Andrzej Czapla nowym dyrektorem MOSiR-u
Kiedyś zagorzały przeciwnik polityki Włodzimierza Żaka, aktualnie wierny sojusznik - Andrzej Czapla właśnie objął stanowisko dyrektora Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji (MOSiR) w Myszkowie. Kilka miesięcy temu Czapla zajmował miejsca w pierwszym rzędzie podczas spotkań z mieszkańcami, solidarnie wspierając burmistrza w walce o reelekcję. 1 października zasiadł w wygodnym fotelu dyrektora MOSiR-u. Przypadek?
Pełniący funkcję dyrektora MOSiR w Myszkowie Piotr Wysocki w kilka miesięcy po wyborach musiał pożegnać się z pracą. Niemal z dnia na dzień został „poproszony" o zwolnienie stanowiska. W ramach podziękowania za dotychczasową działalność dostał „nagrodę" w postaci zwolnienia z obowiązku świadczenia pracy w okresie wypowiedzenia. Oznacza to tyle, że nie musiał stawiać się w MOSiR-ze, a pobierał wynagrodzenie.
Choć to rozwiązanie wygodne, na pewno mało satysfakcjonujące, gdy takiego rozwoju sprawy się nie spodziewa.
A co z nowym konkursem na dyrektora? Błyskawicznie w Biuletynie Informacji Publicznej miasta pojawiło się ogłoszenie o naborze na stanowisko dyrektora
MOSiR. Kryteria były, w porównaniu do tych określonych w ustawie, dość wygórowane. Zamiast standardowych trzech lat doświadczenia, wymagano dziesięcioletniego stażu pracy, w tym pięciu lat na stanowisku kierowniczym, a do tego wykształcenia wyższego z zakresu marketingu, zarządzania lub ekonomii. Nie wspominając o konieczności przedstawienia pięcioletniej koncepcji rozwoju MOSiR-u.
A jednak, zanim konkurs na stanowisko dobiegł końca, wszyscy wokół mówili jedno: „Dyrektorem będzie Andrzej Czapla". I, cóż, jak na dobrze napisany scenariusz, wynik konkursu nie zaskoczył absolutnie nikogo.
Czapla, który jeszcze niedawno krytykował burmistrza, teraz zasiada na jednym z ważniejszych stanowisk
w mieście. Osoby z grona znajomych nowego dyrektora pytane przez redakcję o jego doświadczenie związane ze sportem czy stowarzyszeniami śmieją się, rozkładając ręce i z przymrużeniem oka wskazują na inne atuty mężczyzny. Dajmy mu jednak szansę.
Czy MOSiR zostanie wyposażony w milion kamer, a może czeka nas nowa era sportu i rekreacji w Myszkowie? Redakcja z niecierpliwością czeka na odpowiedzi na pytania i wnioski oraz oczywiście na pierwsze kroki dyrektora, który na starcie miał otrzymać wynagrodzenie w tej samej wysokości, co poprzednik (sprawdzimy - przyp. red.). Burmistrz musi być przekonany o jego wyjątkowości. Jedno jest pewne już dziś - będzie na pewno ciekawie.
Opublikowano: wrzesień 2024