Od wicewojewody do domokrążcy: czy radny wojewódzki lobbuje dla spółki od odwiertów?
Był posłem, wicewojewodą, wicestarostą, dziś jest radnym wojewódzkim i - jak mówią mieszkańcy - stał się także akwizytorem. Mariusz Trepka, bo o nim mowa, ma według relacji mieszkańców chodzić po domach i namawiać do podpisywania umów dzierżawy gruntów na potrzeby spółki Permia 1, która stara się o wykonanie serii odwiertów badawczych pod potencjalną kopalnię.
Równocześnie medialnie aktywnie popiera projekt budowy kopalni, a - jak twierdzą uczestnicy lokalnego życia publicznego - wywiera presję na zaprzyjaźnionych radnych, by głosowali w zgodzie z jego stanowiskiem. Sytuacja budzi coraz więcej pytań, szczególnie w kontekście niejednoznacznej komunikacji spółki Permia 1 oraz rosnącego niepokoju społecznego wokół planowanej inwestycji.
Spółka Permia 1 konsekwentnie zasłania się tajemnicą handlową, zarówno w kwestii liczby planowanych odwiertów, jak i warunków zawieranych umów dzierżawy. Żąda od redakcji, machając pozwem sądowym, ujawnienia informacji, skąd DEMOKRATYCZNA zna treść umów.
W efekcie czego mieszkańcy nie wiedzą, ile odwiertów naprawdę ma powstać, gdzie dokładnie mają być zlokalizowane i jak wyglądają zobowiązania spoczywające na dzierżawcach.
W przestrzeni publicznej pojawiają się pytania, czy osoba tak blisko zaangażowana w działania spółki ma wgląd w te niejawne informacje, a jeśli tak, to w jakim charakterze i czy pobiera z tego tytułu wynagrodzenie. To pytania, które zadają nie politycy, lecz mieszkańcy, uczestnicy spotkań i osoby, które zgłaszają się do redakcji.
DEMOKRATYCZNA zwróciła się z oficjalnymi pytaniami zarówno do prezesa Permii 1 (wysłanych zostało 101 pytań), jak i do Mariusza Trepki (22 pytania), prosząc o jednoznaczne stanowisko w tych sprawach, lecz do momentu zamknięcia numeru odpowiedzi redakcja nie otrzymała.
Domokrążcy i duchowni na liście?
W relacjach mieszkańców powtarza się wątek wizyt domowych, podczas których prezentowano propozycję umów dzierżawy. Między innymi, według jednej z opisanych redakcji sytuacji, propozycję - za pośrednictwem radnego Trepki - miała otrzymać także miejscowa parafia.
Ksiądz, jak wynika z relacji, miał z pomysłu szybko wycofać. Redakcja nie ocenia, lecz pyta, czy takie działania są prowadzone z upoważnienia spółki, czy są indywidualną inicjatywą radnego wojewódzkiego, oraz czy na radnym wojewódzkim spoczywa obowiązek zachowania neutralności w sprawie inwestycji budzącej silne emocje społeczne.
Polityczne konsekwencje dla lokalnego PiS
Cała sytuacja odbija się szerokim echem także wewnątrz lokalnych struktur Prawa i Sprawiedliwości.
Europoseł Jadwiga Wiśniewska, Starosta Myszkowski Piotr Kołodziejczyk i Burmistrz Gminy i Miasta Koziegłowy Jacek Ślęczka mają stanowisko jednoznaczne i spójne z głosem mieszkańców - stanowczo zwracają uwagę na ryzyko inwestycji i konieczność ochrony zasobów wodnych.
To stanowisko znacząco różni się od działań Mariusza Trepki, który całą swoją karierę polityczną zawdzięcza Jadwidze Wiśniewskiej. Jak podkreślają źródła - jego działania nie są w żaden sposób uzgadniane z liderami PiS w powiecie.
Mieszkańcy pytają więc, dlaczego polityk związany z tą samą partią podejmuje działania postrzegane jako sprzeczne z interesem i tak szkodliwe dla lokalnego środowiska PiS.
Oczekiwania społeczne: jasność, jawność, odpowiedzialność
W sprawie kopalni emocje są ogromne, a nastroje społeczne wyrażane negatywnie. Mieszkańcy oczekują pełnej transparentności zarówno od spółki Permia 1, jak i od osób publicznych, które angażują się w jej działania. Redakcja będzie przedstawiać odpowiedzi od spółki i radnego, gdy tylko zostaną udzielone.
Jeśli kogoś odwiedził w domu Mariusz Trepka proponując podpisanie umowy na odwierty albo uczestniczył w tych działaniach, proszę o kontakt tel. 660476385 lub mail: kkieras@demokratyczna.com.pl. Zapewniam pełną anonimowość, (kk)
Opublikowano: listopad/grudzień 2025