— GAZETA —

DEMOKRATYCZNA

POWIAT MYSZKOWSKI · ZAWIERCIAŃSKI · BĘDZIŃSKI · CZĘSTOCHOWSKI

← Wróć do wszystkich artykułów
Sprawy miasta

Park&Ride po żakowsku, czyli dworzec autobusowy bez autobusów

PARK&RIDE po żakowsku, czyli dworzec autobusowy bez autobusów Dworzec bez autobusów, parking za 6 zł na miesiąc, a dla gamoni mandaty - to najnowszy pomysł Włodzimierza Żaka i jego świty na zagospodarowanie centrum Myszkowa. W ramach wielkiej przebudowy miasto postanowiło stworzyć strefę Park&Ride: całodobowy parking na 40 miejsc, ogrodzony szlabanem, z którego wyjazd możliwy będzie dopiero po zeskanowaniu biletu z autobusu. Biletu, którego… nikt nie chce drukować.

Operatorzy linii autobusowych nie widzą sensu w bawienie się w kody kreskowe, a mieszkańcy już zauważyli, że cały system daje zachętę: możliwość parkowania auta w centrum za 30 groszy za dobę. Na przebudowę centrum miasta Myszków czekał od dekad. Ogromne dofinansowanie pozyskane dzięki wsparciu Europoseł Jadwigi Wiśniewskiej, miało być szansą na prawdziwą zmianę. Miało, bo okazuje się, że wszystko, czego myszkowskie władze dotkną, zamienia się w festiwal absurdów.

Redakcję zaalarmowali właściciele firm przewozowych obsługujących linie autobusowe, zaproszeni przez przedstawicieli Włodzimierza Żaka na spotkanie w sprawie - krótko mówiąc - dworca. Państwo z urzędu zgodnie z planem chcą zrealizować strefę Park&Ride, czyli przyjeżdżasz autem, zostawiasz go i jedziesz dalej komunikacją. Wjeżdzasz na parking bez problemu, ale żeby wyjechać (tzn. by podniósł się szlaban), potrzebujesz biletu z autobusu.

Jak wjedziesz i biletu miał nie będziesz, musisz wezwać Straż Miejską i zapłacić mandat… Myszków w tym wariancie nie zna pojęcia komunikacja kolejowa. Według urzędu Park&Ride działa tylko dla autobusów.

W myszkowskiej wersji zaprezentowanej na spotkaniu z przewoznikami wygląda to mniej więcej tak: przyjeżdżasz autobusem na przykład z Pińczyc do Myszkowa do centrum, zostawiasz samochód i np. do przychodni na Światowicie jedziesz autobusem - z ekologicznej troski oczywiście i dla darmowego parkingu. Nikt by tego lepiej nie wymyślił. Kolej? Na kolej może przyjdzie kolej wiosną, ale jeszcze nie wiadomo.

Pismo do przewoźników miało dość ostry przekaz: albo wprowadzicie nasz system, albo żaden autobus nie wjedzie na dworzec… Na dworzec autobusowy bez autobusów… A przewoźnicy drukować kodów nie chcą, bo pytają czy miasto da im oprogramowanie i kasy fiskalne - nie da, wszystko we własnym zakresie. Jak Państwo myślą, jaka była reakcja? Prosta: to my tam nie będziemy wjeżdżać Trzeba będzie zatem znaleźć alternatywę - stworzyć przystanki w innej lokalizacji.

Ktoś ratując miejską strefę zaproponował, że może jakieś kupony z jednorazowymi kodami… Może. To pokazuje skalę desperacji. Cały wysiłek skupia się na tym, by pilnować 40 miejsc parkingowych, które dotychczas i tak służyły głównie osobom przesiadającym się na pociąg. Tymczasem mieszkańcy już kalkulują: wystarczy kupić bilet za 2,60 zł i można mieć parking w centrum za grosze. Z ulgami jeszcze taniej, nawet za 30 groszy dziennie.

Najciekawsze jest jednak to, że przez okres 5 lat oficjalnie opłat miasto pobierać nie może ze względu na dofinansowanie i trwałość projektu. Tak wygląda wielkie planowanie przestrzenne według magistratu. Myszków w 2026 roku serwował będzie mieszkańcom i odwiedzającym rozwiązania, które w dużych miastach wprowadzano około 2020 roku. Betonowały przestrzeń miejską, wyludniały centralne obszary i mordowały biznes.

Najjaskrawszym przykładem będzie chyba słynna Aleja Frytkowa w Częstochowie. W centrach dużych miast takie projekty przechodzą przez analizy, badania potrzeb mieszkańców. W Myszkowie wygląda to tak, jakby całość narysowano na kolanie - byle szybciej, byle taniej, byle bez zadawania pytań. Na samostanowieniu nie kończą się problemy. Przedsiębiorcy prowadzący lokale w przebudowywanej części centrum już dziś liczą straty.

Mniejszy ruch, ograniczony dojazd, chaotyczna organizacja - to wszystko uderza w ich dochody. Ale prawdziwe czarne chmury dopiero wiszą nad nimi: co z klientami, którzy dotychczas parkowali obok sklepu czy biura bez najmniejszego problemu? Gdzie mają zostawić auto, jeśli aż 40 miejsc zablokuje absurdalny system z biletami, a wszystkie dotychczas istniejące miejsca parkingowe zostały zlikwidowane. Nikt z magistratu nie pomyślał o lokalnych przedsiębiorcach?

Tak jakby nie istnieli. A przecież to oni płacą podatki, zatrudniają ludzi i trzymają centrum miasta przy życiu. Ta przebudowa to totalna klapa, ulice na których ledwo mijają się auta, betonoza i dworzec autobusowy bez autobusów. No Panie Żak, nikt by tego lepiej nie wymyślił. (kk)