowie wciąż ma realną szansę na wyjście z kryzysu. Warunkiem jest jednak podjęcie zdecydowanych działań restrukturyzacyjnych. Restrukturyzacja nie jest procesem łatwym ani szybkim. Wymaga odwagi, konsekwencji i gotowości do podejmowania trudnych, często niepopularnych decyzji.

Jest jednak jedyną drogą, która pozwala: • zatrzymać narastanie zadłużenia, • przywrócić stabilność finansową, • stworzyć warunki do dalszego rozwoju. Takie procesy były już skutecznie przeprowadzane w innych jednostkach - zarówno klinicznych, jak i powiatowych, m.in. w Czeladzi i Zawierciu. Dziś są to przykłady placówek, które funkcjonują stabilnie i rozwijają swoją ofertę medyczną. Szpital w Myszkowie może podążyć tą samą drogą.

Warunkiem powodzenia jest jednak umożliwienie przeprowadzenia procesu restrukturyzacji w sposób spokojny, konsekwentny i wolny od doraźnych nacisków politycznych czy społecznych.

PODSUMOWANIE - CZAS DECYZJI

Ochrona zdrowia nie ma barw politycznych. Jest fundamentem bezpieczeństwa społecznego i jakości życia mieszkańców. Dziś potrzebujemy nie kolejnych deklaracji, lecz odpowiedzialnych decyzji. Każdy miesiąc zwłoki zwiększa koszty i ogranicza dostępne możliwości działania. Wczesna reakcja zawsze jest tańsza i skuteczniejsza niż zarządzanie kryzysem. Brak decyzji nie jest neutralny - oznacza zgodę na stopniową likwidację lokalnej opieki zdrowotnej.

Szpital w Myszkowie stoi dziś przed wyborem: kontrolowana restrukturyzacja albo niekontrolowany upadek. To moment, w którym potrzebna jest odpowiedzialność, odwaga i działanie. dr n. med. Dariusz Jorg, Foto ZSK