Martyna Brożek (Trzecia Droga): „Zawsze będę miała włączony telefon dla ludzi”
SEJM, OKRĘG 32 Trzecia Droga Polska 2050 Szymona Hołowni PSL MARTYNA BROŻEK pozycja 13
- Informacja o Pani starcie w wyborach była dla wielu zaskoczeniem. Jest Pani w gminie Ogrodzieniec jednoosobową opozycją, burmistrz i jej zwolennicy, będą głosować na dwie ręce, by tylko się Pani pozbyć z gminy, a to znacznie zwiększa szanse.
- Nie sądzę tak. Uważam, że przede wszystkim głosować na mnie będą osoby, które popierały mnie dotychczas. Popierały to, co robię i jakie mam poglądy względem tego, co się dzieje w gminie Ogrodzieniec.
- Czy start w wyborach oznacza, że porzuca Pani mieszkańców czy nadal będzie ich wspierać? Będzie Pani posłem otwartym na problemy mieszkańców czy takim, który wpadnie czasem na miejską imprezę, a w tygodniu wyłączy telefon i przestanie odpowiadać dzień dobry?
- Przede wszystkim Polska 2050, do której postanowiłam dołączyć, nie przyjmuje na listy osób, które w niedalekiej przyszłości mają zamiar porzucić mieszkańców. Dla mnie również takie osoby nie mają prawa bytu w polityce. Kandyduję do sejmu również po to, by wykorzystując kampanijny rozgłos, zwrócić uwagę szerszej grupy odbiorców o „wybryki” lokalnej władzy i problemy mieszkańców.
I co by się nie działo, to zawsze będę miała włączony telefon dla ludzi, którzy będą potrzebowali mojej pomocy.
- Jaki jest najważniejszy punkt programu komitetu, który Pani reprezentuje?
- Dofinansowanie systemu edukacji, które moim zdaniem jest przez obecną władzę zaniedbane, a proszę pamiętać, że edukacja jest jednym z najważniejszych czynników wzrostu gospodarczego.
Uproszczenie procesu adopcyjnego. W naszym kraju adopcja, to niestety długotrwały i trudny proces. Jak wiemy w Polsce nie brakuje par chętnych do adopcji. Dla dobra tych dzieci i ich prawidłowego rozwoju trzeba usprawnić te procedury.
- Co wniesie Martyna Brożek do pracy parlamentu? Gdyby dziś miała Pani wskazać komisję, w której chce Pani pracować, to którą by Pani wskazała?
- Jeśli rzeczywiście udałoby mi się zostać posłem, to chciałabym pokazać politykę nie jako przekrzykiwanie jeden drugiego, ale jako walkę o los i byt każdego obywatela, bo tak by właśnie powinno wyglądać.
W sejmie tematy dotyczące nas, zwykłych ludzi, chodzących codziennie do pracy i wychowujących dzieci, są poruszane tylko wtedy, kiedy mogą posłużyć jako polityczna zagrywka. Parlament musi w końcu być prospołeczny, więc wybiegając daleko, do jakiej komisji bym dołączyła to Komisja Polityki Społecznej i Rodziny.
- Dziękuję za rozmowę.
Opublikowano: sierpień 2023