— GAZETA —

DEMOKRATYCZNA

POWIAT MYSZKOWSKI · ZAWIERCIAŃSKI · BĘDZIŃSKI · CZĘSTOCHOWSKI

Samorząd

Czy warto stawiać w wyborach na młodych?

Są głosem młodego pokolenia - zdolni, przedsiębiorczy mają swój pomysł na zmiany w mieście. Miłosz Gordel (z lewej) i Maciej Szot (z prawej) zdecydowali się na start w wyborach do Rady, bo uważają, że samorząd trzeba zmienić, a Myszków rozkręcić.

- Start w wyborach to odważna decyzja, niewielu udaje się to zdobywać. Zwycięzców jest dokładnie 21. Nie macie żadnego doświadczenia samorządowego, czym zamierzacie przekonać wyborców w swoich okręgach, by postawili właśnie na was?

- M. Gordel: - Zgadza się, doświadczenia samorządowego nie posiadamy, ale kiedyś trzeba start w wyborach do zdobywać. Na pewno nie od razu z dużym doświadczeniem, z którego mogę teraz wyciągnąć najwięcej dobrych wniosków. Jestem tym przekonany o tym, że samo doświadczenie w samorządzie nie jest najważniejszym kryterium do zasiadania w organach miejskich. Wybory powinny wyłaniać ludzi najbardziej kompetentnych, a mam wrażenie, że często są odbiciem na rozpoznawalności.

Mam nadzieję, że w najbliższej niedzieli mieszkańcy wybiorą ludzi, którzy będą umieli wnieść coś nowego, oprócz swojej obecności. Miasto od kilku kadencji stabło się rozwija. Uważam, że świeża krew jest niezbędna. Trudno, ale oczekiwać zmian, wybierając wciąż tych samych ludzi.

Chciałabym wykorzystywać wiedzę z obszarów, w których pracuję, mowa tu o nieruchomościach i transporcie. W pierwszym aspekcie chciałbym, aby miasto rozpoczęło budowę nowych mieszkań. Co do zasady nie jestem zwolennikiem tego, aby gmina zajmowała się tym w sposób bezpośredni, były promowały w drugiej kolejności generowanie dochodu do gminy.

- M. Szot: - Pomimo braku doświadczenia samorządowego, jestem przekonany, że moje zaangażowanie, determinacja i umiejętność słuchania mieszkańców stanowią kluczowe atuty, które pozwolą mi skutecznie reprezentować naszą społeczność jako radnego.

je sprzedawać, generując dodatkowo dochód dla miasta i zarazem rozwiązując problem mieszkaniowy. Żeby budowy były rentowne, trzeba by do tego zatrudnić profesjonalistów. Trzeba przeprowadzić analizę kosztów i wtedy podjąć decyzję, ale w moim odczuciu to aspekt, który trzeba wprowadzić do działań miasta.

Jeśli chodzi o rozpoczęcie budów domów, to rozwiązaniem byłoby dobre przeanalizowanie miejscowego planu zagospodarowania, ponieważ na tę chwilę, działki, które są w sąsiedztwie zabudowań - nawet są określone jako rolne i nie mogą być zabudowane.

Większa ilość działek na rynku to niższe ceny i większa możliwość do rozpoczęcia budowy.

W aspekcie transportu oprócz działań na rzecz poprawy infrastruktury drogowej, co jest niezbędne, możemy jako gmina, a w zasadzie spółka gminna - skorzystać z instytucji leasingu komunalnego.

Taki instrument nie powoduje wzrostu wskaźnika zadłużenia gminy, koszt miesięczny jest niższy niż jednorazowy zakup. Można ten sposób sfinansować zakup kilku autobusów, które oprócz służyć dzieciom w przypadku wycieczek szkolnych, mogłyby też być wynajmowane podmiotom zewnętrznym. Generowałoby to przychód dla miasta. Leasing byłby spłacany z wynajmów, bez ponoszenia dodatkowych wydatków z pieniędzy podatników.

Najważniejsze jednak jest podnoszenie poziomu szkolenia przez zatrudnienie dietetyka, trenera od przygotowania motorycznego, psychologa sportowego, który pracowałby na podstawie jednej umowy z wieloma sekcjami. Jednak najważniejsze dla mnie jest słuchanie mieszkańców i podejmowanie działań zgodnie z ich potrzebami, co stanowi fundament mojej działalności jako kandydata na radnego.

- Widziałeś wiele materiałów wyborczych, ale niewielu pojawiają się dopasowane do dzielnic pomysły. Obaj się wyróżniacie, proponując mieszkańcom konkretne rozwiązania. Jakie propozycje macie dla mieszkańców?

- M. Gordel: - Mijaczów znam od zawsze. Tutaj się urodziłem, tutaj chodziłem do szkoły i stąd mam piękne wspomnienia. Dostrzegam problem w wielu dziedzinach. Brakuje placu zabaw przy szkole podstawowej, z którego mogliby korzystać mieszkańcy okolicznych bloków. Dodatkowo w ramach jednej inwestycji mogłoby zostać wybudowane miejsce, ponieważ próżno szukać w pobliżu miejsc zielonych.

Jednym z największych problemów infrastrukturalnych w naszej dzielnicy, ale w mojej opinii miasto stan dróg, chodniki i prawie całkowity brak ścieżek rowerowych.

Skupienie się na tego typu inwestycjach jest zapewnieniu bezpieczeństwa wszystkim uczestnikom ruchu - kierowcom, rowerzystom, pieszym. Ulica Zielna jest na pewno wyzwaniem znaczonymi płytami, na pewno spowodowałoby uszkodzenia w niejednym samochodzie.

Droga przy garażach łącząca ulicę Leśną z Aleją Wolności jest w stanie opłakanym, powinna służyć mieszkańcom osiedla i właścicielom garaży, a w praktyce korzystają z niej wszyscy. Czy miasto nie powinno wcześniej odpowiedzialności za takie miejsca? Całkowity brak chodników na Będuszu, rozjeżdżona ulica Korczaka w skutek budowy nowych bloków, kwiatowym, a ulica Mała Szpitalna po deszczach staje się rzeką. Mógłbym tak wymieniać bardzo długo.

Trzeba jednak powiedzieć, że stan infrastruktury drogowej w naszej dzielnicy jest opłakany. Oczywiste jest, że nie da się wszystkich prac zacząć od razu, aczkolwiek mam wrażenie, że pod tym względem Mijaczów w ostatnich latach był zapomniany.

Stworzenie terenów rekreacyjnych w okolicy dawnej Leśniczanki także by były rozwiązanie, które mocno pomogłyby mieszkańcom. Pomysłów mam wiele, jeśli dostanę się do Rady Miasta, a nie będzie widział możliwości i woli przeprowadzania tych inwestycji, to moim zdaniem w tej misji chodzi o realizację rozwiązań dla mieszkańców, a nie o zajmowanie miejsca.

- M. Szot: - Jako aktywny i zdeterminowany sportowiec, z pasją do sportu, stawiam sobie wysokie cele i dążę do ich osiągnięcia. Moje doświadczenie w sporcie nauczyło mnie ciężkiej pracy w zespole, zarządzania czasem oraz determinacji do osiągania wyników. Te same wartości i umiejętności chcę teraz wykorzystać jako radny, aby przyczynić się do rozwoju naszej dzielnicy.

Chcę być inspiracją dla mieszkańców, promując zdrowy styl życia i aktywność fizyczną jako drogę do zdrowia i długowieczności. Moja pasja do sportu będzie mi towarzyszyć również w pracy na rzecz społeczności lokalnej, gdzie będę działał z determinacją i zaangażowaniem, by nasz region rozwijał się w sposób zrównoważony i korzystny dla wszystkich jego mieszkańców.

- Dziękuję za rozmowę.

Wszystkie tematy

EdukacjaGospodarkaKulturaPrawoSamorządSportSpołecznośćSprawy miastaZdrowie